wtorek, 12 maja 2015

Kanciastość


To zdecydowanie kwestia gustu. Być może biała ramka była wystarczająca.
Malowałam złotkiem i błękitkiem. Później zielonym i zielonym (dwa odcienie tego samego koloru).

Po pierwsze, wyjęłam flaki (szkło, deskę tylną), po drugie malowałam, po trzecie wyschło, po czwarte złożyłam do formy pierwotnej. Pierwsze malowanie nastąpiło pędzlem, drugie to już farby w sprayu. Pierwsza wersja spotkała się z zewnętrzną krytyką, dlatego sama zaczęłam wątpić w jej sens. Złotko trochę wyłazi spod zielonej farby, co nie jest wcale najgorszym na świecie efektem dekoracyjnym.


Pierwsza wersja.

Nie zdecydowałam się na konkretnie sentymentalne zdjęcie, które mogłabym wyeksponować w mojej kiczowatej szkaradce, dlatego póki co mieszka w niej kanciasta głagolica. Nie będę nikogo zanudzać opowieściami piśmienniczymi. Lubię głagolicę, dlatego ją oprawiłam.


Forma końcowa.

10 komentarzy:

  1. Jakby cała pierwsza wersja była złotkiem, no to późne rokokoko jak nic:-)
    Za to druga wersja prezentuje się ciekawiej, zwłaszcza z zawartością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była też próba wyglądu pierwszej wersji z zawartością, ale brakowało tej intensywności, jaką przyniosła wersja druga. Złotko zbyt blado wypadło. Rokoko niezbyt by mi pasowało, dlatego zrezygnowałam :)

      Usuń
  2. Zielone na pewno. Chyba przed zielenieniem należało posłocić też tą niebieską stronę wówczas wyłaziło by zewsząd złoto i możnaby twierdzić, że tak właśnie miało być. Te ramki są same w sobie dość ryzykowne(jeśli o kicz idzie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto złocić całego, bo dualizm by zginął ;)
      Więcej takich ramek nie planuję, wystrój ogólny też utrzymuję w minimalnym stylu ozdobności, więc może i kicz, ale w dawce dozwolonej.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Początkowo zastanawiałam się, czy jest potrzebna, ale jednak teraz podoba mi się o wiele bardziej.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.