niedziela, 9 lutego 2014

Rice, czyli ryż

Ryżowym ściegiem wydziergałam szal. Chaos i kosmos, Wszechświat. Włóczka z zapasów, urozmaicona nitką złoto-różną. Ładnie się mieni. Robiłam na grubych drutach (tak dawno, że już nie pamiętam szczegółów), żeby splot był luźny. Jestem zadowolona  z efektu.
Przypomniała mi się piosenka.



Mam ulubione słowo. Dla mnie nowe, dla niektórych ludzi pewnie zupełnie niezaskakujące. Désolé. Ale nawet najlepsze słowa nie są potrzebne tym, którzy są jedynymi osobami na świecie.
Dla słów potrzeba towarzystwa.
Nic nie może istnieć samo, bo straci sens, albo nigdy go nie zyska.
I jeszcze jedno jest istotne -
używaj słów roztropnie.
Czasem lepiej nie mówić wcale,
niż zwiariować lub innym pozwolić oszaleć.


23 komentarze:

  1. Szal świetny.zazdroszcze zdolności. Co do reszty treści,święte słowa.. Nie ujelabym tego lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szal wcale nie jest trudny do zrobienia. To zwykły prostokąt z (chyba) 70 oczek. Ryż też nie jest trudny. Teraz rzuciłam się na skarpety i więcej pruję niż dziergam.
      Dzięki :)

      Usuń
    2. skarpety... też głównie pruję ;-) ale frajda dzika, bo już mam po jednej z każdego koloru, umpf umpf umpf! :-)

      Usuń
    3. Byłam już przy pięcie, kiedy zorientowałam się, że można lepiej, ładniej... No to od nowa, hajda! Ale frajda jest ogromna :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię ten splot, chociaż strasznie palce od niego bolą, ale i tak warto bo jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze ryżowe dzieło, które przetrwało próbę użytkowania i nie skończyło jako kłębek z odzysku. Prawda, palne bolą, ale szybko się o tym zapomina :)

      Usuń
  3. to ryż jest? mam w domu ryż, to wygląda bardziej jak kasza... gryczana ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Splot ryżowy jest idealny na szale, bo identycznie wygląda na prawej i lewej stronie, jak też bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Risotto, bardzo lubię i ciągle wyrabiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retrospekcja: pamiętam jak na lekcjach niemieckiego uczyłam się o jedzeniu i jedyną nazwą potrawy, jaką mogłam zapamiętać było das Risotto... :D

      Usuń
  6. chyba coś Ci się popsuło na blogu, u mnie jest widoczny Twój nowy wpis, ale kiedy klikam - wyskakuje ze nie ma takiego posta. u mnie jest błąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie błąd, to ja się pomyliłam i przed ukończeniem opublikowałam. Będzie w tygodniu tak zwanym.

      Usuń
    2. Czekam zatem :) ps. co do ryżu. Znalazłam fajna stronke. O robieniu na drutach. Krok po kroku, ale SA dwa ryze, jeden zwykły, jeden podwójny. Jaki jest Twój? Ps2. Chociaż tłumacza jak krowie na rowie ja nadal nic z tego nie rozumiem. Totalna tepota.

      Usuń
    3. Mój jest zwykły. Ale podwójny też ładnie wygląda.
      Z opisów trudno się nauczyć, najlepiej na początku zobaczyć jak ktoś robi. Później opisy stają się jaśniejsze i wszystko można zrozumieć. Chociaż ja i tak muszę niektóre rzeczy po 15 razy czytać, żeby zorientować się, co poeta miał na myśli. Dobrym wyjściem jest oglądanie tutoriali na youtube.

      Usuń
    4. Jestem wzrokowcem wiec filmik na pewno rozjasni mój umysł :) lece 'paczec' na youtuba

      Usuń
  7. Ależ maskujesz tę grzywkę :P Szalem jestem zachwycona, nie mam tyle cierpliwości jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie cierpliwość, to serial. Akurat robiłam sobie powtórkę z Downton Abbey i samo się ryżowało. Wcale nie mam cierpliwości do drutów, tylko żal mi czasu na bezowocne oglądanie filmów i seriali ;) Teraz robię skarpety przy koreańskich dramach :D
      Grzywka jest tragiczna. Teraz, kiedy prostownica mi zdechła, jeszcze bardziej nie mam wpływu na jej wygląd. Odrośnie... ;)

      Usuń
    2. Ojaaa, nie potrafię dzielić uwagi między druty i ekran, no nie idzie mi:D

      Usuń
    3. Ja bardziej słucham niż oglądam :D

      Usuń
  8. Rozumiem już, nie lubisz szalików bez ozdobników :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie lubię szalików. Ten jest dobry, bo szeroki, duży i bardziej szal niż szalik. Można na głowę zarzucić, nie dusi, nie omotuje ściśle ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.