sobota, 15 sierpnia 2015

Wakacje bez Augusta


Dostałam sukienkę niedoszytą. Dawno temu (naprawdę bardzo dawno) ktoś zaczął, ale nie składało się, żeby skończyć. Za sukienkami w kwiatki nie przepadam. Lubiłam tylko jedną, ale straciła się. Pożyczyłam, prawdopodobnie nie wróciła do mnie. I tak w życiu bywa.
Z okazji upałów pomyślałam, że dobrym pomysłem będzie uformowanie bluzki. Cel osiągnęłam w miarę bez przygód. Maszyna przeżywała bunt, miałam problem z naciągnięciem nitki, ale po kilku chwilach perswazji, łucznica wróciła do szeregu.
Wszystko działo się bardzo szybko, bardzo szybko zrobiłam zdjęcia. Zapomniałam, że ludzie lubią przed i po. W głowie mi się spektakularność nie mieści. Mam jeszcze trzy gotowe sztuki odzieży do pokazania, ale może jednak wyjdę z nimi na większą przestrzeń.



4 komentarze:

  1. uwielbiam Twoje rozmazane fotki :-D jest w nich tyle magii!
    bluzka w pachę i koziołek, naszałabych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię normalnie stanąć do zdjęcia, a później trzeba artyzm robić z tego, co wyjdzie. Żadna magia.
      Bluzka zdała egzamin podczas upału. Więc dobra :D

      Usuń
  2. Jaki fajny kwiatowy rzucik:-) Lubię takie motywy - na letnie sukienki idealne, ale jako bluzka też się bardzo fajnie prezentuje, bardzo lekko i przewiewnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć, co to za kwiatki, ale całkiem nieźle wyglądają :) Dzięki! :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.