wtorek, 17 grudnia 2013

4 kolory

Nie mam ostatnio natchnienia blogowego, całą energię wyssał ze mnie jamnikowy konkurs. Nic w tym dziwnego, obrazem malowałam do ostatka sił, żeby jak najszybciej się pojawił.
Nie mam natchnienia do modelkowania. To trudna praca. Niektórym się wydaje, że tak raz, dwa, trzy, babajaga patrzy i ma ładne zdjęcie. Wcale nie. Zupełnie nie. Tym bardziej, jeśli ktoś nie ma koncepcji, ekspresji, niczego nie ma.

Zrobiłam naszyjnik. Następne koralikowe dokonanie postaram się wydziergać (już zaczynam, ale nic dobrego nie wychodzi). Naszyjnik został upleciony. Splotem chałkowym. Efekt nie jest najgorszy. Elementy metalowe do wymiany, nie podobają mi się za bardzo. Rzemień wspomagający jest sztuczny. Też jakiś wyplatany. Cztery kolory: niebieski, granatowy, zielony i fioletowy. Akurat pasują do moich zimowych ałtfitów.




Nie mam już niczego do powiedzenia, dziura w głowie, eksploatacja... Taką biedę koralikującą tu wklejam, zamiast się chwalić wydziergaństwami i przerobioną odzieżą. Kwestia modelkowania. Poza tym opycham się ostatnim słodkim wynalazkiem, więc tym bardziej nie będę mogła pozować do zdjęć. Wynalazek postaram się pokazać następnym razem. Łatwe, szybkie, smaczne. Kuchenna triada platońska ucieleśniona.


Zachęcam do brania udziału w konkursie, taka szansa już się nie powtórzy. Szczegóły TUTAJ. Nie tylko dla ludzi jamnikolubnych.

14 komentarzy:

  1. koraliki bardzo przyjemne, a jak nie masz co napisać, napisz jaki jest Twój ulubiony kolor... :D, no i koniecznie musisz coś wymyślić, bo twierdziłaś że postów będzie 100 albo 101... :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zaczęłam pisać, jakoś tuż przed końcem roku postaram się opublikować :) Dzięki za pamięć. Raczej będzie 100 :D

      Usuń
  2. O jamnikowej twórczości myślę co dzień, ale jeszcze nie przebrnęłam poza pierwszy wiersz, który brzmi: Jamniku, jamniku, jamniku....
    Ale się nie poddaję:)
    A naszyjnik bardzo fajny. Zarówno formą, jak i kolorystycznie. Ciekawie się ten splot prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi jak futurystyczna oda do jamnika :D To trzeba umieć przeczytać, potrzeba odpowiedniej ekspresji. Nie poddawaj się!
      Splot jest prosty (ale łatwo się pomylić). Muszę kiedyś zrobić instrukcje plecenia, bo ostatnio opanowałam kilka nowych sposobów.
      :)

      Usuń
    2. Jamniku, jamniku, jamniku,
      zrobiłeś mi na dywan siku,
      co pocznę rankiem samym
      z mym dywanem obsikanym...

      jakby co to jestem współautorką :D

      Usuń
    3. Jamnik zmartwił się ogromnie.
      Głowę w dół opuścił skromnie.
      Wstyd to wielki dla jamnika
      dywan rankiem tak obsikać.
      Co innego lać wieczorem,
      czy też w południową porę.

      Akcja się rozwija ;)

      Usuń
    4. Ale mnie zawstydzacie!

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak z okołojamnikowym donosem: po łotewsku "taksówka" w mowie potocznej i "jamnik" to jedno i to samo słowo. Trzeba tam uważać, co się zamawia ;)

    A naszyjnik całkiem fajny wyszedł :) Kolory super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ich taksówki są napędzane jamnikami? Zamiast silnika siedzą pikusie, kiedy trzeba pędzą całą mocą krótkich nóżek i rozwożą ludzi po wsiach i miastach... ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.