niedziela, 8 grudnia 2013

Konkurs z jamnikiem w roli głównej



Nadeszła ta chwila, oto ogłoszenie konkursu! Żeby zachęcić, przed zasadami nagroda. Do zgarnięcia jest namalowany przeze mnie obraz pod tytułem "Jamniczek". Przedstawia portret szczeniaka, nie jest zbyt udany, ale starałam się coś ładnego namalować. Obraz jest nieduży, 30x24cm, namalowany nietoksycznymi farbami akrylowymi, na nieekskluzywnym płótnie.


Namalowane techniką mazająco-plamlową. Impresjonizm... ;)



Zasady:
Aaaaby wziąć udział w konkursie należy napisać krótki utwór o tematyce jamniczej. Może to być:
  • lepiej,
  • limeryk,
  • sonet,
  • oda,
  • cokolwiek, żeby sie tylko rymowało.
Przykłady (lepiej i limeryk):

1.
Lepiej być jamnikiem małym,
niż wygłaszać komunały.


2.
Pewna właścicielka jamnika
zauważyła, że piesek utyka.
Uleczę go smakołykami!
- myślała - szynką, klopsem, wędlinami!
Lecz wada chodu nie znika.

Utwór literacki należy przesłać na adres mailowy widoczny w panelu blogo-informacyjnym po lewej (tak? tak, po lewej), dla przypomnienia: krysztally@gmail.com (z dopiskiem w temacie: "Konkurs z jamnikiem w roli głównej").
Nie ma limitów, każda osoba może napisać dowolną ilość wierszy. Byle nie tak dużo jak Juliusz Słowacki, ja to muszę przeczytać w jakimś sensownym czasie! Wszystkie utwory zostaną opublikowane w poście rozwiązującym konkurs. Zwycięski zostanie nagrodzony bohomazem widocznym na zdjęciach. O najlepszości zdecyduje jury składające się z dwóch (cyfrowo: 2) osób: ze mnie oraz mojej mamy. Podpowiedź od drugiej jurorki:
Jak się uchacham i umrę, to znaczy, że dobre.
Zastanawiałam się, czy nie kazać czegoś polubić, czy zaobserwować, ale doszłam do wniosku, że nie mam pomysłu. Nikt nie sponsoruje tego konkursu. Jeśli ktoś chce, może zostać obserwatorem krysztallowego bloga, gest bardzo mile widziany, może doda trochę punktów przy ocenie? Ale nie wymagam. Wieszcze nie muszą. Dodatkowo zachęcam do adopcji jamnika (a teraz zima, jak może być jamnik w schronisku?) - link także po lewej, a także tutaj: SOS dla Jamników. Dzięki stronie fundacji mam mojego Gustawka-Gryziutka, więc w ramach wdzięczności będę promować. A teraz jest tam drugi Gustaw, więc kto może, niech garnie i przytula na lata długie.

Terminy. Bo to ważne, nic nie może przecież wiecznie trwać. Nadsyłanie można rozpocząć w momencie zapoznania się z zasadami aż do godziny 23:59 dnia 7 stycznia 2014 roku. Rozwiązanie konkursu pojawi się najpóźniej 10 stycznia. Po skontaktowaniu się ze szczęśliwym zwycięzcą, będę starała się wyłudzić dane adresowe, ponieważ malowidło zostanie wysłane pocztą. Oczywiście zobowiązuję się odziać dzieło sztuki w opakowanie pocztoodporne. Jeśli ktoś zagraniczny chce wziąć udział, mam nadzieję, że nie mieszka na jakiejś kokosowej wyspie, do której trzeba wynajmować kuriera dysponującego własnym helikopterem, łodzią podwodną i tresowanym wężem boa. Bo w takie miejsca nie wysyłam, nie stać mnie. W ramach kontynentu nie będę dyskutować. Czytam po polsku, angielsku, niemiecku, rosyjsku i ukraińsku. Każdy wiersz napisany w innym języku nie zostanie zrozumiany. Ale można pisać, wszystko można. Nie będę ograniczać wolności artystycznej. Jedyne, o co proszę, to nadsyłanie własnej twórczości.

Czy są jakieś pytania dotyczące niejasności zawartych w tekście powyżej? O, człowieku, po czymś takim 15 osób zrezygnuje z brania udziału...

Powodzenia w konkursie! Fighting!

Pamiętaj! Ma się rymować!

Mały druczek:
Wszystkie treści obrażające osobę jamnika będą automatycznie dyskwalifikowane. Ogólnie - jakiekolwiek obraźliwości zostaną ocenzurowane, a autor dostanie punkty ujemne, które będą się za nim ciągnęły do końca życia. Jeśli punkty karne nie są straszne, mam inną groźbę: bo naskarżę do skarbówki!
Konkurs organizowany jest z dobroci serca, nie wzbogaca materialnie żadnej ze stron, wartości są estetyczno-humanitarne, jamnikolubne. Konkurs ma na celu bezinteresowne promowanie rasy najdłuższej oraz rozsiewanie radości.


