poniedziałek, 25 lipca 2016

Radość


Namalowałam w barwach pastelowych. Żeby nie straszyć zawsze intensywnością. Ale złotko jest. Pobłyskuje z uporem.

Musi być coś delikatniejszego. Jak wewnętrzność ludzka, którą można jednym słowem, ruchem, gestem zniszczyć, zmiąć i unicestwić. A przecież mimo wszystko tyle w niej elastyczności, że jest w stanie przetrwać wielokrotne kataklizmy. Człowiek jest trzciną cukrową. Zależy, z której strony przychodzi zagrożenie. Im mniejsza odległość, im bliższe źródło, tym bardziej niszczy.

Dzieło moje opowiada o czymś innym. O wewnętrznej radości. Człowiek nie będzie trwale szczęśliwy, jeżeli uzależnia ten stan od czynników zewnętrznych. Radość, jej korzenie, trzeba mieć w sobie. Pobłyskiwać ukrytym złotkiem w delikatności swej istoty.

Technicznie: akryl w rozmiarze 30/40.



12 komentarzy:

  1. Ja widzę lato i hortensję, ale przecież lato i hortensje to sama radość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm. Mądrze napisane. I o wewnętrzności ludzkiej i radości wewnętrznej. Być wrażliwym ale silnym i twardym - to mój ideał. Chociaż hardcore współżycia z towarzystwem spowodowł stępienie wrażliwości.
    A dziełóo arwne, kojarzy mi się z sukienkami mojej babci, jakie sobie szyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest łatwo się przeciwstawiać.
      Z tego dzieła byłaby niezła sukienka :)

      Usuń
    2. Można by się pokusić o przeniesienie tego na materiał np. w cottonbee.

      Usuń
    3. Szybko, zanim Amancio Ortega odgapi! ;)

      Usuń
    4. I tu mi brakuje fejsbukowego kciuka w górę ;)

      Usuń
    5. Się już tylko uśmiechnę :)

      Usuń
  3. Skąd złoty?! Szukam porządnej złotej farby; ta, co mam, to się nadaje do malowania pudełek i skrzynek, a nie do obrazów. Oszukuję ostatnio ze złotym markerem, ale ku mojej rozpaczy, markery zostały wycofane z oferty Tigera (albo po prostu mój Tiger taki ubogi, w sumie to drugie całkiem prawdopodobne).

    A obrazek to "kwiat, który chciał być chmurą" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akrylowa złota. W sklepach artystycznych, lepszych papierniczych i rękodzielniczych. Inne metaliczne też są dostępne. Przynajmniej na wsi.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.