środa, 29 lipca 2015

Torba z odzysku

Nie jest to szczególnie nowa i zaskakująca nowość. Wydaje mi się nawet, że już kiedyś podobne dzieło gdzieś pokazywałam, tylko nie pamiętam... W każdym razie - torba powstała z bluzki, proces nie był wcale skomplikowany, nie wymagał szczególnie dużo pracy. Postanowiłam opisać go w trzech punktach. Na dole jest obrazek unaoczniający. Do zdjęć zabrakło mi dobrego światła i koncepcji ogólnej. Taka torba to trudny obiekt.

Jak to zrobić?

1. Wybrać bluzkę bez rękawów. Kolorystyczność według możliwości lub upodobań. Moja jest z przypadku. Pani Matka robiła porządek w szafie, czy coś... Przewrócić bluzkę na lewą stronę. Jest taka tradycja, że szwy chowa się właśnie na tej stronie.

2. Ręcznie lub maszynowo zszyć dół. Nic szalenie trudnego. Można to zrobić prosto, zupełnie zwyczajnie, tworząc płaskie dno. Można podzielić krawędzie na cztery części i zszyć je tak, by utworzyły kształt + spotykający się na środku. Opcja dla ludzi bardziej zaawansowanych, którzy rozumieją o co mi chodzi. Obrazek pomocniczy pokazuje opcję prostą. Ja też ją wybrałam. Tym razem.

3. Wrócić na prawą stronę. Torba jest gotowa. Banalność. Jest tak samo zdatna do prania, jak bluzka z której powstała, co jest niewątpliwą zaletą.

Nie należy może do opcji wybitnie eleganckich i sprzyjających zachowaniu stanu niewymieszania wewnętrznego, ale sprawdzi się jako worek plażowy, czy pomoc w dźwiganiu zakupów. Moja torba póki co służy jako magazyn surowców wtórnych. Jestem w trakcie robienia dywanu, więc trzymanie wszystkiego w jednym miejscu bardzo ułatwia zachowanie względnego porządku. Dywan jest projektem bardziej skomplikowanym i wymagającym większego nakładu pracy. Na szczęście już zaczynam widzieć efekty mojego działania. Planuję skończyć do połowy sierpnia.

1. Bluzka na lewej stronie; 2. Zszycie dolnych krawędzi; 3. Torba na prawej stronie.

6 komentarzy:

  1. Albo worek na włóczki! Super:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne! Też kocham kawe z cukrem waniliowym :) Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kawa z cukrem waniliowym to najlepsza kawa :D

      Usuń
  3. Przepis na torbę prosty jak drut, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby tak zrobić:)
    Dzięki za "Optymistki"!!! Gdyby nie Twoja rekomendacja pewnie by mi umknęły, a to wyjątkowe kino i wyjątkowe przeżycie:) Gulę miałam w gardle przez 1/2 filmu co najmniej. Najlepsze jest to, że grały tyle lat nie znając zasad gry:D I tak trzymać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie już gdzieś wcześniej ludzie to wymyślili, ale mnie olśniło kilka lat temu. To już druga taka torba.
      Na "Optymistki" trafiłam przypadkiem w kinie. I do tej pory się z tego powodu cieszę :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.