środa, 13 sierpnia 2014

Banał bananowy



Każdy chyba już potrafi, ale oto, jak robię ja.

Mrożę banany. 3, może więcej. W pudełku, pocięte na kawałki. Najczęściej o nich zapominam. Ale czasami sobie przypominam. Sięgam po 2 banany w formie normalnej, cytrynę jedną, ewentualne dodatki (w tym przypadku daktyle).


Wszystkie elementy przerzucam do większego pojemnika. Mielę na gładką masę. I to właściwie tyle. Można zjeść od razu, ale można zjeść inaczej.



Po pierwsze, z dodatkiem likieru. Niekoniecznie w rożku, ale akurat tak się trafiło.


I kilka słów o zakazie spożywania alkoholu przez osoby nieletnie. W pełni popieram. Wydaje się, że to niesprawiedliwe, że z czegoś się ograbia młodocianych, ale to tylko 18 lat. Później już przez całe życie hulaj dusza... Czy to wielkie ograniczenie? Wcale nie. I póki człowiek ma najbardziej głupie pomysły, nie może katalizować ich alkoholem. Tym bardziej, że za jego czyny odpowiadać będą inne osoby. Głupotą jest opijanie się bez miary i czynienie zdarzeń o możliwościach śmiertelnych lub inwalidzkich. A tego jest wiele, szczególnie w wakacje. Komu najbardziej będzie przykro? Mamie i tacie. Namordują się, dzieciaka odchowają, a tu wielkie nagle bubu, które wszystko przekreśla. Pić to trzeba umieć. Koniec gadki umoralniającej. Wracamy do bananów.

Można też użyć jako dekoracyjno-urozmaicającego dodatku do ciasta.


Minimalismus, ale życie urozmaica.

16 komentarzy:

  1. Wczoraj o alko rozmawiałam z młodą, bo zapytała czy lubię piwo. Akurat mijałyśmy mocno dziabniętego pana. Wyjaśniłam jej, że uwielbiam pić alkohil, ale rzadko i w małych ilościach, bo później boli głowa. Na pewno jeszcze wrócimy do tej rozmowy :PP A tytuł posta przekręciłam i przeczytałam banan banałowy. Mam kiść, idę mrozić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że o alkohol zapytała Ciebie, a nie dziabniętego pana :)
      Powodzenia z bananami!

      Usuń
  2. Ciekawe, robiłam ciasto bananowe czyli też musiałam doprowadzić banany do stanu ciapci, ale smak ciasta mi zupełnie nie odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytryna ratuje bananową breję. Dzięki niej smak jest o wiele lepszy. Co do ciasta - nie wiem, do takich wynalazków jeszcze nie dotarłam.

      Usuń
  3. Jak dla mnie banany w żadnym razie nie są banalne i smakują mi w każdej postaci, szczególnie odkąd porzuciłam tradycyjne słodycze stały się dla mnie najważniejszym ich substytutem. Ostatnio jadłam zmiksowane z jogurtem naturalnym z dodatkiem chrupek błonnikowych i musli - pyszne:)
    Jako abstynentka tematu alkoholu nie podejmuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam miksowane banany z jogurtem i cynamonem. Też dobre. Najlepsze jest to, że słodzić nie trzeba wcale :)
      A są tacy, którzy nie wierzą, że bez alkoholu można żyć :)

      Usuń
  4. bananowy szał, też bym zjadła, likieru brak, banana brak, mam twarde ciastka... ech...

    OdpowiedzUsuń
  5. Banany to moje najukochańsze owoce.
    Takie lody z bananów odkryłam niedawno i też się nimi zachwycam, zawsze mam zamrożoną co najmniej jedną porcję bananów. Dodaję do nich gorzką czekoladę, czasem bakalie i zwykle polewam domowym advocatem kawowo-czekoladowym. To jedyny alkohol, który piję z przyjemnością, bo alkoholu to w nim mało, a więcej smaku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banany są bardzo plastyczne :) A do lodów niezastąpione. Z czekoladą jeszcze nie próbowałam, ale to tylko kwestia czasu. Dzięki za podpowiedź! :)
      Też wolę alkohol ze smakiem, niekoniecznie z alkoholem :D

      Usuń
  6. ...czyżbyś odkrywała w sobie wcześniej niepoznane talenty kulinarnopodobne? Bo same uzdolnienia nie wystarczają na odpowiednie eksperymenty w kuchni, potrzeba jeszcze nieco kreatywności - a u Ciebie widzę ją wyjatkowo wyraźnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie odkrywam, ale rozwijam :) Dziękuję za miły komentarz :)

      Usuń
  7. Świetny pomysł na deser. Muszę kiedyś spróbować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem pozostaje mi tylko życzyć smacznego! :)

      Usuń
  8. Czytałam ostatnio o lodach bananowych, dzięki tobie przypomniałam sobie, że czas chyba to wreszcie przetestować :)
    Zgadzam się z twoim zdaniem o zakazie.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.