wtorek, 24 marca 2015

Berlin

Niczego ciekawego nie widziałam. Wyprawa była szybka, trwała około 30 godzin. Żelki sobie przywiozłam. Więcej czasu spędziłam w samochodzie mknącym przez Polskę, bo w samym Berlinie może 1/3 całości.
Przez to wszystko zaspałam na zaćmienie słońca.


Takie tam.

Kierunek: Wedding :)

Ładny domek.


8 komentarzy:

  1. Ale tylko jeden ładny dom? Żadnych bram brandenburskich... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to był business trip i wszyscy chcieli wracać do domu jak najszybciej :) Gdybyśmy nocowali, pewnie jakaś brama by weszła w kadr.

      Usuń
  2. Rzeczywiście szybka wycieczka, ale jeśli samochód wygodny, to też fajnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samochód całkiem wygodny, tylko spało się krzywo, więc trzeba było zrezygnować, żeby kręgosłupa nie wygiąć w jakiś niebezpieczny sposób :) Nigdy z takim utęsknieniem nie wracałam do domu :)

      Usuń
  3. miasto, którego nienawidzę szczerze i serdecznie. jest bezduszne, prostokątne i dla mnie straszne ;-) ergo - nie ma czego żałować!
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele, wiele lat temu byłam z bardziej zwiedzającą wizytą w tym mieście i najlepiej wspominam Zoo-Akwarium z różnymi robalami i gadzinami. Tym razem wrażeń nie miałam żadnych. Ale mieszkać bym nie chciała. Berlin pewnie też by nie chciał mnie. Więc obie strony są zadowolone. :)

      Usuń
  4. Haha, mam podobne wspomnienia z różnych miast niemieckich, też zawsze przejazdem, na szybko. No, może poza Norymbergą, w której kiedyś, podczas autostopowania, przypadkiem, zatrzymałam się u kogoś na dwa dni. I miałam okazję połazić po mieście. Sama jazda, droga - ja to kocham, mogłabym tak jeeeechać i jeeechać, wcale nie do celu. Zawsze tak miałam, mam i chcę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Twoje podróżne wspomnienia :)
      Bo wędrówka najlepsza jest, kiedy dąży się do celu. Osiągnięcie go oznacza koniec :D

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.