poniedziałek, 6 lutego 2017

Plantacja


Ćwiczenie czyni mistrzem, mówią.

Starałam się zrobić coś inaczej, niekoniecznie wyszło zgodnie z planem. Ale nie jestem zawiedziona. Nie jestem wielce obeznana w sztuce. Motywuję się, że jeżeli będę poświęcała czas na szlifowanie umiejętności, za 20 lat będę robić naprawdę ładne rzeczy. Jak Niektóre Osoby... ;)

Starałam się zrobić lepsze zdjęcia niż poprzednio. Odkryłam oczywistość. Białe tło jest najlepsze. Ananas lśni i odbija światło jak należy. Z trzecim ananasem trochę się wstrzymam. W sumie byłoby fajnie, gdybym pozostała w temacie dłużej. Kiedy obiekt jest ten sam, łatwiej jest porównywać.

Co zrobiłam inaczej? Użyłam kilku cekinów nie od kompletu, liście powstały z trzech kolorów metalicznej zieleni. Haft chaotyczny. Nie wiedziałam, jak postąpić z krawędziami. W tej dziedzinie więc nie dopisałam. Poza tym praca na filcu, podklejenie sztuczną skórą, zwykła zapinka (jak w poprzednim przypadku) i... to wszystko.

Gdyby ktoś miał wątpliwości... ;)


Rodzeństwo z tej samej plantacji.

PS. Zastanawiam się, czy "Wojnę i pokój" zostawić do podsumowania miesiąca, czy napisać szerzej. Serial mogę podsumować bardzo krótko, ale są kwestie i wątki, które mogłabym rozwinąć. Nie wiem tylko, czy kogoś to interesuje. :)

10 komentarzy:

  1. A ja mam piękne turkusowe cekiny, odprute z jakiejś bluzki i nie mam pomysłu co z nimi zrobić... Taki haft jest mi całkowicie obcy, ale to ciekawa technika:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turkusowe aż się proszą na rybią łuskę. Haft ogólnie jest mi obcy, ale oswajam :)

      Usuń
  2. U mnie pewne cenkiny (różowe) przeleżały kilkanaście lat, nie miałam pomysłu. W końcu wyrzuciłam ;) A mogłam różową świnkę zrobić... Taka drobnica to dopiero wymaga skupienia. I zręcznych paluszków i dobrego wzroku ;) Efekt ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też długo leżały. Aż nadszedł pomysł. Mam jeszcze inne kolory, więc może będę psychodeliczne ananasy wyszywać ;)
      Nie skupiałam się silnie, bo oglądałam serial. Z pierwszymi trzeba uważać, później idzie mechanicznie. :)
      Dzięki!

      Usuń
  3. pierwsze zdjęcie wymiata! ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te ananaski :) super Ci wyszły

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna ananasowa rodzinka! Urzekły mnie te owoce i gdyby nie to, że właśnie obmyślam jak wyhaftować małe kwiatki, zrobiłabym ananasa :)
    Polecam tutki na obszywanie krawędzi koralikami, jeśli chcesz, skorzystaj z moich na pintereście:
    https://pl.pinterest.com/bluefairyart/tutorials/

    dużo tam tego, ale różne spojrzenia na ten sam temat, czasami się przydają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Obszywanie krawędzi bardzo mi się przyda. Dzisiaj skończyłam trzecią broszkę. Jest lepiej, ale jeszcze nie jest dobrze. :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.