wtorek, 24 czerwca 2014

Świeżo malowane


Powinnam opisać proces przedstawiony na zdjęciach. Głównym bohaterem jest para kolczyków, z których zlazło złotko. Z braku farby w tym właśnie kolorze, zmieniłam koncepcję na szaro-srebrną.  Farba do konturów (komturów? krzyżaków?), więc jakoś cudownie i wspaniale z założenia nie jest.
Historia kolczyków. Kupiłam w Glitterze, kilka lat temu. Myślałam, że będą lepsze, ale jednak nie. Koniec historii.

Zdjęcie oznakowane:
1. Cienki, płaski pędzelek do rozprowadzenia farby.
2. Farba srebrna witrażowata. Myślę, że zwykłe, uniwersalne farby akrylowe też by się sprawdziły, ale nie mają tego błysku.
3. Biżuty, z których wylazła prawdziwa osobowość.


Chciałam je (kolczyki) rozczłonkować, wymienić bigle na coś w dopasowanym odcieniu. Ale po ostatnim generalnym sprzątaniu roboczego biurka nie mogę znaleźć narzędzi. Porządki to nie jest moja mocna strona.


Stary kolor wyłazi na krawędziach, pewnie jeszcze raz pomaluję. Albo udam, że miało być rustykalnie.

16 komentarzy:

  1. A może trzeba było trochę przetrzeć wówczas byłoby w ogóle rustykalnie. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po fakcie o tym pomyślałam. Jeśli obecna farba zlezie, następnym razem zrobię przetarte.

      Usuń
  2. ma być rustykalnie :-) podoba mi się ten efekt przezierny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyślałam sprawę, zostawię jak jest :)

      Usuń
  3. Ciekawy efekt, nie wpadlabym na to żeby tak pomalowac biżuterię z której zlazl kolor. Zapamietam to sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Szkoda, żeby dobra biżuteria się marnowała, trzeba szukać rozwiązań ;)

      Usuń
  4. A ja to lakierem do paznokci zawsze malowałam oblazłe kolczyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakierem malowałam spinkę do włosów. Nabrała głębi kolorystycznej i stała się ładniejsza :)

      Usuń
  5. No proszę jaki patent:) ale mi się nawet ta prawdziwa natura podobała, taka nadgryziona zębem czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze pierścień-sygnet-rodowy nadgryziony zębem czasu. Niczego nie będę zmieniać, bo wygląda dzięki temu staro i średniowiecznie. ;)

      Usuń
  6. Mnie się podoba, że stary kolor prześwituje, ciekawie to wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień po pomalowaniu dostałam kolczyki całkowicie srebrne, więc rustykalny przebłysk na tych zostanie. Kolczyki mają zupełnie inny charakter. :)

      Usuń
  7. Też tak robię, gdy zetrą mi się kolczyki albo chcę zmienić kolor. Ja używam lakieru do paznokci, też świetnie się sprawdza :) A w ogóle teraz zanim zacznę używać nową rzecz maluję ją bezbarwnym lakierem i tak szybko się nie ściera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę z bezbarwnym lakierem. Że mi to do głowy nie przyszło! Bardzo dobry pomysł :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.