poniedziałek, 13 marca 2017

Sowa, jabłko i kwiat


Plan zawiódł.

Miało być coś zupełnie innego, ale zabrakło czasu. Pojawi się za tydzień. Z powodu wyjazdu nie miałam czasu na prawdziwą koncentrację (w chwili publikacji prawdopodobnie jestem już w domu). Zrobiłam za to broszki prezentowe (nie w ciągu tygodnia, z tym bywa różnie). Coraz lepiej wychodzi mi układanie wzorów, coraz sprawniej komponuję różne stworki. Te są trochę mniejsze niż ananasy i arbuz. Ale nie zabrakło miejsca na cekiny. Tego nie mogę się wyrzec. Technika nadal ta sama. Przyszywanie koralików i cekinów na filcu, podklejanie sztuczną skórką zamszową, obszywanie koralikami.

Z sowy jestem całkiem zadowolona. Tylko oczy nie do końca wyłupiaste zrobiłam. I to chyba jedyny szczegół, którego bym się czepiała. Poza tym poziom prezentuje się całkiem przyzwoicie.
Jabłko za bardzo przypomina pomidora. Być może cekiny uratowałyby kompozycję. Liść jest za mały, czerwona powierzchnia nudna i za duża. Następnym razem będzie lepiej.
Kwiatek prawie idealny. Trochę zabrakło precyzji. Poza tym doskonałość roku. Chociaż wariacji kolorystycznych ani widu, to nie ma mowy o nudzie. Podoba mi się bardzo.

Przyzwoitych zdjęć nie zdążyłam zrobić. Broszki rozchodzą się po znajomych. Jestem zasypywana kolejnymi sugestiami. Prace trwają. Ale za tydzień odpuszczę. Pracuję w międzyczasie (międzyczas to realna czasoprzestrzeń) nad czymś, co ma dla mnie duże znaczenie.



24 komentarze:

  1. Broszki wracają. Twoje są świetne, jakby z najdroższych kamyczków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Odkąd zaczęłam je robić, zaczęłam też nosić. I zaraziłam inne osoby :D

      Usuń
  2. Sówka! Kochamy sówki! ♥
    Wszystkie super, wiadomo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrobiłabym sówki, gdybym nie została poproszona. Warto było. Udało się, ptaszysko. Teraz krążę po tematach morsko-oceanicznych. :)
      Dziękuję Ci! :)

      Usuń
  3. Ale cudne i muszę pochwalić, że coraz lepiej wykończone. Nie dziwię się, że znajomi przygarniają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się uczyć od najlepszych ;) Daleka droga przede mną, ale postęp faktycznie jest. :)

      Usuń
  4. Twoje postępy robią ogromne wrażenie, piękna, precyzyjna robota:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama siebie zaskoczyłam. Póki co skupiam się na małych formach, ale czuję w kościach, że niedługo pokuszę się o coś większego.
      Dzięki :)

      Usuń
  5. A ja głosuję na kwiatek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem z niego zadowolona. Bo ograniczony kolorystycznie, niby nic, a jednak forma bardzo się udała. Myślę, że kwiatek najbardziej mi się udał z tych trzech okazów. :)

      Usuń
  6. Brawo Ty, praktyka czyni mistrza. E tam, pomidor... chociaż w sumie też dobry :D Sówce faktycznie większe gały by się przydały. Ale i tak jest urocza ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za każdym następnym razem jest coraz lepiej. Więc nawet nieduże sowie oczka nie psują mi humoru. :)
      Dzięki! :)

      Usuń
  7. Wspaniale to wygląda :) Mi najbardziej podoba się sowa - chyba po prostu zbyt je uwielbiam by mogło wygrać cokolwiek innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że sowa przypadła Ci do gustu :) Dziękuję :)

      Usuń
  8. Bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba :) Od razu wiedziałam, że to jabłko, ale jeśli chcesz być pewna, że nikt nie pomyli z pomidorem, może warto dodać ogonek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następne jabłko będzie już lepsze :) Dzięki :)

      Usuń
  9. Kwiatek jest świetny! Widzę, że dużo samokrytyki ;) ale grunt to ćwiczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zdawać sobie sprawę ze swoich mocnych i słabych stron. Ćwiczę usilnie :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  10. Ale tu dawno nie byłam! Sowa mi umknęła, no jak to tak? Już się poprawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) I zapraszam częściej ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.