wtorek, 9 lutego 2016

Von und zu


Nie jest łatwo być księżniczką. Tak myślę. Dlatego nie jestem. Uff... Gdybym jednak była, każdego dnia stroiłabym się w korony, kokoszniki, diademy i inne precjoza. Trzeba umieć czerpać profity z przywileju.

Przepis zaczerpnięty. Bardzo prosty, z filmem instruktażowym. Przeliczyłam na pojedynczy wierzchołek (18 oczek) i dziergałam w zależności od wielkości głowy (7-10 wierzchołków). Posługiwałam się drutami o wielkości 3,5 (prawdopodobnie z całą pewnością) oraz włóczką prezentowaną w podsumowaniu stycznia. Wykonanie jednej korony zajmuje 1-2h, zależy od ciekawości oglądanego serialu/filmu.

Z powodu awarii sprzętowej mam wielce utrudnione życie. W tym tygodniu, albo w następnym, powinno jednak wrócić do normy. Podczas kryzysu technologicznego odkryłam, że aparatura przenośna typu tablet jest bardziej irytująca, niż nieświadomy użytkownik śmiał spodziewać. Albo ja nie potrafię, co też jest możliwe. Postanowiłam jednak nie wyrzekać się publikowania dokonań. W zwolnionym tempie, ale mimo wszystko.



Aż mi przyszła do głowy piosenka "Princess of China", w której ogromną rolę odgrywa uuuUUuuuUUuuUuuuUu odśpiewane przez Rihannę.

15 komentarzy:

  1. "Wykonanie jednej korony zajmuje 1-2h, zależy od ciekawości oglądanego serialu/filmu." o tak :-D
    tableta też nie umiem, mizianie mnie denerwuje, cały czas mi coś ucieka, no w ogóle porażka. też będę mieć przerwę w łączności bo memu Misiu należy dysk wymienić... ych...
    piekną księżniczką jesteś :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tablet jest dobry do map, to muszę przyznać. Jednak podsumowując - ma za mało "opcji", biednie jakoś. Niby fajny wynalazek, ale jeszcze nie osiągnął wyżyn możliwości.
      Wczoraj miała się zakończyć moja odyseja technologiczna, ale coś nie poszło. Zobaczymy...
      Dziękuję pięknie i ukłaniam się po księżniczkowemu (tak, żeby korona z głowy nie spadła).
      ;)

      Usuń
  2. Pisanie postów na tablecie nie jest fajne, toteż zamieniałam go na laptop. Doraźnie korzystam ze smartfona, ale czytam i komentuję czasami wpisy. A korony są dla księżniczek. A ty z pewnością taką jesteś. Śliczne są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mój laptop zakończył swój długi, owocny żywot... Został jeszcze tak zwany "duży komputer", którego zastępczo używam do zdjęć, a poza tym to milion komplikacji i zależności.
      Ja jestem tylko zastępczą księżniczką, tak naprawdę to dziergałam dla prawdziwszych. Dzięki :)

      Usuń
  3. Internet w telefonie mam tylko do przeglądania i czytania okołoblogowych stron.
    Tablet traktuję też jak podręczną wyszukiwarkę, tylko do szukania szerzej niż telefonie.
    Jednak żeby coś napisać, mailować, zbierać dane, kolekcjonować pomysły, tworzyć albumy - to tylko komputer stacjonarny.
    Zdobienie tak ładnej głowy jak Twoja musi być samą przyjemnością:-) Korona doskonale leży:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowita racja. W telefonie ostatnio połączenia mi się zerwały (używałam do poczty i czasami map), tablet jest dobry do poczytania. Konkretnego komputera nie zastąpią.
      Dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  4. Trudnych słów używasz: kokoszniki, precjoza... jak mój polonista z dawnych czasów dziennej nauki.
    Ale do rzeczy:
    Wiesz, nie zawsze należy traktować wszystko tak dosłownie. Bycie królewną to stan umysłu, wizualne dodatki to tylko pozbawione uduchowienia elementy zastępcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to nie są trudne słowa, tylko trochę zakurzone. Ale pozwalają na precyzyjne formułowanie myśli... :)
      Muszę się zgodzić. To jak z każdą szlachetnością - nie z urodzenia, a z postępowania.

      Usuń
  5. Bycie księżniczką to pikuś, gorzej mają królowe ;) :) Fajne bardzo te koronki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koronka jest na tyle ładna, że może przyda się do jakiegoś bardziej poważnego dziergadła :)

      Usuń
  6. Pierwszy raz widzę coś takiego i jestem zachwycona. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zachwycona jak tylko dowiedziałam się, że można coś takiego zrobić :D Niby ozdoba dla dzieci, ale dorośli też zasługują.
      Dzięki! :)

      Usuń
  7. Super te korony! Tak sobie myślę, że nadają się też na mankiety i... słowa mi zabrakło... to przy szyi w swetrze. Jak to się nazywa? :(
    A tablet to fajna rzecz, nie tylko do map, ale i do czytania książek (nie mam czytnika, czytam na tablecie albo papierowe). Albo do dłubania w podróży. Do gier też się nadaje i innej rozrywki typu filmy oglądane samotnie :D Ale laptopa nie zastąpi. A, i mój ma tę wadę, że strasznie przekłamuje kolory, dodaje im nasycenia i kontrastu, i wszystko na laptopie mam takie jaskrawe, ciemniejsze, niż w życiu, no patrzeć się nie da. A niby taki super-duper. Mój stary monitor CRT miał takie tendencje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu, wszystko na tablecie, w porównaniu do tego, co na laptopie (matryca do grafiki) mam jaskrawe...

      Usuń
    2. Bo tablet jest fun i young, więc musi być jaskrawie jak w kpopie... ;) Ale prawda, do filmów się nadaje. Bo się ogląda i w tym czasie nie tyka niczego.
      Moim zdaniem to się nazywa ściągacz przyszyjny.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.