piątek, 10 czerwca 2016

Resztki


Myślałam o kwadratach. Te babcine, spokojnie udziergane, połączone w zgrabną całość... Kolorowość zostałaby zachowana, ale to jednak nie było to, co chciałabym widywać codziennie. Dlatego konstrukcja jest inna.

Nie będę kłamać. Wyszło dość ciężko. Dzierganie, pranie, suszenie - to wcale nie było łatwe. Ale dokonałam. Monument został stworzony. Moja kolorowa narzuta na łóżko. Recykling i uzdatanianie nieuzdatnionego. W naturze nic ginąć nie powinno, a sztuka powinna naśladować naturę.
Muszę jeszcze szydełkiem powciągać wystające nitki, ale poza tym jestem bardzo zadowolona. Przez jakiś czas posłuży.


16 komentarzy:

  1. Szacun! Monument prawdziwy, gratulacje! Bardzo zgrabnie wyszedł :-) podoba misie wielce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam, że nie opłaca się sprzedawać, bo nikt nigdy nie zapłaci tyle, ile pracy to kosztuje :D
      Cieszę się, że przypadł Ci do gustu :) Dzięki.

      Usuń
  2. Ale się napracowałaś, ale narzuta robi wrażenie. Poza tym będziesz mogła nią się przykryć, w razie zimna. Mnie się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie same zalety :D
      Dziękuje :)

      Usuń
  3. Bardzo bardzo BARDZO mi się podoba, moje klimaty na 100 %, szacun za wielką robotę! Efekt wyśmienity! Do odgapienia ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odgapiaj śmiało :)
      Bardzo przydatna rzecz, a do tego pochłania wszechobecne resztki.

      Usuń
  4. Kawał dobrej roboty. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najśmieszniejsze jest to, że jeszcze trochę resztkowych kłębków mi zostało :)

      Usuń
  5. No nie wiem... Może nie wciągaj tych nitek, bo one całkiem ciekawie w tym projekcie wyglądają, tylko zabezpiecz je, żeby nie pouciekały z oczek. Bardzo podoba mi się stworzona kolorowość:-) Oby narzuta posłużyła jak najdłużej. Marzę o takiej, tylko w domu z kotami (na razie jest jeden, ale jesienią nie wykluczam powiększenia stadka) takie rzeczy się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies się nauczył nie skakać po łóżku, ale kot to zupełnie inna sprawa.
      Kolorowość była czynnikiem decydującym o powstaniu :)
      Może faktycznie zabezpieczę i zostawię nitkową rustykalność. Do czegoś takiego pasuje :)

      Usuń
  6. Rewelacja!!!! Ogrom pracy widać gołym okiem, ale efekt myślę, ze warty tej ciężkiej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Satysfakcja jest większa niż wysiłek :D
      Dziękuję! :)

      Usuń
  7. Nie utkałabym nawet połowy... ile cierpliwości potrzeba! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba aż tyle cierpliwości, wystarczy serial. Dziergam zazwyczaj podczas oglądania. I kilka odcinków później okazuje się, że całkiem sporo udaje się osiągnąć :)
      Dziękuję :)

      Usuń
  8. Śliczna, klimatyczna narzuta. Nitek bym nie chowała (to dodatkowy element dekoracyjny),tylko poprzeciągała tak aby wszystkie były po jednej stronie. Czyli jedna strona gładka, druga kosmata i kładziemy tą stroną która nam się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry pomysł z podziałem na strony. Dziękuję! :) Świetne rozwiązanie problemu :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.