czwartek, 21 lipca 2016

Żyrafa 3


Żyrafa po raz trzeci. Zwiedziła trochę zakątków. Nie było przygód, wspinaczki wysokogórskiej, ale kilka ciekawych obrazków powstało. Zaczęłam też używać tego zwierza jako elementu pocztówkowego. Robię zdjęcia w sytuacjach znaczących, a później wysyłam znajomym.



Zdjęciu z oknem towarzyszy historia. Okno jest częścią starego, popadającego w ruinę domu. Nikt tam nie mieszka. Przynajmniej nie ludzie. Kiedy zaczęłam ustawiać żyrafę, wewnątrz zapanowało poruszenie. Słychać było ruch w pomieszczeniu. Prawdopodobnie kuna (może nawet więcej niż jedna) zamieszkała w budynku. Teorię potwierdza również inne zdarzenie. W ogrodzie przy domu, w malinowym gąszczu, dzika kaczka uwiła sobie gniazdo i wysiadywała jajka. Obserwowałam ją z daleka. Któregoś dnia kaczki już nie było, gniazdo zostało splądrowane, a z całego przedsięwzięcia została tylko garść piór.
It's the circle of life...

I zdjęcie nad rzeką. Bardzo udany, nieplanowany wypoczynek. Czasami warto jest usiąść, żeby porozmawiać, popatrzeć na kaczki (których jeszcze nikt nie zjadł) i ryby, przebywać wśród przyrody. Nie po to rewitalizowali cały park, żeby go omijać. To dla ludzi i ich przyjemności.






12 komentarzy:

  1. To ja zamieszkam chętnie w tym domu, choćby z kuną. Żyrafa pięknie wkomponowuje się w resztę krajobrazu. Odpoczynek zawsze jest wskazany. Zdjęcie ze stopami bardzo jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo ładny dom. I jest ogromny. Kuna wiedziała, co wybrać na siedzibę :)

      Usuń
  2. Żyrafie ekskursje uwielbiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jedną wyprawę dalekobieżną jej nie wzięłam i trochę na tym straciłam. Ale zawsze są nowe szanse i okoliczności. Zawsze będzie więcej.
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę żyrafie tych wędrówek z perspektywą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Horyzont się nie zamyka. Ma przed sobą przyszłość. Ta żyrafa.

      Usuń
  4. Migawki z żyrafą świetne, a to na oknie starej chałupy najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebo w oknie bardzo ładnie się odbiło :)
      Dzięki!

      Usuń
  5. A ja mam takie pytanie do żyrafy - który rejon Mazur poleciłaby najbardziej na trzydniowy pobyt? Bo widzę, że jeździ tu i tam, zna się ;)
    Zdjęcie z oknem i chmurami w oknie - no, mistrzostwo po prostu! Robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyrafa jeszcze tam nie była, ale ładne są okolice Morąga, chociaż to nie serce prawdziwych Mazur. Kętrzyn-Reszel to Mazury i Warmia historycznie ciekawe. Kruklanki, chociaż małe, też są dobre (najlepsze jedzenie na Mazurach). W Giżycku jest za dużo ludzi, tam lepiej poza głównym sezonem. I Gołdap jest uzdrowiskowa, widowiskowa (bo górki i pagórki), a jedzą po suwalsku. Zależy, jaki się lubi wypoczynek. Czy nad jeziorem, czy w lesie, czy w zabytkach... :)

      Usuń
    2. Dzięki, wszystko zanotowane, wezmę pod uwagę. Lubię miejsca w których nie ma tłumów, jest architektura, a jeziora - ech, tak rzadko je widuję, że chętnie popatrzę :) ;)

      Usuń
    3. W patrzeniu na jeziora pomocne są kajaki. Szlaków jest sporo.
      Architektury jest dużo w ruinie. I w tej dziedzinie - podobno będąc na Mazurach koniecznie trzeba zobaczyć Sztynort. Moim zdaniem można, ale pałac sam w sobie nigdy nie był najpiękniejszy, a okoliczności przyrody mocno zdziczałe, więc niekoniecznie.
      Gdybyś miała jakieś pytania, lub chciała się dowiedzieć o sekretnych miejscach, to służę pomocą :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.