sobota, 29 listopada 2014

Nic nowego, nic trudnego


Nie ma nowości. Wszystko to w mniejszym lub większym stopniu było, działo się. Róże ze wstążek już pokazywałam. Tym razem rozwiązanie ozdobne podobne, ale trochę inne. Gotową różyczkę przyszyłam do wstążkowych rozetek (czy tam innych skrzyżowań), uzupełniłam zielonymi koralikami. Za pomocą gorącego kleju umiejscowiłam na zwykłej, czarnej opasce do włosów. Włala! Można udawać paryski szyk. Lub parskać szokująco.



Jakość zdjęć nie powala. Cierpię na niedobór dobrego światła. Miejsca też za bardzo nie mam, jakoś się skończyło. Jest za to nad czym popracować... Nie potrafię też zrobić sobie zdjęcia, kiedy modelkuję z dziełem. Ręka się trzęsie, cierpliwość wyczerpuje... Wszystko nie tak, medalu w mistrzostwach selfie raczej nie dostanę. Chciałam jednak pokazać proporcje. Że twór jest dość duży i miejsca nawet na moim pokaźnym czerepie trochę zajmuje.

10 komentarzy:

  1. Pomysł bardzo ciekawy :), własny prace, wyroby są najlepsze :) też lubię nie raz coś stworzyć samemu, satysfakcja gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chyba o satysfakcję chodzi najbardziej. Bo nie zawsze jest to dzieło sztuki :)

      Usuń
  2. I można się imprezować... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imprezentować i imprezezować. Do upadłego.

      Usuń
  3. No i git. Grunt, to nie tracić ochoty. Ja mam ostatnio tak, że robię siłą rozpędu, mentalnie się nie angażując. Ręce swoje, głowa swoje. A jak nic nie robię, ot, siądę i pogapię się w jakiś ekran, to mnie lęk ogarnia. Że już nic nie zrobię! To nie jest normalne. Normalnie ludzie często nic nie robią (jak tak się wsłuchuję i rozglądam). :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzają mi się "normalne" aktywności, ale nie w tej kwestii. Ja muszę coś robić, źle mi bez tego :)

      Usuń
  4. Bardzo sympatyczna ozdóbka. A mnie jakaś osmętnica widać dopadła, bo pomysłów a i owszem sporo "ino mi się nie chce chcieć". Byle do wiosny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się trochę nie chce, ale czuję silny przymus, żeby jednak nie osiadać na mieliźnie niechęci. To dopiero początek zimy, wiosny jeszcze na horyzoncie nie widać.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.