wtorek, 1 lipca 2014

Ni miś, ni wydra. Albo Żyrafa.

Poza tym, że jestem silnie zakochana w moich nowych butach (w których jestem tylko 23 cm niższa niż Marcin Gortat) robię też inne rzeczy. Używam kosmetyków, o których będzie któryś kolejny post; wizualizuję spódnicę, którą zamierzam sobie uszyć; testuję perfekcyjny system w szafie; przygotowuję listę 10 książek na lato. Tak mniej więcej będzie wyglądał krysztallowy lipiec. Ale zanim co, dopóki wszystko jeszcze w zarysie, mam do przedstawienia dwa zwierzątka. Namalowałam! Oba prezentowe. W sumie mogłabym masowo malować zwierzątka ozdobione czerwonymi kokardkami.

Żyrafa to ulubione zwierzę mojej ulubionej Haneczki. Miś powstał na prośbę sąsiadki. Format prawie ten sam, bo żyrafa to 26x30, a miś 24x30. Farby akrylowe. W obu przypadkach starałam się zrobić ciekawe tło. Żyrafa początkowo miała zeza, ale naprawiłam jej wzrok. Okoliczności...



Żyrafa jest zainspirowana kolorowankowym zwierzęciem. Chociaż ja zrobiłam wersję wypasioną. Serduszka obmyśliłam sama. Żeby wywołać cukrzycę mózgu u odbiorcy mojego dzieła. Czerwone kokardki potraktuję jako znak rozpoznawczy mojego zoo. W przypadku misia sprawdzałam inny rodzaj, bardziej bogatą formę, ale chyba pozostanę przy pierwotnym kształcie. Tutaj poprzedni obrazek. Miś wygląda trochę jak wydra.



Przy okazji żyrafy i ogólnie zezwierzęcenia, pomyślałam o piosence.

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam <3 nurt krysztallowy w malarstwie, a żyrafa nawet u mnie wywołuje cukrzycę mózgu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miś trochę jakby wychudły i po tle wnoszę, że w transie po bliskim spotkaniu z Panem Kleksem, za to żyrafa super słit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miś ćwiczy z Chodakowską. I lata z Panem Kleksem w Kosmos. ;)

      Usuń
  3. Czy ja wiem... mnie on od razu misia przypominał. Tylko uśmieszek ma taki nieśmiały, mógłby trochę bardziej się cieszyć :) Ale to takie mały drobiazg, wszystko inne - ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokarda misia jest za duża, trochę psuje równowagę i harmonię. Uśmiech przy niej blednie. Tak mi się wydaje. Poza tym nie każde zwierzę jest przyjacielską żyrafą, niektóre stwory są nieśmiałe ;) Dobrze, że miś przypomina misia :)
      Dzięki!

      Usuń
  4. żyrafka do zakochania, miś taki bardziej transowy :-D brałabym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyrafka jest dla małej dziewczynki, a miś dla osoby bardziej dorosłej. Może jednak powinnam zacząć masową produkcję takich dzieł? ;)

      Usuń
  5. Ale fajne, a tło za misiem takie trochę wysypujące się kryształy z banerka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sprawiłaś, że mam pomysł na nowe tło. Tylko jeszcze zwierzę muszę do niego dopasować. :)

      Usuń
  6. Misio przypomina mi Coralgola, a to był mój ulubiony miś z dzieciństwa, choć bardzo smutny.
    Słodkie żyrafiątko sprawia, że człowieka ogarniają ciepłe uczucia:) Słodycze nigdy w życiu nie wywoływały u mnie mdłości, a jedynie błogość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dzieciństwo skończyło się w momencie, w którym dowiedziałam się, że kolargol to srebro koloidalne ;)
      Ta żyrafka to jednak moje wielkie osiągnięcie :D

      Usuń
  7. Żyrafka wywołuje cukromózgowie. Już widzę, jak się nowa właścicielka obrazka cieszy :D A miś tak się nieśmiało uśmiecha... czemu? Czyżby widział dzieciaki bawiące się transformersami i zwątpił w swój urok? Ale faktycznie, wygląda trochę jak wydra z Wiklinowej Zatoki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyrafka się spodobała, ale jeszcze bardziej spodobał się papier, w który została zapakowana.
      Transformers jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale monster-lalki? To dobija misia.

      Usuń
  8. Faktycznie, przypominają dziecięce kolorowanki i to jest komplement:) Żyrafa jest świetna i spodoba się każdemu dziecku. Lubię takie ciepłe obrazki. Ostatnio dostaliśmy kolorowankę, o której moje dziecko powiedziało, że jest wstrętna - rysunki faktycznie koszmarne (dodam, że była przeznaczona dla przedszkolaków). Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komplement :) Takich żyraf życzę dzieciom :)
      Nowoczesne kolorowanki są takie niestaranne, bylejakie. Brakuje w nich konkretnego przytupu. Podobnie książeczki dla dzieci. Strasznie na odwal, moim zdaniem.

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba, jestem naprawdę zachwycona!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za tak miły komentarz :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.