czwartek, 3 września 2015

Sombrero dla Małej Księżniczki


Pomysł zaczerpnięty. Pocięłam w paski około 15 różnych sztuk odzieży. Miał powstać dywanik, ale początek zszywania wyszedł mi trochę lejowaty, jak sombrero, więc podarowałam Małej Księżniczce futerał na koszyk. Narzutę na łóżko. Prace zajęły mi ponad miesiąc. Najpierw cięcie, zszywanie pasków i splatanie, później zszywanie warkoczy. Wyszło coś całkiem ładnego. Mała Księżniczka już pierwszego dnia wygryzła dziurę. Mój jamnik jest kulturalniejszy.



12 komentarzy:

  1. UU widać przygotowanie tego cuda musiało być dosyć czasochłonne :), a tu już dziura na Dzień dobry :).

    Fajny klimat "Pewnego razu w Meksyku". Jakby mieć takie ponczo, to by dopiero była jazda. Tylko pewnie było by ciężkie i niewygodne do noszenia. Eh,zawsze coś za coś :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłoby naprawdę ciężkie ponczo :) Taka materia bardziej nadaje się do budowy jurty :)

      Usuń
  2. Ale super i te oczy, niby, że leży tam za karę, ale tak naprawdę już się stamtąd nie ruszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te oczy to jej największa broń. Taka mała, taka słodka, taaaaak patrzy :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Starałam się zachować różnorodność.

      Usuń
  4. Jeju, zdjęcie 'w' jest przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygryzienie dziury to rytuał zrobienia z dostanego sombrera własnego sombrera.

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, ale super! Chciałabym się jeszcze pozachwycać, ale normalnie brakło mi słów. Z zawartością i bez, sombrero jest fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę je tylko naprawić... :) Ale bardzo łatwo się robi, a wygląda efektownie. Zawartość jednak najlepsza.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.