czwartek, 11 grudnia 2014

Ludzie zawsze chcieli się ubierać ładnie

Możesz to zrobić, jesteś w stanie! wmawiam sobie. Dlatego oto zasiadłam dzielnie i pilnie w postanowieniu, że napiszę o książce. Z czytaniem książek słabiutko ostatnio. Tłumaczę się, że inne ważne sprawy, że mam do przeanalizowania wytyczne na lata nadchodzące. Ale kto by się przejmował różnymi nudnymi sprawami, kiedy "Polskie hafty i koronki" proszą, by ocalić je od zapomnienia?


Uczciwie będzie kilka słów poświęcić autorce. Elżbieta Piskorz-Branekova, etnograf, od wielu lat krąży w tematach ludowych ubiorów i ozdób. Wydaje mi się, że należy do tej najlepszej rasy specjalistów przejawiających aktywne zainteresowanie swoją dziedziną. Warto zaklinkąć tutaj.

Tom dotyczący haftów i koronek jest częścią większej serii: Ocalić od zapomnienia (szybki klik, jest spora promocja). Godzien uwagi jest fakt, iż album poza pięknymi zdjęciami, ciekawymi opisami i słowniczkiem terminów, zawiera również materiały na płycie CD. Tak naprawdę nie eksplorowałam ich zbytnio (zawiera rysunki haftów), ale istnienie dodatku muszę uznać za miłe. Eksponaty i archiwalia użyte w książce pochodzą ze zbiorów warszawskiego Muzeum Etnograficznego i właściwie można je zobaczyć w elektronicznym katalogu zbiorów. Ale bez opisu, który znajdziemy w "Polskich haftach i koronkach".

Na samym początku publikacji wita nas Autorka. Wyraża zdziwienie, że tylu entuzjastów polskiej kultury ludowej... Zachęca do wykonania opisywanych haftów. To nie jest książka, którą stawia się na półce, żeby wyglądać elokwentnie. To żywy album inspirujący do działania. Coś dla ludzi z pasją, którzy chcieliby tę pasję praktycznie ukierunkować.
Dalej następuje rozdział dotyczący zdobień, poruszający sprawy natury technicznej. Podstawowe pojęcia, narzędzia hafciarskie, przenoszenie wzorów na tkaninę, ściegi i techniki... Czyli wszystko od kuchni, jasno wyłuszczone. Krótki przewodnik - jak posługiwać się trzymaną w rękach książką.
Aż w końcu, na stronie 20 zaczyna się przegląd. Jako pierwsze Kaszuby z rozróżnieniem tamtejszych szkół, następnie 24 inne regiony (w nawiasach najciekawsze moim zdaniem  wyłowienia): Warmia (pięknie haftowane czepki); Kurpie Puszczy Zielonej (bardzo ładne koronki szydełkowe); Kurpie Puszczy Białej (hafty na tiulu, czepki ze skrzydłami i ciekawa uwaga na temat czerwonych haftów na kołnierzykach); Region łowicki (kolebka strojności polskiej, ciekawy haft koralikowy); Region opoczyński (lelijka i sukmana z potrzebami); Region sieradzki (czepce nazywane kopkami z tiulu zdobionego haftem); Kujawy (znów tiulowe czepce bogato haftowane, piękne hafty na zapaskach); Biskupizna (te kopki to dopiero mają skrzydła!); Region szamotulski (ciekawy haft nasnuwany); Ziemia lubuska (kruza, czyli ozdobny kołnierzyk); Podlasie (wyraźnie widać mieszankę polsko-rusko-białoruską, bardzo podobają mi się hafty na rękawach koszul); Region biłgorajski (czapka na cztery powiaty); Region krzczonowski (kolorowo, a zdobienie w okienka rewelacyjne); Krakowiacy zachodni (kaftany męskie całkiem niezłe: guziczki, chwasty, hafty, inne cuda);  Krakowiacy wschodni (haftowanym żupanem nie wzgardziłabym); Region rzeszowski (czerwono-granatowy haft płaski); Żywiec (haft żywiecki do sławnych należy nie od dzisiaj, najbardziej na tiulu, ale też dziurkowy, kolorowy, czy metalową nicią); Lachowie Sądeccy (kolorowe, przepiękne hafty, często jedwabną nicią na ciemnym tle sukna); Dolny Śląsk (na bogato i z klasą); Górny Śląsk (ciekawe elementy przystrojenia wnętrz mieszkalnych i aplikacje z rozmachem); Śląsk Cieszyński (wszystko pięknie i na bogato, ale najlepsze hafty dziurkowe na koszulach); Beskid Śląski (kurza stopka! i oczywiście szydełkowe koronki); Orawa (przeżywam silną fascynację); Podhale (parzenice i haft biały).
Opisy są wielce interesujące, a ponadto zachęcają do dalszego zgłębiania tematu, dają kolejne punkty zaczepienia w tej wędrówce. Całość kończy słownik terminów ogólnych, zarówno z zakresu dziedziny haftu i koronek, jak tkactwa oraz kroju strojów.

