niedziela, 30 listopada 2014

Rzut


Co to za modne zdjęcia, jeśli już od południa robi się ciemno? Nie ma pleneru, nie ma sensu. A ja tak pięknie ustrojona wyruszyłam na spacer. Po śniegu zostało wspomnienie i groźba. Rozpanoszył się za to mróz. Nie widać tego na fotoodzwierciedleniu, ale wiało nielitościwie, a temperatura sięgnęła ujemnych wartości. Dlatego w przybliżeniu unaoczniłam moje wyściełane futrem termalne i wzorzyste gacie zimowe. To jest ten czas! Już można je odbezpieczyć.
Z powodu, że nie mogę włożyć czapki na spięte włosy, moja peruka przysłania twarz i wyglądam jak stylowy, brodaty drwal. This is how we do it.
Mam też na sobie samowydziergany szalik, obuwie bhp, bluzę z wkładem futropodobnym i za duże rękawice.


Była też walka o dynamiczny wydźwięk ilustracji...


Przestrzeń potrzebna do wybiegania nadpobudliwego jamnika.


9 komentarzy:

  1. Haha, poza z dzidą świetna ^^, bardzo podoba mi się ta czapka na obecną pogodę idealna, a piesek słodki ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka jest niezbędna :) A pies tylko wygląda na słodkiego. Wśród przodków pewnie miał tygrysa szablozębnego, albo tak mu się zdaje.

      Usuń
  2. Zdjęcia z dzidą są po prostu boskie :) Rozumiem, że tak odganiasz nieprzyjazną aurę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie udało się, śnieg znowu pada... :)

      Usuń
  3. Pasujesz jak ulał do tej dzidy, taka dzika kobieta z Ciebie jest w tym stroju;)
    A przestrzeń do wybiegania boska! Moja sunia by też szalała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15 lat temu kilka razy rzucałam oszczepem. Nie było to tak udane, jak tym razem, z dzidą ;)
      Przestrzeń fantastyczna, jamnik w końcu może rozprostować swoją osobowość.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.