czwartek, 17 września 2015

Pakowanie prezentów


Nie zawsze łatwo znaleźć papier do pakowania. Kubusie Puchatki, renifery, inne potwory nie pasują do wszystkiego, a niektórzy (ja) zupełnie ich nie lubią. Czasami ktoś ma koncepcje wymarzonego deseniu pakowniczego. W różnych przypadkach zwyczajny, szary papier jest najlepszym rozwiązaniem. Do ozdobienia potrzeba zwykle farb (akwarele) i narzędzia do ich obsługi.
Wycięłam papieru według potrzeb i przystąpiłam do dzieła.



Pierwsza opcja przewidywała paski. Nic skomplikowanego. Pomyślałam, że użyteczne będą błękitne odcienie. Bardzo szybko uporałam się z tą sztuką. Druga opcja, bardziej skomplikowana, to arbuzy. Wycięłam z gąbki "pieczątkę" w kształcie arbuzowego plastra. Rozpieczątkowałam czerwone pół-koła. Poczekałam, żeby wyschły, zielonym kolorem domalowałam skórkę, a brązowym pestki. Nie wymyśliłam sama, podpatrzyłam. Nie jestem jednak zwolenniczką znęcania się nad ziemniakami, preferuję humanitarne podejście do bulwy (nie marnujemy, nie wyrzucamy, zjadamy, bo witaminy), dlatego pomysł z gąbką.
Domalowałam imiona odbiorców, zapakowałam prezenty i właściwie gotowe.





18 komentarzy:

  1. arbuzowe opakowanie kocham! :-D ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł. Papier został spersonalizowany. Po Twojemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie personalizowałam papier dla jego odbiorców. Wiedziałam, że z arbuzami trafię, a paski powstały na życzenie :)

      Usuń
  3. Fajny pomysł, ale jaki ból, gdy takie dzieło obdarowany rozerwie jak Kuba Rozpruwacz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mam jakiś gen rozpruwacza, ale lubię dźwięk dartego papieru :) I lubię patrzeć na ludzi otwierających prezenty :D

      Usuń
  4. Zwykły papier pakowy ma ogromny potencjał, Kubusie i renifery się nie umywają, też tak uważam:-)
    Tylko faktycznie trochę szkoda rozdzierać tak pięknie opakowane prezenty... Ale na pewno z opakowywania frajda jest ogromna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykły papier nawet sam z siebie ciekawie wygląda.
      Podchodzę do sprawy jak do ciasta. Kiedy piekę, staram się, żeby ładnie wyglądało, ale przecież i tak z przeznaczeniem do "zniszczenia" :)

      Usuń
  5. Podoba mi się prezent w arbuzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny arbuzowy pomysł. Jeśli chodzi o pakowanie w papier pakowy, to najbardziej lubię z jednym kolorysycznym akcentem np. kokardą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię kokard w kontekście prezentowym :) Ale jeżeli chodzi o jeden akcent - to się sprawdza.

      Usuń
  7. Genialny w swojej prostocie pomysł! Tylko, że ja nie cierpię owijać prezentów papierem, zawsze korzystam z gotowców, tych torebek...Ale takie też se samemu można zrobić, z takiego papieru właśnie i poozdabiać. Nooo, super pomysł :D Arbuziki pysznie wyglądają, paski też gustowne(luubię błękity).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torebki też potrafię robić :) Ale pakowałam obiekty płaskie, więc owinęłam.
      Dzięku :)

      Usuń
  8. Arbuziki są urocze :) Może nie mam wprawnego oka w kwestii oceniania prac plastycznych, ale na pierwszy rzut wydawało mi się, że to stempelki z ziemniaków... no, dzieciństwo spaczyło twórczą wyobraźnię, nie ma co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwowzór był stemplowany ziemniakiem, ale ja nie lubię marnować jedzenia, więc posłużyłam się gąbką. Poza tym efekt wydaje mi się ciekawszy. Zależy od gustu.
      Prawda jest taka, że tylko raz w życiu używałam ziemniaka do celów artystycznych, ten fakt zupełnie dla mnie nie zabłysnął. A wiele osób wspomina nostalgicznie kartoflane pieczątkowanie. :)

      Usuń
  9. Pomyśleć, że zbyt długo miałam okres w moim życiu, że wszystkim pakowałam wszystko właśnie w takie różne Kubusie, Myszki Miki, czy inne zajączki ;)
    Od jakiegoś czasu zaczęłam bardziej doceniać tego typu opakowania (co ci wszyło genialnie!). Najgorsze są torebki z prezentami: czy jest coś bardziej na "odwal się"? :)
    Na początku roku wysyłałam babci prezent na urodziny i chciałam go jakoś opakować, ale nie miałam pomysłu jak to zrobić, żeby w paczce się nie zmieściło. Znalazłam kwadrat z filcu. Zawinęłam prezent w niego i obwiązałam kilkoma kolorowymi wstążkami. Myślę, że wyszło całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pakowaniu doceniam kreatywność. Lubię "fabryczne" papiery, tylko ostatnio nie widziałam takiego, który by mi się podobał. Zdarzało mi się już pakować w gazetę, ale ostatnio nie czytam papierowych, więc to odpadło. O filcu nie pomyślałam. Zawsze jakoś na papierze się skupiałam.
      Bardziej na "odwal się" niż torebki jest "nie chciało mi się pakować" :D

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.