wtorek, 5 sierpnia 2014

Anser anser, czyli gęś malowana

Na początek, póki pamiętam, polecam tekst z obrazkiem na temat litewskiego szamponu. Ja się nie mogę zebrać, żeby o kosmetykach napisać, a zaczęłam już. Wróciła do mojego wyschniętego mózgu piosenka, do której tańcuje niczym słowacki góral, kolega Janosika. Co lato robi z człowiekiem...


I część właściwa. Namalowałam w prezencie obrazek z gęsią, która wygląda trochę jak kaczka. Nie jestem Matejko. Niby miała być gęś gęgawa, ale zabrakło mi talentu. Od tej właśnie gęsi wywodzą się różne domowe rasy. Waży ona 3-4 kg, skrzydła rozpina do 1 m. Występuje w Europie, Azji, na północy Afryki. Lubi jeziora, stawy, podmokłe tereny, martwe zakola rzek, Jest monogamiczna. Długie lata spędza w parach. Dorosła staje się pod koniec drugiego roku życia. Wcina raczej trawę. Dzieciaki dzień po wykluciu opuszczają gniazdo. A zanim co, gniazdo gęgawa buduje z trzciny i takich podobnych dziadostw roślinnych, mości puchem. Wysiaduje 28-29 dni (jak indyk). Tyle wiedzy na temat gatunku. Fajnie by było, gdyby przeczytała Krystyna Czubówna.

Wielu zdjęć dzieła nie ma, bo to chyba raczej bez sensu. I tak byłoby to samo na wszystkich. Jak widać, lubię kropkowane tła. Uwielbiam. Tym razem wybrałam zieleń i turkus upstrzone czernią, bielą oraz szarością. Następne może namaluje prelice.


I zapowiedź nadchodzącego. Upał nie upał, trzeba robić coś z treścią, a nie tylko marudzenie! Przepraszam wszystkich, którzy mogli poczuć rozczarowanie w związku z poprzednim moim postem.

18 komentarzy:

  1. gęś fantastyczna! :-) jak już będę bogatsza i będę mieć ścianę do powieszenia, to zamawiam krowę i owcę :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Polecam krowę łotewską niebieską (chyba, że ma być swojska łaciata) i owcę dorset horn ;)

      Usuń
  2. Kaczkogęś fantastyczna. Myślę, że Krystyna C. mogłaby sie obrazić za: "i takich podobnych dziadostw roślinnych".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by się nie obraziła. Liczę na to, że jest człowiekiem z dużym dystansem, jeszcze większym doświadczeniem i chociaż odrobiną poczucia humoru. (Na bieżąco będę sprawdzać pocztę, czy nie napłynął pozew.)

      Usuń
    2. Nie obraziłaby się na pewno. https://www.youtube.com/watch?v=2mdbOsQ9H2Y

      Usuń
    3. Tak właśnie myślałam :)

      Usuń
  3. Nie znam się ani na kaczkach ani na gęsiach, dla mnie ptaszysko na Twoim obrazku wygląda bardzo naturalnie i nawet to odbijające się światełko w oku pokazałaś, super po prostu! O kropkach nie wspomnę, bo to mistrzostwo świata... robisz wcześniej jakiś plan, czy kropkujesz na żywioł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Kropki staram się rozplanować, w tym przypadku przynajmniej główne wstęgi i narożne kolory.
      W oku musi być światełko, bo to jednak dodaje życia i trochę eliminuje płaskość obrazka.

      Usuń
  4. Matejko gęsi malował? Nie wiedziałam;)
    Proponuję sowę jako temat następnego dzieła - prosta jest i trudno ją pomylić z kaczką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jan Matejko namalował córkę z jakimś ptaszyskiem w łapkach, więc tak jakby nawet gęś. I był jeszcze Theo Matejko, który narysował ekstazę wokół butelki tuszu Pelikan. A od pelikana do gęsi krótka droga. ;)

      Sowy są dość popularne, temat trochę za bardzo eksploatowany. Poza tym w moim wydaniu mogłaby wyglądać jak nietoperz, więc wolę nie ryzykować.

      Usuń
  5. I dobrze, że nie Matejko, bo jednak gęś na Hołdzie Pruskim czy u boku Kościuszki pod Racławicami, wyglądałaby co najmniej dziwnie:)
    Ale apropos dziwnych gęsi, jednego roku zamówiłam od znajomej z gospodarstwem kaczkę, a ona zaproponowała mi kaczkogęś, wyglądała dziwnie, ale była smaczna:) Kaczkogęś, oczywiście :)Takie dziwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale taka gęś byłaby metaforyczna. Gdyby wystawała Albrechtowi Hohenzollernowi spod płaszcza, dobitnie pokazywałaby, że Polacy nie gęsi... ;) A u Kościuszki na niebie to może właśnie gęsi krążą?

      Kaczkogęsi, czyli mulardy budzą we mnie sprzeciw i wiele mieszanych uczuć (podobnie jak brojlery). Bo to drób typowo do uśmiercenia, ich życie nia ma głębi, nie ma sensu, są tylko mięsne. Nie mają dzieci, nie wysiadują piskląt, nie mają tego "dzikiego genu". Są ostatnim ogniwem, ślepą uliczką. Ja mam z nimi dylemat etyczny. Ale nie zamierzam z tego powodu strajkować i podpalać domów hodowców, więc smakosze foie gras mogą spać spokojnie.

      Usuń
  6. Jakby płótno było jeszcze z 10cm dłuższe, z pewnością i szyja zyskałaby parę cm ;P choć mnie się szalenie podoba w wersji skróconej. Rób perliczkę!!! Będzie czaderska. A belki kojarzą mi się z niedawną wygraną pana w radiu rmf albo zet, nie pamiętam. Zadzwonił do niego redaktor prowadzący, przedstawił się i pyta co ten pan robi, a on przez jakieś szumy w tle krzyczy, że beluje. Co?! BELUJĘ! Znając życie i tak prowadzący nie skojarzył, za to pan był zadowolony bo wygrał, o ile dobrze pamiętam, 2,5k :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perliczki są czaderskie i bez malowania :)
      Nie wiedzą ci ludzie z miasta, co się na wsi polskiej dzieje :D

      Usuń
  7. Oj, kochana gdyby nie Ty to mój blog by chyba umarł, a ja razem z nim. A gęś jest po prostu boska.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gęgotek. U mnie w okolicy takie nazwisko funkcjonuje, ciekawe skąd się wzięło. :) Ładnie namalowałaś, kropki w tle sprawiają wrażenie trójwymiaru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęś 3D :) Dzięki :)
      Fajne nazwisko. Nie spotkałam nigdy.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.