środa, 27 lipca 2016

Lasy i ludzie


Niedzielny spacer wśród najdzikszych przypadków przyrody. Około 5 kilometrów. Decyzja pod wieloma względami bardzo dobra, pod jednym... eee... Trochę komarów i innych robaków, ale to nie jest wielka przeszkoda. Ani zaskoczenie. Bo oto bagna, lasy i ludzie, więc pojawienie się insektów to nie przypadek.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Radość


Namalowałam w barwach pastelowych. Żeby nie straszyć zawsze intensywnością. Ale złotko jest. Pobłyskuje z uporem.

czwartek, 21 lipca 2016

Żyrafa 3


Żyrafa po raz trzeci. Zwiedziła trochę zakątków. Nie było przygód, wspinaczki wysokogórskiej, ale kilka ciekawych obrazków powstało. Zaczęłam też używać tego zwierza jako elementu pocztówkowego. Robię zdjęcia w sytuacjach znaczących, a później wysyłam znajomym.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Stir-fry


Smażenie w ruchu. Ostatnie moje odkrycie. Wynalazek sam w sobie chiński, wielowiekowy i z tradycją. W skrócie: polega na szybkim podgrzaniu składników w celu stworzenia wyśmienitej potrawy. Rozwiązanie bardzo dobre, jeżeli dysponuje się skurczoną wersją doby. Lubię gotować, ale ostatnio nie mam czasu. To ostatnio strasznie długo się ciągnie.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Czytelnictwo letnie


Staram się czytać zgodnie z listą. To już prawie miesiąc, więc podsumowanie jest jak najbardziej na miejscu. Przeczytałam kilka, przemyślałam i zreflektowałam.

piątek, 1 lipca 2016

And summer comes to knock me off my feet


Po pierwsze - ale mało zdjęć! Niemal do końca miesiąca byłam przekonana, że zrobiłam ich tak dużo, że są ładne i ciekawe. Okazuje się, że można się zwieść. Ani tak wiele, a wśród nich tylko kilka wartych. Instagram ograbił mnie z materiałów obrazkowych.
Na koniec czerwca przypadło też zmęczenie spowodowane bieganiem w milion stron świata, więc nie wysiliłam się na zbyt bogate podsumowanie.