piątek, 1 kwietnia 2016

W przyszłość, dal i przestrzeń


W marcu byłam silnie zajęta poważnymi sprawami (prawie zamieszkałam w samochodzie), więc nie zostało zbyt wiele przestrzeni i czasu na ciekawości, odkrywanie Ameryki, rekreację, czy inne interesujące zajęcia pozalekcyjne. Ale coś tam się nazbierało...



Realizacja przygód:
2/16
Henna na rękach zupełnie się nie sprawdziła. Ładnie pachnie, to jest plus. Ale dostałam jakiejś alergicznej reakcji po próbie, poza tym długo schnie (z powodu reakcji, trzeba było szybciej się pozbyć mazi z ręki), więc może w przyszłości sobie odpuszczę. Nie dla mnie. Albo sprawdzę inne kolory, innych producentów... Dorośli ludzie też robią głupie rzeczy. Problem polega na tym, że głupio im się przyznać. A szkoda...

Ludzie i inne wynalazki:
Chciałam opisać dlaczego irytują mnie próby manipulacyjne i sekretne knucie, ale potrafię zamknąć antidotum w jednym zdaniu:
- Спасибо, пошёл вон.
Zauważyłam też inne, fascynujące zjawisko, ale dopiero zbieram materiały oraz przemyślenia na jego temat. Jeżeli nadal będzie wydawało mi się godne wspomnienia, opiszę w przyszłym miesiącu.

Pasmanteria:
Moja słabość. Kurczakowe włóczki najwyższej jakości. Tylko wiosenny sweter! I jeszcze czapka się zmieściła. Niedługo będę się chwalić.

Makijaż:
Namówiłam się. Z różnych stron docierały do mnie pogłoski o wspaniałości Golden Rose, więc zaryzykowałam (poza tym znalazłam idealny podkład dla Pani Matki, więc tym bardziej trzeba było zrobić zakupy). Póki co wypowiedzieć się mogę o korektorze, rozświetlaczu i cieniach.
Paletka w brązach - cud miód. Odcienie dobrze wykalkulowane, ładne, trwałe. Nie sypią się, nie zbijają na powiece (może to przez bazę? może to jej urok? może to...?). Zadowolonam z nabytku.
Korektor jest delikatny, gdybym miała większe cienie, prawdopodobnie nie ukryłby ich. Ale póki co się sprawdza. Tylko myślę, że mogłoby go być więcej. Ale cóż...
I rozświetlacz. Tu nie mogę narzekać na objętość. Może i moja twarz jest wielka, ale będę się rozświetlać latami. Poblask jest trochę metaliczny, ale to pewnie kwestia związana z odcieniem.

Serial:
W końcu nadrabiam "Oh My Venus" z So Ji Subem. Fajne, ale nierealistyczne. Nie mogę jednak wymagać, bo to tylko koreańska drama... Oglądałam bardziej dla estetyki odzieżowej, pomysłów na makijaż i wystroju wnętrz. Od dramatyczności mnie mdli. I nie wzruszam się, ponieważ nie mam serca do romantycznych opowieści.
I postanowiłam udawać, że nie wiem o nowym MacGyverze. Wypieram ze świadomości. I'm covering my ears like a kid, when your words mean nothing, I go la la la... Najlepsze rozwiązanie na jakie mnie stać.


Rummikubowe szaleństwo.





Prawie nie widać, ale to dzikie gęsi.




Ostatni dzień zimy.


Książka:
Jeszcze nie wiem, czy skończę, ale zaczęłam "Wehikuł czasu". Było o tym kilka filmów, lepszych i gorszych, ale to nie to samo. Chodzi o sposób, w jaki napisana jest książka. Nawet nie treść, ale elegancja i zgrabność słów. Bardzo ładnie. Mózg odpoczywa w takich warunkach.

Czas:
Cała ta propaganda, że zmiana na letnią strefę przynosi wiele benefitów i radości to jedno wielkie oszukaństwo. Nie lubię, czuję się eksploatowana i mam żal ogromny do tych postaci, które są odpowiedzialne za tak nietrafioną decyzję. Prąd oszczędzamy? Fabryki lepiej pracują? O co chodzi? Moim zdaniem może już zostać letnia opcja, jest bardziej sensowna, a o zimowej zapomnijmy na zawsze.

Życie pozablogowe:
W rozkwicie. Wiosna, panie sierżancie.

Dzikie bydlęta zjadły drzewo.

Leśnie przeciwności, ale jestem ninja i nawet nie zamoczyłam butów.




Piosenka dla marca:
Ponieważ ciepłą wiosną żyje się o wiele przyjemniej, łatwiej i szczęśliwiej.


8 komentarzy:

  1. Wiosna nadeszła i człowiekowi lepiej się zrobiło na duszy. Fajne masz tereny. Nieco odludne ( tak przynajmniej wyglądają), nieco depresyjne ( ale to wina mgieł i szarości) ale mnie pasują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wina, to zrobiłam same depresyjne i odludne zdjęcia :) Nie wiem, dlaczego, ale nie lubię, kiedy mi się człowiek w kadr wciska.
      Wiosna jest najlepsza :)

      Usuń
  2. stare zdjatka. my ostatnio widzielismy stadko owiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęsi ustrzelone 19 marca. Dla mnie to jak przedwczoraj. Owce jeszcze nie przyleciały ;)

      Usuń
  3. Pierwsze zdjęcie mam podobne, tylko że zrobione w lato, gdzieś na Mazurach. Bardzo podobne...
    Zdjęcie z kiblem przy drodze jest de best!!! Aż chce się zatrzymać i załatwić parę spraw na miejscu:)
    Seriale oglądam głownie kryminale, teraz "Most na Sundem", szwedzkoduński, co słychać w mowie i widać w kadrach:)
    Co do Golder Rose- to ja kocham ich szminki, szczególnie matowe w intensywnych kolorach- moja dozgonna miłość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo jest takich dróg na Mazurach. Ale przejechaliśmy :)
      O załatwianiu spraw nie pomyślałam, ale absurd taki przydrożny, że nie można się nie zatrzymać :)

      Oglądałabym seriale kryminalne, ale nie znoszę przemocy i krwawości. Jednym okiem oglądam, czy "Żona idealna" się rozwiedzie. Ale ostatnio nie, bo nie mam co dziergać, a z pustą ręką nie wysiedzę.

      Podobają mi się opcje kolorystyczne w Golden Rose. Można być wybrednym. :)

      Usuń
  4. Zauważyłam, że w obcym języku dużo łatwiej być niesympatycznym, ja na przykład, jeśli klnę, to tylko po angielsku;-).
    Zmianę czasu już po raz kolejny przeżyłam całkowicie bezboleśnie, aż sama siebie nie poznaję - uwielbiam rano wstawać, a wiosną im wcześniej, tym lepiej:-).
    Zdjęcia piękne, ale ostatnie zapiera dech w piersiach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko po rosyjsku bywam niesympatyczna. Zwroty niegrzecznościowe po prostu lepiej brzmią. A znam tyle polskich eufemizmów, że wcale nie klnę. ;)
      Za jakiś tydzień pogodzę się ze strefą czasową.

      Dziękuję! Cieszę się, że udało mi się takie zdjęcie zrobić.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.