środa, 15 lipca 2015

Niebieski



Zrobiłam tak jakby kocyk. Nic wielkiego. Coś, co będzie osiadać na ramionach, kiedy oglądam film. Albo na spacer z psem, żeby mnie chłody nie odstraszały. Zestawienie kolorystyczne jest częściowo przypadkowe. Chciałam odcienie niebeskości, ale nie marudziłam, wzięłam takie, jakie były pod ręką. Staram się uszczuplić zapasy, bo mam problem z magazynowaniem.

Wykańczam resztki. Ryżem podwójnym tak się zdaje, na drutach nr 3, prostokątnie, prawdopodobnie na 150 oczek. To było ponad miesiąc temu, nie pamiętam, a notatka została zutylizowana. Kilka razy się pomyliłam, wzór rozjechał, ale zabrakło ambicji i cierpliwości do poprawiania. Szalo-koc ma długość 160 centymetrów, szerokość 70 centymetrów. Nie jest gruby, nie jest też cienki. Rzecz nw sam raz dla osób, które na przykład do kina noszą swoje poduszki (fakt autobiograficzny).



Błękity być może nie do końca są w stylu Horacego, ale nieś się, stateczku, przez fale złudne.




14 komentarzy:

  1. Super. Piękne kolory. I jeziora i morze w kolorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każde niebieskości do mnie przemawiają, a tak udane jeszcze bardziej ;)
    Zmiany na blogu jak najbardziej na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przypuszczałam, że się udadzą :) Dzięki:)
      Jeszcze trochę zmian planuję, ale nie wiem, czy wystarczy mi cierpliwości.

      Usuń
  3. Dobrze, że biel nie jest zimna i nieco ociepla tę 'przypadkową' kolorystyczną gamę. Inaczej od patrzenia mogłoby być chłodno :)) Ale racja, na wieczorny spacer będzie w sam raz. Albo kiedy impreza w ogrodzie za bardzo się przedłuży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie są dwa odcienie bieli, ale oba nie są zimne. Będę musiała zrobić imprezę w ogrodzie :D

      Usuń
  4. O, takich łódeczek u mnie pełno swego czasu pętało sie po kątach - mój synuś wytwarzał :)
    Kolory wakacjopodróżopodobne - przynajmniej mnie się tak kojarzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam, że łódeczka zgrabnie połączy kocyk z Czyżykiewiczem i Brodskim. I ledwo sobie przypomniałam, jak się takie papierowe cudo składa :) Ja chcę jakąś wakacyjną podróż! W związku z kolorami ;)

      Usuń
  5. O tak, pierwszy kocyk z łódka to Decydowanie moje kolory. Piękny, przepiękny. :)
    Mon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Pierwsze kolory są zmienione, prawdziwe to te na dalszych zdjęciach.
      :)

      Usuń
  6. Uwielbiam dziergać takie kocyki:-) Ale drutami nr 3?... podziwiam! Na "trójkach" od lat nie robiłam niczego większego od rękawiczek, straszne cienizny;-)
    Świetny koco-szal Ci wyszedł, zarówno wzór, jak i kolory bardzo mi się podobają:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się sobie dziwię :) Ale chciałam, żeby konstrukcja była zwarta i nawet trochę sztywniejsza niż normalnie.
      Dziękuję :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.