czwartek, 28 listopada 2013

Ten sweter nazywa się sweter


Sweter niezimowy, ozdobny, w kolorze jogurtu morelowego. Jeden rękaw mi nie wyszedł, ale kto by się przejmował rękawami? I tak robiłam je trzy razy. Jak długo można? Lubię duże swetry, oversize, z rękawem nie za długim (ewolucja, jeszcze niedawno nie lubiłam). Pogoda im jednak nie sprzyja. Bo lubię też dopasowane płaszczyki i kurtki, a taki sweter się pod okryciem wierzchnim nie schowa dobrze. Uwiera, tworzy guzy i fałdy na rękach, ramionach... Nie pasuje. Peleryna by się sprawdziła. Ale ja i peleryna to jak Batman i Robin - nie będę biegać po wieżowcach, ganiać bandytów. Do peleryny trzeba mieć też odpowiednie buty. Kryzys w dziedzinie stylu i mody. Brak sensownego rozwiązania problemu.
Zdjęcia zepsuł jamnik, bo przyszedł, wyglądał słodko, więc trzeba go było pogłaskać. Pogoda też zepsuła - tylko zimo i pada, w takim swetrze nie będę sie z nią konfrontować.

Nie pamiętam, na jakich drutach i jaka włóczka, ponieważ dziergadło powstało już jakiś czas temu (lipiec/sierpień?). Materiał ten sam, co tutaj. Właściwie tamten sweter jest z resztek, które zostały z wyprodukowania dzisiejszego. Tylne sznurki zawiązujące mają funkcję, to nie tylko ozdobność. Dzięki nim sweter może kształtnie wisieć na człowieku. Regulacja jest dowolna, wiązana na kokardkę.





Sweter - zrobiłam; spodnie - nie takie ulubione; bluzka - lumpidełko; uszy - dostałam; kolczyki - też.

18 komentarzy:

  1. Ten sweter jest świetny. Serca super, mi takie rzeczy równo nie wychodzą, w sensie że jak mają mieć kształt to wychodzi bezkształtnie, ale zazwyczaj udaję, że tak miało być:P Jesteś wytrwała, trzy razy robić rękawy?!;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robienie rękawów to cała historia. Za pierwszym razem coś pokręciłam i nie pasowały, za drugim wyszły jakieś szerokie, jak uszy słoniowe, a za trzecim pomyślałam, że już więcej ich nie będę robić. Nie nosiłabym z brzydkimi rękawami, więc bez sensu takie dziergadło bezużyteczne. Zazwyczaj robię do upadłego, aż efekt mnie w miarę zadowoli.
      Mocno równo nie jest, ten sweter tylko udaje ;) Ale to też kwestia treningu i podpowiedzi ludzi bardziej doświadczonych.
      Dziękuję! :)

      Usuń
  2. Super sweter, lubię takie "oversize'y"... A jeszcze bardziej lubię czytać to co poza zdjęciami... wpadłam tu na chwilę, ale czuję, że zostanę na dłużej...
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny na moim raczkującym dopiero blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) Powodzenia w rozwijaniu bloga (całkiem nieźle mu to raczkowanie wychodzi)! Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Fajny ten sweter, trochę ukrywa, trochę odsłania - super fason. A płaszczyk musiałabyś sobie kupić taki z reglanowymi rękawami, pomagają zmieścić nawet kilka dodatkowych sweterków pod spodem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o takim płaszczyku! Dzięki :) Chociaż teraz mam dobrą kurtkę (z normalnymi rękawami) - ciepłą, miłą, lekką. Nie zamieniłabym na nic innego. W najgorszym wypadku poczekam na wiosnę.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe te tylne sznureczki, dodają ozdobności i uroku:) Tak samo zresztą, jak ażurowe serduszka:) Sweter niezimowy i bardzo dobrze - bo zima jeszcze się nie zaczęła, a ja już mam dość wszystkiego, co z nią związane. Nie wiem, jak przeżyję kolejne trzy miesiące. Próbuję się jakoś przekonać, że skoro tyle już zim przeżyłam, to i z tą sobie jakoś poradzę, ale z marnym skutkiem mi to idzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Wydaje mi się, że najgorszy będzie grudzień i końcowe tygodnie zimy. Musimy się jakoś doświetlać, docieplać i koloryzować, żeby przetrwać ;) Najważniejsze jednak, że zimą są długie wieczory, które można poświęcić na dzierganie lub inne kreatywne zajęcia.

      Usuń
  5. O proszę, ktoś polubił krótszy rękaw :D No i te uszy do tego - mię rozwaliły! Chyba se takie gdzieś kupię i pójdę np na wywiadówkę do szkoły syna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodziłam z uszami w poważne miejsca, ale 90% ludzi się uśmiecha na ich widok. Polecam!
      Ale nadal nie lubię długości 3/4. 1/2 jest w porządku :)

      Usuń
  6. ej noooo... zarąbisty jest! i tak jakoś landrynkowo pozytywnie mi się kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się zarówno kolor, jak i tył. Sama też bym sobie taki zrobiła gdybym umiała. Ale nie umiem:(
    A uszy świetne, takie... hm... twarzowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Przy tak obszernym swetrze, konstrukcja wcale nie jest skomplikowana. Nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, ale myślę, że warto zaczynać od małych, prostych rzeczy, a później te duże nie będą się wydawały takie trudne.
      :)

      Usuń
  8. Ładny kolor, lubię pastele. Szkoda, że pogoda już nie dopisuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko stracone, podobno w przyszłym roku ma być wiosna ;)

      Usuń
  9. Mam podobne uszy :D Nie pamiętam skąd :)
    Sweter super :)))) A jamniki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze takie uszy rozświetlą trochę wizerunek ;) Dzięki serdeczne w imieniu moim i jamników :D

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.