poniedziałek, 1 czerwca 2015

I may be right, I may be wrong

Zachód słońca.

Kolejny miesiąc za nami. Jak to się dzieje? Piosenka trochę zapomniana, ale It was such a romantic affair. Dlatego, jeśli zaczyna się sprzyjającymi okolicznościami przyrody (jak śpiewające słowiki), należy kontynuować.

Nowe szyszki jodłowe (nie jodłujące)

Kwiaty gruszy.

Liść gruszy z widocznym labiryntem.

Liść jarzębiny (białej).

Girls just want to have fun, czyli nowe zabawki. Paca do papieru ściernego i pomarańczowe, słodkie, urocze szpachelki w czterech rozmiarach. Nie jestem pro, dla mnie może być amatorsko. I tak potrzebuję takich narzędzi raz na 2-3 lata.

...że niby taki fotoartyzm.


Ważne przesłanie dla wszystkich kobiet, które mają władzę w ręcach i nogach - umiejętność operowania szlifierką jest tak samo przydatna, jak umiejętność operowania lokówką. Narzędzia renowacyjno-remontowe nie są straszne. A po co męczyć się śrubokręcikiem i papierkiem ściernym na klocuszku (nie wiem dlaczego, ale często chłop mówi do baby budowlano-garażowymi zdrobnieniami), jeśli w zasięgu ręki ma się elektronarzędzia...

Postanowiłam też pochwalić się darem otrzymanym od Leny. Wyróżniłam na zdjęciu kolorystycznie, żeby nie było wątpliwości. Pięknie!

Przez cały miesiąc nie zdarzyło się nic nadzwyczajnie spektakularnego. Długo prześladowała mnie niezbyt ambitna pieśń. Po tygodniu słuchania radia Zet Gold poznałam cały jego repertuar. Posiałam kwiatki, które nie dają jednak znaków życia. Uzupełniłam zapasy farb do wyczynów artystycznych. Kolory takie ładne, że aż chce się coś namazać! Skręciłam lustro stojące (zawsze marzyłam o takim, w którym widać całego człowieka). Nadal szukam wygodnego, ładnego fotela. Nadal szukam dobrej zielonej herbaty. Zaczęłam czytać "W przededniu" Turgieniewa, ale bardzo mi nie idzie. Dochodzę do wniosku, że tegoroczny maj był za zimny, nie mieścił się w normie zwyczajowej i jestem rozczarowana takim lekceważeniem obowiązków późnego czasu wiosennego. Ogólnie mnie rozczarowało wiele rzeczy, wiele spraw, zachowań. Wiadomo jednak - tego się nie uniknie, chyba że nie ma się żadnych oczekiwań i wyobrażeń. I mogłabym ich nie mieć. Wolę się jednak upierać przy mojej optymistycznej wizji rzeczywistości. Każdy mierzy własną miarą, mówi ludowe powiedzenie. Przynajmniej usprawiedliwiam swoje mniemanie. I tak kończy się moje podsumowanie.


11 komentarzy:

  1. Lena potrafi człowieka dopieścić:-) Fajowa opaska, ładnie Ci do włosów pasuje.
    Moje podsumowanie maje wypada równie podle - nie dał się sobą nacieszyć więc moze dobrze, że tak szybko minął. Teraz całe nadzieje pokładam w czerwcu. i obym się nie rozczarowała!
    Elektronarzędzia... no cóż, mnie mąż zawsze przekonuje, że papierek na klocuszku lepiej się sprawdzi... Ale może to dlatego, że nie chce się dzielić swoimi zabaweczkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-) no, teraz to ja się czuję dopieszczona :-D

      Usuń
    2. Oby ten czerwiec dopisał... :)
      A jeśli chodzi o elektronarzędzia - pewnie, że mąż nie chce się dzielić. Papierek na klocuszku jest dobry do rameczki na zdjęcie, ale nie do mebla, parapetu, czy innego okazalszego przedmiotu.

      Usuń
  2. Haha, bardzo lubię w chwilach pozytywnego szału wyśpiewywać tą niezbyt ambitną pieśń. Znaczy, tylko to sialalalala :D Narzędzi budowlanoremontowych to jestem posiadaczą, chociaż raczej tylko na papierku, bo nie używam. No, ale jakby trzeba było, to jestem przekonana, że dałabym radę :D
    Okoliczności przyrody jak co roku oszałamiają, trzeba nachapać się tego ile wlezie, nasłuchać ptaków, nawąchać kwiatów itd itp. Opaska śliczności i ładnie Ci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zmęczyło mnie wszystko, śpiewałam sobie, nuciłam, łatałam dziury w mózgu niezbyt ambitną pieśnią. Do tego jest niezła.
      Nie mogę się nadziwić, że tyle tych okoliczności przyrody, tak się pchają, żyją pełnią życia. Zdecydowanie jest na co patrzeć.
      W imieniu swoim i opaski, bardzo Ci dziękuję :)

      Usuń
  3. cieszyć, że podobać :-D
    ja w końcu jadę na moje cuuuuuuuuudne Mazowsze, także teges, jest mi o wiele lepiej, niż było ;-)
    buziam, uściskuję i w ogóle ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się cieszę, że dostałam :D
      Powodzenia na Mazowszu!

      Usuń
  4. A na zdjęciach bardzo ładny maj. Nawet jakoś tak ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Ci takiej okolicy, spacery muszą być naprawdę przyjemne jak się ma takie widoki, piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę mieszkać nigdzie indziej :) Chciałabym tylko mieć trochę więcej czasu na spacery.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.