sobota, 10 września 2016

To dopiero początek


:)

W końcu!

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie będzie rejsu. Nie będzie niczego ekstremalnego, ponieważ postarzałam się i lękiem pałam przed kontuzjami lub innymi obrażeniami.

      Usuń
    2. Zapuść se "Rejs" zatem, ponadczasowa rozrywka, koń, krowa i droga na Ostrołękę ;-)

      Usuń
    3. Nawet nie wiesz, jak bardzo nie lubię tego filmu :)

      Usuń
  2. Ja też się przyłączam do pytania Leny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rejsy są nie dla mnie. Jestem człowiekiem naziemnym, wolę czuć stały grunt pod stopami. We wszystkich wymiarach życia.

      Usuń
  3. Czyli, że będzie się działo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtrudniej będzie wracać. Już teraz wiem, że nie będzie mi się chciało, odchoruję, wrócę zgięta jak ekierka. Ale czego się nie robi dla wypoczynku?

      Usuń
  4. A jeśli rejs to czy żyrafa też się zabierze? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyrafa jest, odhacza przystanki na Instagramie, a później dostanie cały odcinek wyprawowy.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.