sobota, 17 maja 2014

Brace yourself

Chciałam ponarzekać na to, co jest treścią piosenek o nieszczęściach życia powszedniego. Tylko po co? Więc wybrałam temat zastępczny, o bransoletkach. Moją pierwszą bransoletką była szpitalna etykietka, że jestem córką urodzoną o 17:cośtam. Trwa gdzieś ona w szpargałach rodzinnych. Później dostałam wiele ozdób nadgarstkowych. Część się wytraciła: popękały, zniszczyły się, zaginęły (taką miałam kiedyś ładną, czerwoną w kwiaty, drewnianą, malowaną...). Niektóre, jak szpitalna, przypominają o czymś. Bo biżuteria to nie tylko świecące ozdobniki - to artefakty, to pocztówki z przeszłości. Mgła nostalgii rozpięła się już w komorach serca, więc oto moje bransoletki:



Dziwaczne koraliki - zrobiłam, nosiłam w czasie zbuntowania.


Ostatnie zdjęcie i ostatnie dostane. Jamnikowe cudko od Bulefairy oraz najbardziej po prawej - z bursztynem z litewskiej ziemi, od Kas.

Mogłabym opowiedzieć kilka historii, ale to same nudy z mojego życia. Ważniejszy jest fakt, że zaczęłam składać tutoriale, zrobiłam kilka rzeczy do pokazania. Ta wiosna jest intensywnie zapchana różnymi sprawami. Albo ja jestem źle zorganizowana. Stawiam na to drugie.

17 komentarzy:

  1. Rany. Ja mam mnóstwo biżuterii, ale najczęściej są to cudeńka kupowane niemalże bez konkretnego celu, ot tak. Niewiele jest u mnie pamiątek z jakiś wydarzeń, podróży, czy sentymentalnych prezentów od bliskich. A i sama błyskotek też nie robię, w okresie nieuzasadnionego buntu również nie robiłam. Wszystko kupuję, eeeech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie kupuję, bo jestem straszną sknerą ;) Może 3 z pokazanych kupiłam, a 2 z nich w lumpku za grosze (ale pamiętam ten dzień, bo był całkiem ważny).

      Usuń
    2. Ja też nie kupuję, bo mam skrzywienie - po co kupować, jeśli mogę sobie zrobić sama;)
      Piękna kolekcja!

      Usuń
    3. Czasami, jeśli coś jest unikalne i bardzo ładne, jestem w stanie kupić ;)

      Usuń
  2. Ależ bogaty zbiór!:)
    Ja zbierałam kolczyki i łańcuszki, bransoletek nie, bo miałam tak chudy przegub (i całą resztę niestety też), że wszystkie te kółka zapinane czy nie mi przelatywały;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zbiór kolczyków, niektóre również przedstawiają dla mnie wartość sentymentalną. Do bransoletek może mam dobrą rękę, ale często o tym zapominam. :)

      Usuń
  3. Tez mam taki problem z ręka do teraz, mój nadgarstek ma cale 15 cm, wiec teraz robię dla siebie, bo na innych zazwyczaj SA za male ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmierzyłam sobie mój i mam też 15! O mamo, to ile miałam w takim razie w młodości? Chyba, że wszystko mi przytyło tylko tutaj nie;)

      Usuń
    2. Nie znalazłam narzędzia mierniczego, więc nie wiem, jaki mam nadgarstek. Ale też robiłam dla siebie jakieś ozdobniki, tylko pogubiłam.

      Usuń
  4. Też gdzieś mam swoje skarby z lat szczenięcych ;) Twoje też są niczego sobie, nawet jamniczkowa się załapała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ubiegłym roku znalazłam sukienkę, która idealnie pasuje do jamniczkowej bransoletki, a później dokupiłam jeszcze odpowiednie buty. Będę się lansować latem ;)

      Usuń
  5. Miałam(ba, a może nawet jeszcze mam) koraliki o podobnym ubarwieniu z tym, że w małoambitnym kulistym kształcie (o twórczości modelinowej piszę), po których to stworzeniu doszłam do wniosku, że jednak za zdolna to ja nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twórczość modelinowa zapoczątkowała moją twórczość biżuteryjną. Ja nawet sprzedawałam modelinowe koraliki szkolnym koleżankom. Chociaż jakoś wyjątkowo udane nie były... ;)

      Usuń
  6. Pokaźna kolekcja:) Ja mam dwie szpitalne - moje i mojego dziecka. Lata płyną, a trend szpitalny pozostaje niezmienny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te szpitalne są najlepsze :) Może nie jakieś gustowne, ale budzą najbardziej pozytywne uczucia.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.