Jak na poważną publikację przystało, nie zabrakło bibliografii. Na stronie 297 znajduje się spis pod szyldem Ważniejsza literatura, co cieszy mnie ogromnie. Nie tak dawno temu zetknęłam się z opracowaniem na temat okołoarchitektoniczny, czyli też nie była to literatura fabularna. Autorce zabrakło jednak przyzwoitości, czy chociażby szacunku dla poprzedników i czytelnika. Takie praktyki powinno się ścigać z urzędu. W tym agresywnym tonie pozwolę sobie zakończyć.


15 komentarzy:

  1. Ależ trzeba było coś wywnętrzyć, a nie tylko okładka. Czytelnik nie poczuł klimatu z racji braku obrazków... taki to teraz świat. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawnictwo napisało, że to zbrodnia.

      Usuń
    2. wszystkie wydawnictwa tak piszą ;-)
      po obejrzeniu średniowiecznych ciżemek zapragnęłam umieć robić buty... haft nie dla mnie, ale buty... mmmmmmm :-) buty bym chciała umieć robić :-D

      Usuń
    3. Ja bym chciała dużo umieć robić, ale trudno się zdecydować, w co się zaangażować. Buty to dobry pomysł.

      No dobra, brzydkie mi wyszły zdjęcia. Wszystkie. Więc chociaż przód i tył wcisnęłam.

      Usuń
  2. Znam tę serię!!! Brałam z biblioteki kilka pozycji i wielce żałowałam, że musze oddać. Nawet wymyśliłam sukienkę inspirowaną miksem strojów ludowych, ale klientka się rozmyśliła. Ale i tak ją kiedyś zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami coś takiego zakotwiczy się w głowie i nie wychodzi inaczej, niż przez ręce. Ciekawa jestem tej sukienki.

      Usuń
    2. Jak się odrobię ze wszystkim, to zacznę robić. Może z początkiem roku się uda. Oby. :)

      Usuń
  3. Przyznam, że mimo iż tworzę biżuterię, nigdy ie sięgałam po taki typ książek;) Jakoś nie mogę się zmusić do tej tematyki sama nie wiem czemu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie czekam na książkę z tej serii o biżuterii :) Wszystko zależy od tego, jakich inspiracji człowiek szuka, co go fascynuje, interesuje i jaki efekt chce osiągnąć. Tak myślę.

      Usuń
  4. przepraszam, ze ja nie w temacie, ale... probuje wyslac do Ciebie widomosc z marnym skutkiem.. moglabys mi podac swojego maila?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na górze po lewej zawsze jest :) krysztally@gmail.com

      Usuń
  5. Podziwiam za sięgnięcie do takiej ksiażki :), to naprawdę cenne umiejętnośći i bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.