wtorek, 12 stycznia 2016

Gdyby

Nie uznaję postanowień noworocznych. Nie zmieniam życia w związku ze zmianą kalendarza. Ale refleksji się nie uniknie. Pomyślałam, że ciekawe byłoby coś innego niż postanowienia typu: schudnę, stanę się asertywna, przeczytam więcej książek, nauczę się nowego języka. Postanowiłam zrobić listę interesujących mnie rzeczy, które chciałabym zrobić. Niby bucket list, ale nie. Bo nie goni mnie, nie czuję presji, ale byłoby miło, gdyby się udało. I może zrealizuję któryś z poniższych punktów w ciągu bieżącego roku...

1. Pójść do opery z wuwuzelą. Wiadomo, że tego nie zrobię, ale byłoby prawie zabawnie. A tak naprawdę, chciałabym posnobować w filharmonii.

2.Polecieć balonem. Trochę przerażająca myśl, ale miło byłoby popatrzeć na świat z góry.

3. Posiać gipsówkę. Ochronić ją, pozwolić wyrosnąć do stanu gęstej kępy. Gipsówka to jeden z moich najbardziej ulubionych kwiatów.

4. Zrobić film przyrodniczy o kumakach. Nie mam pojęcia, z której strony zacząć, ale to by była fenomenalna produkcja. I może udałoby mi się wyjaśnić, że kumaki to nie żaby.

5. Zebrać ludzi, poskładać kapelę ludową, nagrać piosenkę, rozpaść się, obrosnąć legendą. Mam gitarę i cymbałki. Potrafię pisać piosenki. To dobry początek.

6. Wyrwać ósemki. W tym musi pomóc doświadczony i uprawniony stomatolog. Przeraża mnie wizja. Ale odczuwam też dyskomfort, więc po burzy nadejdzie już tylko słońce, czy coś w tym rodzaju...

7. Pojechać do Kaliningradu. Nie wiem, co bym tam robiła, wymyśliłabym coś na miejscu. W takich miejscach zawsze znajdzie się zajęcie.

8. Uszyć sobie oscarową suknię jak ze złotej epoki Hollywoodu.

9. Pomalować dłonie henną.

10. Wystąpić epizodycznie w popularnym serialu. Jako czarny charakter. Obrabować ukochanych bohaterów i zostawić ich z niczym pod mostem. Nigdy więcej się nie pojawić.

11. Pójść na wyścigi konne. Bez hazardu. Po prostu zobaczyć na żywo.

12. Pójść na ważne rozgrywki sportu drużynowego, którego zasad nie rozumiem.

13. Zbudować domek z kart i go podpalić. To nie jest dobry pomysł, ale ciekawe, jakby to wyglądało?

14. Pojechać do Oszmiany na Białorusi. W ramach tropienia domniemanych przodków. Czasami wychodzą z tego ciekawe rzeczy.

15. Zmienić nazwisko na Brusli. Albo po prostu dodać sobie jako drugie.

16. Iść na lodowisko. Ile można nie chodzić? Ostatnio na łyżwach byłam chyba 2 lata temu. Nie godzi się.

...a jamnik patrzy i nic nie mówi.

20 komentarzy:

  1. A jamnik patrzy i myśli: co by tu nie postanowić ;)

    Balonem lata się... eeeeh... boooooosko... byle z pilotem co nie wpakuje się na linię wysokiego napięcia. Ale ten debil mam nadzieję, że już nie lata. W razie potrzeby służę nazwiskiem na priva.

    W oskarowej sukni - na wyścigi konne! To by było coś.

    Jak coś z tej notabene fajnej i inspirującej listy zrealizujesz to koniecznie daj znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli tak mierzył w linie wysokiego napięcia, to istnieje żałosna możliwość, że już nie lata.
      O połączeniu sukni z wyścigami muszę pomyśleć. To dobry pomysł.
      Właśnie jestem o krok od realizacji jednego z punktów! :)

      Usuń
  2. O kurde, podoba mi się pomysł takiej listy. Chyba sobie w wolnej chwili przemyślę swoją.
    Najbardziej podoba mi się Twój numer 10. Zrób to! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyśl i napisz, chętnie przeczytałabym Twoją listę :)
      To byłby najlepszy odcinek! :D

      Usuń
    2. Ty wiesz - przychodzą mi do łba same nieprzyzwoitości :D

      Usuń
    3. Żeby Ci jeszcze okradanie staruszek do głowy nie przyszło ;)

      Usuń
  3. punkt 15 (czyli zmianę danych osobowych) zrealizowałam jeszcze w 2015 ;-) szybko poszło, tylko trzeba potem wszystko pozmieniać, trochę jest chodzenia i mejlowania.
    bardzo zacna lista! popieram w całej rozciągłości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to zmienianie wszystkiego i chodzenie trochę mnie powstrzymuje. Jakby co zacznę od pseudonimu ;)

      Usuń
  4. A ja pomalowałabym się henną cała.
    Najlepiej w indiańskie wzory, bo takie najbardziej mnie kręcą.
    A że jedno do drugiego może nie pasować? Cóż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Tobie pasuje, to czemu nie? :)
      Ja lubię roślinne wzory.

      Usuń
  5. Jestem tak zwyczajna, że ani jedna rzecz z Twojej listy nie wpadłaby mi do głowy;-) Ale chciałabym spędzić jeden dzień w Twojej głowie... To byłaby nadzwyczajna wycieczka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dżungla, ludzie tam giną ;)
      Niektóre pomysły są efektem rozmów z różnymi ludźmi. Stoi za nimi inspiracja z zewnątrz.

      Usuń
  6. "Znienacka" - taka niespodziankowa miejscowość, z której czasami różne ciekawe rzeczy wpadają :). Do "5." chętnie się podczepię, zostanę jednym z zebranych ludziów :). Z gitarą mi nie poszło dwukrotnie, ale na klawiszach brzdękałam 5 lat.

    Na lodowisko się też wybieram :)

    Ogólnie cała idea i wszystkie pomysły mi się podobają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na końcu każdej piosenki będziemy chórem krzyczeć "Hej!", tak z góralska. Żeby był efekt przytupu.
      Lodowisko obowiązkowo! :)
      Cieszę się i proponuję Ci spisać Twoje pomysły. :D

      Usuń
  7. Hennę polecam, to świetna sprawa, a jak spróbujesz raz to będziesz chciała więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy :) Spróbuję z całą pewnością.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawa lista! Gipsówka też moja ulubiona i prosta w obsłudze, a na lot balonem zapraszam do Krakowa - polecimy razem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Postaram się gipsówkowy plan zrealizować wiosną. I przemyślę ten Kraków :)

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za kumaki! :-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.