środa, 9 marca 2016

Lasery i pająki

Złotko!



Malowanie eksperymentalne. Dużo trudniej jest zrobić coś abstrakcyjnego. Może się wydawać - trochę plam, kolorków, pomieszać, gotowe. Wcale nie. I technicznie wyłamałam się z moich norm. Trzeba się rozwijać. Nie wiem, czy to jest kierunek dla mnie, ale wiem więcej, niż wiedziałabym, gdybym nie sprawdziła. Tytuł roboczy Centifolia. Bo to motyw florystyczny, gdyby ktoś miał wątpliwość.

Dzieło zostało już poddane krytyce. Dumna z siebie pochwaliłam się Pani Matce.
- Ojej, a co to za okropieństwo? - Tak brzmiała reakcja po pierwszym rzucie okiem.
- Powiesiłabyś u siebie? - zapytałam.
- Kolory są ładne - przyznała niechętnie. - Gdyby nie miało tylu nogów, może i bym powiesiła. Po co namalowałaś jakieś takie pająki? O, nawet świeci - zauważyła złotą farbę. - Lasery...

22 komentarze:

  1. Malarstwo - nam dwie lewe ręce do tego - kompletny antytalent, i jestem obrazowym polglowkiem, chociaż wiele godzin spędziłam w europejskich muzeach. Mnie się podoba, jest kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sama nie wiem, czy się znam, czy nie. Prawdopodobnie nie. Ale wiem, co mi się podoba i to staram się malować. :)
      Cieszę się, że Ci się spodobał :)

      Usuń
  2. Nie widzę pająków. Widzę rozpasane letnie ogrody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj kilka osób też zobaczyło ogrody. Nie wiem, o co chodzi z tymi pająkami :D

      Usuń
  3. A mnie to przypomina widoki Kosmosu z teleskopu Hubble'a:-)
    Moim zdaniem bardzo udana abstrakcja, ja bym u siebie powiesiła. Z całą pewnością. Jeśli zechcesz się kiedyś rozstać ze swoim dziełem, chętnie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się rozstać, jeszcze nie zdążyłam się do niego przywiązać :)
      Tylko nie napisałam o wymiarach. To kwadrat o krawędzi 40cm. Akryl. Planuję namalować jeszcze drugą część opowieści o tym Kosmosie :)

      Usuń
    2. To całkiem dobry rozmiar jest jak dla mnie:-). Może poczekam jeszcze na tę drugą część i wtedy dogadamy szczegóły:-).

      Usuń
  4. Zanim przeczytałam komentarz Pani Matki widziałam piękny obraz (nie znam się na sztuce, dla mnie albo coś mi się podoba albo nie) . Po komentarzu mamy zaczęłam patrzeć jej oczami i ma dużo racji- chodzi o pająki:) Ale zresztą się nie zgodzę, bo to żadne szkaradztwo. Tak, ja bym powiesiła to u siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, gdzie są te pająki, ale chyba niedługo w nie uwierzę.
      Dzięki! Dobrze się czyta takie komentarze :)

      Usuń
  5. pająki są fajne! :D lasery takoż :P
    misie podobuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak! :D
      Dzięki serdeczne! :)

      Usuń
  6. Pani Matka ma wyobraźnię godną pozazdroszczenia, ja widzę tylko jeźdźca na koniu, oczywiście wśród kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to dobrze, że każdy widzi coś innego :)

      Usuń
  7. A ja bym powiesiła u siebie. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja widzę ujeżdżanie byka w szale. I kwiecie rzucane w nagordę, że się udało. Taa, ilu odbniorców, tyle interpretacji. Ze sztuką tak właśnie jest - najmniej chodzi o to, co autor miał na myśli, a najbardziej o to, co odbiorca ma w głowie ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest zaleta takich abstrakcji. Bo jednak każdy patrzy z innej perspektywy. Do interpretacji można wymagać wiedzy, ale pierwsze, nieoczekiwane wrażenie też bywa interesujące.
      :)

      Usuń
  9. Ja bym powiesiła, przysięgam! Podoba mi się niesamowicie!
    Ech te mamy - mistrze w dodawaniu skrzydeł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Najlepsze jest to, że te mamy nie mają złych intencji. Tak im tylko jakoś wychodzi... :D

      Usuń
  10. Mnie przy pierwszym rzucie oka przyszło do głowy, że autor przechodzi jakąś dużą i burzliwą metamorfozę. Tyle się dzieje na tym obrazie i to mocnego w wyrazie.
    Obraz pobudza do działania!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dużą i burzliwą osobowość :)
      Dziękuję!

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.