poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Komplet w kropki


Nie jest zgodnie z planem.

Dzisiaj miało wystąpić dziergadło, ale zdjęcia czekają jeszcze na edycję. Chcę też napisać o filmie, ale prawdopodobnie będę musiała, chociaż we fragmentach, obejrzeć jeszcze raz. Nic się nie stało. Poza broszkową monotematycznością...

Perliki stanowią komplet. Ona i on. Dość łatwo jest wykalkulować, kto jest kim. Lubię zdobić powierzchnie cekinami. Koraliki ładnie je uzupełniają, ale cekiny lśnią i błyszczą. Cóż, gust mam dość prosty, by nie powiedzieć prostacki. Im więcej świetlnych efektów, tym lepiej dla mnie. A dla nosicielki? Spodobały się. Nie zamykam tematów wiejskich. Inspiracji wśród drobiu jest wiele.

Trochę kiszka wyszła na odwrocie perlika, ale jego głowa jest znacznie ładniejsza niż perliczki. Więc równowagę zachowałam. Perliczka jest wykończona fioletowym, a perlik niebieskim kolorem. Są dość duże (zapomniałam zmierzyć przed oddaniem), prawdopodobnie sięgają nawet 10 cm. Zrezygnowałam z nóg, ponieważ aż tak pewnie się nie czuję.







4 komentarze:

  1. To sama robisz od początku do końca? No to fajnie Ci wychodzi:) Chętnie bym takiego perlika upięła sobie gdzieś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od początku do końca - od wybrania koralików do zapakowania ostatecznego produktu. :)
      Planuję zrobić przedstawicieli jeszcze innych drobiowych gatunków, ale perliki faktycznie bardzo fajnie wyszły.

      Usuń
  2. Ubarwienie perlików podoba mi się ogromnie, te czerwone akcenty super ożywiają:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez tej czerwieni nie byłoby realistycznie ;)
      Dziękuję :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.