piątek, 19 czerwca 2015

10 książek na lato, druga połowa



Pierwsza piątka została ujawniona tydzień temu. Teraz czas na zamknięcie listy. Do rzeczy. Szybko, szybko...

6. Robert McLiam Wilson, Ulica marzycieli
W gruncie rzeczy o miłości. O przyjaźni, Belfaście, interesie życia. Kiedyś jedna z moich ulubionych książek. Literatura współczesna w bardzo dobrej formie. Nawet na okładce znalazło się zapewnienie, że jest to kultowa powieść z Irlandii.
Jednym z bohaterów jest Misiek Lurgan, postać tak barwna, że trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to geniusz, czy kompletny idiota. I choćby dla tego paradoksu warto sięgnąć po książkę. Poza tym jest romans, przygoda, odbijanie się od tak zwanego dna, czyli przemiana wewnętrzna i trudne tematy. Wszystko bardzo dobrze ujęte i dość zgrabnie przetłumaczone (brawo, Mario Grabska-Ryńska!).

7.Anja Tuckermann, Mano. Chłopiec, który nie wiedział, gdzie jest
Fascynująca historia jedenastolatka, który po latach spędzonych w obozach Auschwitz, Ravensbrück i Sachsenhausen trafia do Francji. Jest wiosna 1945 roku. Nikt nie wie, kim jest chłopiec, gdzie są jego rodzice. Na szczęście Mano trafia na ludzi, którzy starają się mu pomóc. Niesamowita opowieść, tym bardziej, że prawdziwa. Bez rozczulania się, bez ckliwości, prawdziwie wzruszająca.

8. Stanisław Jerzy Lec, Myśli nieuczesane wszystkie
Aforyzmy udowadniają, że kilometrową myśl można zamknąć w jednym zdaniu. Dla rozruszania intelektualnego, dla pokiwania głową w zrozumieniu, dla uśmiechnięcia się.

9. Maciej E. Halbański, Leksykon sztuki kulinarnej
Ktoś kiedyś powiedział, że sztuka kulinarna nie bez powodu nazywana jest sztuką, a nie nauką. I mimo, że jest tam miejsce na wielką improwizację, warto znać zasady, warto wiedzieć "jak to działa". Bo to nie tak, że Picasso nie umiał namalować niczego "normalnego". Potrafił doskonale, ale wybrał, że będzie malował w ten charakterystyczny dla siebie sposób.
Warto wiedzieć różne rzeczy.

10. Kathryn Stockett, Służące
Film był bardzo dobry. Ale książka, na której podstawie powstał, jest trochę inna. To oczywiste, że zawiera więcej szczegółów, bohaterowie są bardziej skomplikowani, przyczyny bardziej zakorzenione. Powieść w pięciu smakach. Zabawna, dająca do myślenia, poruszająca, podkreślająca małe i wielkie okrucieństwa, które tak naprawdę nie mają uzasadnienia.
Świat widzimy z perspektywy trzech kobiet, różniących się od siebie pod wieloma względami. Z tych trzech opowieści wyłania się spójny obraz rzeczywistości.
Książka o kobietach, niesprawiedliwości, dążeniu do szczęścia i realizacji marzeń. To, że coś nie jest łatwe, nie znaczy, że niemożliwe.

19 komentarzy:

  1. Służące to książka, którą bardzo chciałbym mieć, po obejrzeniu przypadkowo filmu w telewizji, jestem jej bardzo ciekawy, bo słyszałem o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mogę wiele dobrego o niej powiedzieć. To naprawdę wartościowa książka :)

      Usuń
  2. Bo teraz tak jest napiszesz ksiażkę kupi ja kilku ludzi więcej niż przewidział wydawca, trzeba zrobić dodruk więc jest kultowa. A w sumie zdanie pierwsze nie ma sensu bo skoro nie ma książek to ich ci nadprogramowi niedoszli nabywcy nie kupią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nie nazywa kultowa książka, tylko bestseller. Ale jeśli ktoś woli określać mianem kultowego, to czy ja mogę mu zabronić?

      Usuń
  3. Moja mama w tym tygodniu skończyła czytać "Weronika postanawia umrzeć" i jest nią zachwycona. Ja sama raczej się nie zbiorę do przeczytania, jakoś trudno mi ostatnio czytać cokolwiek... nawet nie ma na tyle ładnej pogody, by móc czytać opalając się na balkonie :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Weronikę..." parę lat temu i nie podobała mi się. Już nawet nie wiem, dlaczego.
      W ubiegłym roku po raz pierwszy na poważnie się opalałam i czytałam przy tym książki. To dobre rozwiązanie :) Dopiero czerwiec, może jeszcze trafią się jakieś sprzyjające dni.

      Usuń
  4. A te puzzle w tle ( na podkładkę) bardzo wymowne . Dodatkowy komentarz do książki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te puzzle to Morskie Oko. Przypadkowo się walają, nie mam kiedy poważnie poukładać. Nie wiem, czy coś ma wspólnego z książką. Jalu Kurek niestety nie występował.

      Usuń
    2. Ale książki Jalu Kurka też dobra lektura na lato :D

      Usuń
  5. Ooo, "Mano..." na pewno przeczytam, nie wiem tylko, czy tego lata. A "Ulicę marzycieli" taż polecam :) (mi się wydaje, czy był film na podstawie tej książki?)
    Generalnie przede mną czytanie użytkowe: podręcznik Ruby, lektury do mgr... dla przyjemności zaczęłam "Litwina w Wilnie" i tak od pół roku skończyć nie mogę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był miniserial na podstawie "Ulicy marzycieli". Oglądałam, w całkiem zgrabnie zrobiony. I Misiek podobny do siebie. I w końcu wiem, jak fonetycznie brzmi imię tej dziwnej dziewczyny.

      Usuń
  6. "Mano..." już mam zapisane i przy okazji na pewno skorzystam.
    O Służących mam same dobre słowa, zarówno o filmie jak i książce (najpierw oglądałam, potem czytałam). W filmie szczególnie podobała mi się obsada - uważam, że genialnie dobrana.... może tylko z wyjątkiem matki głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym coś złego powiedzieć o filmie, to żałuję tylko, że tak słabo rozbudowany był wątek córki służącej, która wychowała główną bohaterkę. I faktycznie, matka mogła być inna.

      Usuń
  7. "Służące" miałam przeczytać zaraz po recenzji Reni, jeszcze w zeszłym roku i zapomniałam. Do dwóch razy wystarczy mi, czy do trzech poczekam...?;)
    Cytaty zawsze i w każdej ilości, więc Lec u mnie na półce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego Leca gdzieś zapodziałam, ale znajdę (do końca lata...). Ja "Służące" miałam przeczytać jesienią, a przeczytałam pół roku później.

      Usuń
  8. Obejrzałam, przeczytałam i jeszcze raz obejrzałam i jeszcze poczytam i obejrzę. A co, warto. Jest o czym myśleć. O Służących oczywiście.

    Ela

    OdpowiedzUsuń
  9. A propos ksiażek, widziałaś tę: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3464/Simona---Anna-Kaminska ?
    Właśnie dziś mi ten tytuł wpadł w oczy i aż serce żywiej zabiło:-) Już sobie zapisałam do swojej listy, żeby pamiętać przy okazji. No i od razu o Tobie pomyślałam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radio mówiło (chyba Dwójka), że będą czytać (albo już czytają). Chyba już czytają, ale o porze zupełnie nie pasującej do mojego trybu życia (po 9 rano). Znajdę i kupię, nie ma wątpliwości :D

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.