środa, 1 kwietnia 2015

Spring!


Bardzo starałam się biegać. Ze względu na siebie, ze względu na jamnika. Obaśmy siebie warte, stwory pozimowe. Nie będzie skrótów, nie będzie innej drogi. Jeśli jamnik ma być szczęśliwy i fit, trzeba springać. I... nic z tego nie wyszło, bo przez większą część miesiąca tułałam się jak naród wybrany po pustyni, a na sam koniec dopadła mnie choroba, przez którą głos mój upodobnił się do głosu Marianne Faithfull. Powoli wracam do normalności. Ostatni raz podobnie chorowałam po Chorwacji we wrześniu (tutaj ta mrożąca krew w żyłach historia). Plany moje zostały pokrzyżowane, ale w tej kwestii raczej nie ma kompromisów.
Około 14 marca zorientowałam się, że to już półmetek. I co? Niczego ciekawego od tego czasu nie odnotowałam. Fakt, w moim życiu pojawił się kwiatek cyklamen, o którego musiałam zacząć dbać. Ale biorąc pod uwagę nadnaturalnie obłego jamnika, pod znakiem zapytania stanęła ta nowa znajomość.


Wiosenny, dziki kwiatek.

Pamiątka z Berlina. Moje ulubione!

Mam kilka pomysłów na nowe obrazy. Tak dobrze mi się maluje, kiedy jestem wściekle zagniewana. Inna ciekawostka - kasza bulgur, która świetnie działa w sałatce z pomidorem, rybą na parze i serkiem typu zatapianego w podpuszczce. Ktoś mówił, że nabiału z pomidorami się nie łączy. Nie wiem.

Pierwsza wiosenna tęcza.

Postanowiłam ukraść Manię. Jest najsłodszym małym jamniczkiem, jakiego w życiu widziałam. Gdyby każdy człowiek miał taką Mańkę, zupełnie inaczej patrzyłby na otaczającą go rzeczywistość.



Słowa kluczowe:

jak zrobić ładną kokardę
Ćwiczyć. Talent jest niczym wobec ciężkiej pracy.

kurka z podwórka pisklę
Zielononóżki. 

8 komentarzy:

  1. ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... *idzie się zagrzebać w barłogu i smarkać dalej*
    Mania słodka i cudowna :-) cmoka w psie nos prosz przekazać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hibernacja byłaby oszczędnością. Spać do wiosny, bez chorowania, obudzić się, kiedy tulipany już kwitną... :)

      Usuń
  2. Dla jamnika szczęście to również rycie w ziemi, może to Wam lepiej wyjdzie?;)
    Mania na pewno boska jest, mały jamnik to cudo nad cudami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jamniki chciałyby zobaczyć trochę świata, stąd rycie w ziemi, kopanie dziur do Australii. Mania już pierwsze semestry nauki ma za sobą, mój Gustaw jest najlepszym nauczycielem jakiego można sobie w tej dziedzinie wymarzyć. :)

      Usuń
  3. Też to mam - pokrzyżowane plany...
    Nawet dziś - miałam iść do pracy na piechotę... I deszcz pada! Co prawda z cukru nie jestem, ale wygodne do chodzenia buty są na wodę wrażliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo co to za przyjemność - rozmakać od rana w deszczu? Nie tak ma wiosna wyglądać.

      Usuń
  4. Wracam tu i widzę cukierki śledziowe. Moje serce płacze za nimi (chociaż mam tutaj duńskie salmiakowe rozgwiazdy), zazdroszczę takiego nabytku. A zastanawiałam się ostatnio, po co komu promocja na bilety do Berlina, a teraz mnie olśniło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wyjazd to była dobra decyzja. Głównie ze względu na poboczne, osobiste suweniry :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.