poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Nabijanie

Szczera prawda: pół roku dawno już oddala się machając pulchną rączką, a ja nie dobiłam jeszcze do planowanej połowy postów na ten rok. Dlatego postanowiłam napisać o tym, jak bardzo uwiera mnie fakt, że brakuje mi czasu (i siły, i chęci, i cierpliwości). Nie wiem, jak działają te współczesne zegarki, bo według obliczeń powinnam mieć kilka wolniejszych chwil.

Anegdota: chciałam znaleźć nowe buty, skończyłam z książką. Jak żyć? Książka widoczna częściowo na zdjęciu poniżej. Przeczytałam dopiero kawałeczek, więc nie mogę się wypowiedzieć. Wydana przez UWM, więc regionalnie jak w mordę.



Spaliło mnie słońce. Trochę. Poza tym upały negatywnie wpływają na moją kondycję intelektualną. Rozleniwiają, otumaniają, wydaje mi się, że jestem silnie zmęczona. Ale mam dobrą kawę. Czekoladową.


Powyżej kolejne kwiatki skoro świt. Upały zmotywowały mnie do wstawania porannego. Bo jeszcze nie jest gorąco i zanim dzień zacznie się na dobre można coś zrobić. Popołudnia są zabójcze.

I druga część wielce artystycznego, pierwszego ujęcia:


9 komentarzy:

  1. uskuteczniam sjestę, jak kto może, to polecam przespać największy żar. przy +26 pierwszy raz w życiu poczułam przyjemny chłodek, te temperatury +36 w cieniu zdecydowanie nie służą, zatem łączę się w bólu istnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nas nie zabije, to nas wzmocni ;) A sjesta to dobry pomysł :)

      Usuń
  2. Łączę się z Tobą w bólu, w każdym punkcie. Odnoszę wrażenie, że upał ma jakiś dziwny, wręcz demoniczny związek z uciekającym czasem. I naprawdę wolę zimą, żeby nie było, zimą mój pogląd jest taki sam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dawno nie doświadczyłam takiego lata, może już wyszłam z wprawy? ;)
      Ja najbardziej lubię wiosnę.

      Usuń
  3. Super to zdjęcie kwiatów o świcie, kolory są świetne! Aż mi szkoda, że tracę takie fajne światło, ale nic nie jest w stanie mnie wyciągnąć z łóżka o tak zabójczej porze... Upał zaś wcale dla mnie nie zabójczy, wprost przeciwnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstań chociaż raz! :) Ja nie mogę spać, kiedy jest tak gorąco, więc problemu z porannością nie mam. A światło jest piękne.

      Usuń
  4. Kwiaty cudowne, jak z bajki:) Moje śmierdziuchy zjedzone przez ślimaki - czy wszędzie taki ślimaczy kataklizm czy tylko w Krakowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty sama siałam, co napawa mnie dumą :)
      Nie ma kataklizmu, ale w ubiegłym roku w ogródkach zamiast marchewek rosły paskudne, rude ślimaki bez skorup. Może wyemigrowały na południe?

      Usuń
    2. Na to wygląda, tylko nasze są czarne, ale po drodze miały czasu sporo, żeby się przefarbować dla niepoznaki, więc na pewno to te same bestie paskudne.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.