wtorek, 15 września 2015

Château Hunter


Mam ambicje. Zdecydowanie... Poprzednim razem zwiedzałam w tworze dostosowanym, więc pomyślałam, że kontynuacja nie będzie zła. Tworem jest bluzka/tunika/koszula nocna zakupiona dawno temu w lumpku, dawno temu na bogato ozdobiona przeze mnie srebrną nitką. Może zdjęcia nie bardzo komplementują moją niewątpliwą urodę, ale starałam się. Topmodelizm to trudna praca. Trzeba podejść poważnie, użyć mięśni, szkieletu, ogarnąć jakieś formy. To nie jest moja mocna strona. Wychodzę z założenia, że zdjęcia z człowiekiem pojmowanym osobiście są najnudniejszymi zdjęciami.
Poza fioletową odzieżą miałam na sobie ulubione, wyjściowe trampki (normalnie na wyprawy ich nie biorę, bo mi szkoda), dostaną kurtkę (H&M), zupełnie zwyczajną resztę. Torba była stara i brzydka, więc się nie załapała do zdjęć.

Wyprawa: jeden, dwa, trzy.




Odzież samoistnie:


Wyszywałam tak dawno temu, że nie pamiętam kiedy. Ktoś nawet miał ode mnie podkraść tę odzież, ale się nie poskładało. Zostałam z fioletem, którego na codzień nie praktykuję. I dobrze, bo to zawsze coś innego. Powinnam była zrobić wyprasowane zdjęcia na wieszaku, ale dopiero po powrocie przyszło mi do głowy, że pokazanie bez człowieka też ma sens.


13 komentarzy:

  1. Ciekawa bluzeczka, sama wymyśliłaś te ozdoby? Bo fajne są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymyślałam sama, mniej więcej rozplanowałam rozmieszczenie, ale pojedyncze "gałązki" haftowałam na żywo. Dzięki :)

      Usuń
  2. podobuje się, najbardziej 1 fotka, mystery woman :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest zdjęcie, które ma sens, coś się ciekawego dzieje. Reszta to taki człowiek bez punktu zaczepienia. Gdyby chociaż padało, a ja miałabym parasol w rękach... ;)

      Usuń
  3. "Wychodzę z założenia, że zdjęcia z człowiekiem pojmowanym osobiście są najnudniejszymi zdjęciami." – zgadzam się, jak się bawiłam w modelkowanie, to najbardziej lubiłam eksperymenty, dziwne pozy, dziwne makijaże, prze-stylizacje i inne takie rzeczy. Człowiek jako taki na zdjęcia się nie nadaje, albo coś w tym człowieku musi być, albo coś na nim, albo chociaż trzeba poudawać, że coś tam jest. ;)
    Bluzka fajna, długo haftowałaś? W sumie kolor mój, chętnie bym przygarnęła, ale i tak nie chodzę nigdzie, gdzie można by się pokazać. Póki co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię człowieka jako element krajobrazu, wtopionego w tło, współistniejącego z sytuacją.
      Bluzkę haftowałam dwa, trzy lata temu, raczej długo, ale nie pamiętam ile czasu dokładnie. Z przerwami na kawę, więc pewnie miesiącami. I chodzę w niej po ruinach. Metafora, czy co?

      Usuń
  4. No genialnie to wyhaftowałaś, bardzo mi się podoba. I podziwiam za misterność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie misterne zadania to moja technika relaksacyjna - nie myślę o niczym, tylko o kolejnych krokach misterności :) Dziękuję Ci! :)

      Usuń
  5. Ja tam lubię stare i brzydkie torby, bo to znaczy, ze przyrosły do właściciela jak huba do drzewa - ze służyły dobrze i wiernie przez długi czas i niejedno widziały :P. W ogóle to wolę rzeczy "moje" niż "nowe". W nowych czuję się nieswojo, no bo oswojone nie są. Dopiero jak je zabiorę tu i tam, przesiąkną zapachem knajpy z zapiekanką na mieście, wypiją za mną piwo, pojeżdżą tramwajem to są moje :P. Fajny ten plener ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta torba wywołuje reakcję alergiczną w Pani Matce. Uszyła ją właśnie ona (dawno temu), później moja siostra zainteresowała się tworem, a od zeszłego roku ja przejęłam spadek. Tak naprawdę nigdy nie została należycie skończona. Ale jest pojemna i praktyczna. Przesiąknęła już chyba wszystkim :)
      Plener tak fajny, że żal mi było nie wykorzystać.

      Usuń
  6. Takie fiolety, z takim misternym sreberkiem są jak najbardziej porządane w mojej szafie i nie tylko w szfie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś po drodze zjadło mi literkę "a", bo oczywiście miało być, że " i nie tylko w szafie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli do przyszłego roku przewisi bezużytecznie, z chęcią oddam.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.