czwartek, 5 maja 2016

Skarb pana Isakowitza


Na książkę natknęłam się w księgarni. Moją uwagę przyciągnął kolorowy grzbiet. Później tytuł. Gdyby brzmiał "Skarb Isakowitza", nie sięgnęłabym. "Skarb pana Isakowitza" to sympatyczna tajemnica w kolorze morskim i żółtym, z czerwonym samochodem mknącym przez okładkę.

niedziela, 1 maja 2016

And what's wrong with that?


Kwiecień, kwiecień, to już dwa tysiące szesnaście kwietniów w tej erze, co prawdopodobnie nie jest prawdą, ponieważ kwiecień powstał dopiero w 1876 roku.