(。◕‿◕。)

16 komentarzy:

  1. Poemat na temat:
    Po pierwsze: NIE ZAMIERZAM MORDOWAĆ CI MATKI WIERSZEM(do tego częstochowsko rymowanym,) gdyż jak twierdzili starożytni Polanie, kto wierszem wojuje od wiersza ginie... co prawda to zejście poetyczne, ale wolałabym coś bardziej dostojnego
    Po drugie: sonet to jednak dość trudna foremka
    Po trzecie: dlaczego zawsze wiersze, słaba jestem w takich obiektach i nie mogę się wykazać
    Po czwarte: chętnie poznałabym ukraiński, w pozostałych wymienionych przez Ciebie językach też czytam, to znaczy w ukraińskim jak zajdzie potrzeba też przeczytam, ale nie mam w żaden sposób potwierdzonych takich umiejętności ;p... nie wspominałam nic o rozumieniu tego czytania i może dobrze, że nie... ;p
    Po piąte odnoszę wrażenie, że mogę stworzyć "gorzej", choć lepiej żeby odnieść na miejsce
    Po szóste: ciągnę do siódmego, bo po co kończyć na szóstym
    Po siódme:nie miałam co napisać, więc głupawy wierszyk z rodzaju: gorzej
    Raz w Słupsku usiadł jamnik
    na tym na czym się siada
    i oto cała ballada...

    Dziękuję za uwagę idę tworzyć dalej czy gorzej... albo na obiad pójdę... albo gdzieś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się jeszcze trochę doda,
      wyjdzie z tego niezła oda.
      ;)

      Moja mama dziękuje za oszczędzenie życia.
      Co do nauki ukraińskiego - spróbuj przez miesiąc słuchać piosenek w tym języku (np. Lama, Okean Elzy), a zaczniesz rozumieć. Myślę, że to najprostszy sposób. Ja po ukraińsku rozumiem, czytam, śpiewam, ale jeśli miałabym coś powiedzieć to tylko "Cześć, co słychać?" przychodzi mi do głowy. Więc wiersza bym nie napisała.
      Sonet jest bardzo trudny, muszę się z tym zgodzić. A są ludzie, którzy to masowo piszą, fabryki sonetów.

      Gorzej grzebać po śmietnikach,
      niż rymować o jamnikach.

      Usuń
  2. Obraz jest przesłodki! Kojarzy mi się z ilustracjami w elementarzach dla pierwszej klasy z czasów dzieciństwa. Muszę się zmóżdżyć nad wierszem, koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ponad tydzień siedziałam nad tym dziełem sztuki, więc jeśli jest doceniane, mój wysiłek nie poszedł na marne ;D
      Zmóżdżaj się, czekam na wiersz! :)

      Usuń
  3. Zawsze mnie zachwyca, gdy ludzie tak na poczekaniu potrafią wymyślać sobie limeryki, a nawet urządzać sobie na nie walki... Ja nie umiem zupełnie. Jeszcze prozą cokolwiek napiszę, najlepiej dramatycznie, ale wesołą rymowankę??? Zimą? Czarno to widzę.... Ale termin długi i dobre ćwiczenie na kreatywność więc spróbuję rozruszać zwoje:) No i ten obraz... jest o co powalczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za takie wymyślanie limeryków na poczekaniu dostaje się Nobla :)
      Powodzenia w pisaniu, mam nadzieję, że dość długi termin pozwoli się ujawnić Twoim zdolnościom rymowniczym ;) Cieszę się, że obrazek spełnia swoją motywującą rolę :D

      Usuń
  4. Myślę od rana, ale nic zabawnego do łba się nie pcha! Bo może dlatego, że marne mam doświadczenie z jamnikami... A obraz taki sympatyczny, ta buzia psia, oczy - mają wyraz :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przeciwieństwie do jamnika, wiersz nie musi być długi ;) Jest jeszcze trochę czasu, coś wymyślisz :)
      Wydawało mi się, że obraz jest trochę infantylny, ale wolę określenie sympatyczny. Dziękuję! :)

      Usuń
  5. Tekst napisany małym druczkiem bardzo na miejscu :) Niech się nikt nie odważa obrażać jamników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba skuteczny ten tekst, bo póki co nikt nikogo nie obraził :D Poza tym jamnika obraża się tylko raz w życiu ;)

      Usuń
  6. Niech nikt się nie odważa
    jamnika obrażać!

    Żeby do rymu było ;) Jak przysiądę, to może napiszę coś dłuższego, niż ten lepiej, co go wysłałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niecierpliwością czekam :) Powodzenia!

      Usuń
  7. Wczoraj przed snem zaczęłam myśleć i mam coś na kształt pierwszej zwrotki. Choć moze to jeszcze przekształcę. Ale myślę intensywnie [zwłaszcza przed snem, po czym śnią mi się mocno erotyczne sny z moim kumplem gejem:D] i na pewno zaowocuje to dziełem na miarę Lecha Rocha Pawlaka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozpedzaj się, całej epopei nie pisz ;) Już się boję efektów tego dekadenckiego procesu twórczego.

      Usuń
  8. Ok, szału nie ma bo i ostatnio mało myślę twórczo, ale jak termin nagli to podsyłam:

    Jamnik to pies co ma krótkie nogi
    lecz brzuchem nie dotyka podłogi.
    A jednak gdy dasz mu za dużo jedzenia
    zobaczysz jak brzuch ten rośnie od pożywienia,
    i wtedy przyjacielu miły
    koszmary będą ci się śniły,
    że iść ze swym pieskiem na spacer nie możesz
    bo musisz go turlać i biec nie rozkażesz.
    Zatem pamiętaj o dobrej diecie
    bo jamnik to twój przyjaciel przecież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ostatniej chwili... Uff... Dziękuję serdecznie! :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.