poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Daleka północ


Dawno nie malowałam. Aż tu nagle, niespodziewanie...

W końcu nazbierało się we mnie trochę emocji, znalazłam chwilę i namalowałam dwa. W rzeczywistości od początku do końca trwało to kilka miesięcy. Najpierw namalowałam wstęp, następnie pastą strukturalną udoskonaliłam. Trzeci krok to już kompletne kolory, a na samym końcu kropki. Obie sztuki inspirowane są naturą, oba borealne i nawet trochę spokrewnione. Tajga i Tundra.

Wymiarowo i materiałowo takie same. Akryl (z metalicznymi poblaskami) w wymiarze 25x30 cm. Eksperyment ze strukturą, kolor celowo niedbały i częściowo intensywny. Oczywiście nie mogło zabraknąć złotka. Jestem uzależniona od poblasków. Próbowałam trochę nawiązać do auror borealnych. Czy kropki są do tego celu odpowiednim nośnikiem? W mój gust trafiają. Kolejna maniera - jak złotko to i kropki.

Tajga

Tundra


10 komentarzy:

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.