środa, 11 lutego 2015

Tough like rocks and sweet like pearls

Luty, luty, tra la la, nie mam czasu, tra la la... To piosenka o moim życiu. Śnieg napadał z nieba, robię 7 rzeczy jednocześnie. Ale spokojnie, nie tylko ja przecież.

Udziergałam sweter. Za trzecim razem. Albo za czwartym. Pierwszy źle leżał, drugi był brzydki, trzeci... chyba w połowie stracił istnienie, a czwarty zainspirował się jakimś japońskim wynalazkiem, bo ostatnio kilka japońskich filmów i seriali oglądałam. Robiony z jednego kawałka, ryżem, włóczka dostana z kilku źródeł. Przed zszyciem był to prostokąt kwadratoidalny z dziurą na środku (na głowę). Prościutka konstrukcja. Kolory: róż ciemny, róż pudrowy, błękit pudrowy. Nie bardzo nadaje się na obecną porę roku, ale wiosną będę nosić często.





Tak się skończyła sesja. Praca modelki bywa niebezpieczna.

Zdjęcia na Giewącie. Z jamnikiem w roli konsultanta kreatywnego. Piosenka pomocnicza - Renaissance Girls. Wbrew pozorom wcale nie było szczególnie zimno.
Poza swetrem mam na sobie zwyczajne ubrania. I stylowe gumaki Hunter Pro.

14 komentarzy:

  1. Chyba na dość ciepłą wiosnę, bo osobiście zamarzłabym w takim sweterku nawet w kwietniu... taka marznąca jestem c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej jestem mrozoodporna, więc już w marcu, jeśli zrobi się w miarę ciepło, sweter będzie miał zastosowanie. :)

      Usuń
  2. ooo jaki fajoski! i Giewąt! i jamniczek :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamniczek najlepszy. Cała dynamika jest dzięki niemu :)

      Usuń
  3. Lubię takie swotro-poncha, super do zarzucenia nawet na lekką kurtkę:-)
    Śnieżny bezkres jak na biegunie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała z kurtką spróbować. Może faktycznie nie będę czekać do wiosny :)

      Usuń
  4. Ale czad, właśnie jestem w ponadpołowie identiko swetroponcha, też ryżem, tylko ...siwego :D
    Na teraz też dobry! Na kurtałę, albo płaszcz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to pomysł genialny w swojej prostocie :D Zastanawiałam się jeszcze nad błękitami w przewadze, ale w końcu wygrała kwestia praktyczna - dostałam dużo ciemnego różu. I całkiem mi się spodobał.

      Usuń
  5. Tyle śniegu, taka przestrzeń wow ^^, tutaj nie mam czegoś takiego niestety :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą przestrzenią jest lekkie oszustwo, barokowe złudzenie optyczne, odpowiednie ustawienie aparatu. Ale wrażenie sprawia... Śniegu powoli ubywa. :)

      Usuń
  6. Strasznie fajny ten sweter!!!! Na jednym zdjęciu wygląda trochę jak flaga, ale tylko dlatego, że tak mocno rozłożyłaś ręce. Dla mnie pierwsza klasa i chylę czoła cierpliwości. Ja bym po pierwszym razie dała sobie spokój. Pod warunkiem, że ten pierwszy raz by był, bo na drutach wciąż nie potrafię się nauczyć robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak flaga Austrii. Też o tym pomyślałam :)
      Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowa. Do swetrów trzeba cierpliwości, to prawda. Ale wbrew pozorom, dzierganie na drutach nie jest tak bardzo skomplikowane.

      Usuń
    2. Flaga, tak, flaga, też od razu mi się skojarzyło:)
      Pierwszy (chyba) raz żałuję, że jestem druciana niemota - tak Twój sweterek mi się podoba! Ale biorę poprawkę na to, że to może Ty tak fajnie się w nim prezentujesz:)

      Usuń
    3. Mój flagowy sweter :) Najlepszy, jaki do tej pory zrobiłam. I bardzo prosty. Nie trzeba być genialnym dziergaczem.
      Dziękuję za komplement :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.