poniedziałek, 14 października 2013

The Last Man Standing

Nie oszukujmy się, jesteśmy przecież dorosłymi ludźmi (chyba, że nie, pozdrawiam młodocianych!), prawda nie powinna boleć, nie rozorze nam serca niczym pług nieprzyjacielskich pocisków zrzucanych z czarnych samolotów wiadomej marki. Nie wykorzeni z nas płomieni radości, tak skrupulatnie zbieranych przez ostatnie miesiące. Nadchodzi zima. Nie jesteśmy jakiś Sean Bean, nie stracimy przecież głowy... Team Dennis Quaid! Pojutrze czynna walka z globalnym ochłodzeniem, a jeszcze Jake Gyllenhaal do uratowania się znajdzie. Kto teraz jest bohaterem? Żeby jednak nie brać przykładu z Supermana i za stylowe nie uważać biegania w gaciach naciągniętych na rajtki (czerwonych gaciach na niebieskie rajtki), oto krótka lekcja stylu wprost od zimowego bałwana.



Naszyjnik powstał z kudłatej resztki włóczki w kolorze kości słoniowej oraz wyjątkowo słabo uwidaczniających się kolorowych koralików. Bo za dużo białego to zima zimowa zimą, czyli zjawisko zwane pleonazmem, czyli nadmiar, te same informacje zawarte w zbyt dużej ilości wyrazów. W tym więc przypadku dodanie kolorowych koralików miało na celu przełamanie monochromatycznej pustki semantycznej. Zrobiło się już tak bez sensu, że bałwan jest w pełni usprawiedliwiony.


Można powiedzieć, że pozbyłam się choroby. Postaram się zmotywować do działania i częściej wrzucać różne kolorowe zdjęcia. Największym problemem jest ich zrobienie, bo naprawdę nie mam do tego ani serca ani talentu. A później jeszcze to wybieranie najlepszych... Najlepszy jest proces tworzenia czegoś, późniejsze noszenie też należy do ciekawych. Ale dokumentacja fotograficzna! Achillesowa pięta krysztallowa. Nie wolno jednak popadać w zniechęcenie. Nowa świecka tradycja, czyli piosenka okołotematyczna:

Heeeey~ SJ! Like this! Bam-ba-bam-bam! 
Ciekawostka, która nikogo nie obchodzi: Fani Super Junior nazywają się ELF, niby tam od EverLasting Friend, co jest strasznie tandetne (fani SJ, nie mordujcie mnie jeszcze!). Wolałabym, żeby nazywali się Super-coś. Co to za sprawiedliwość, że bam-ba-bam-bam, taki Shindong jest super, a ja nie mogę? W takim razie nie potrzebuję Siupa Dziuniou, poradzę sobie sama. Jak przystało na SuperDziunię. W sumie nie jestem niczyją fanką, więc po co ta ciekawostka? Chyba tylko dlatego, żebym mogła wkleić jeszcze piosenkę o walce ze śniegiem na schodach... 



Można sobie zanucić, kiedy ludzie tam zaczynają śpiewać: To jest walka, tylko walka... (robimy miejsce gitarze) O pieniądzie... Coś tam stronger... Walka... To jest walka... Da-dam-dam! Waaaalkaaaaaaa!

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Koszulka należy do moich ulubionych :) Dzięki!

      Usuń
  2. łooo, ale chłodem powiało, a jak przeczytałam o walce ze śniegiem na schodach, to poczułam, że Buka nadchodzi. brace yourself, masz rację, lepiej być przygotowanym! przepakowałam pudła pod łóżkiem - apaszki zamieniłam na ciepłe szale. już czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już zaczęłam wymieniać zawartość szafy. W sumie dobrze, bo zapomniałam, że mam takie ładne swetry... :)

      Usuń
  3. Pomponiasty naszyjnik, choć przyjemnie puszysty i mieciutki, stanowi zgoła nieprzyjemne nawiązanie do zimy, o której staram się nie myśleć, bo i tak mam już nerwy i nastrój nadszarpnięte innymi przeciwnościami. Nie jestem pewna, czy nawet pod wpływem niepokonanego Rockiego zdołam się odpowiednio zagrzać do walki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima za chwilę się zacznie, ale też z każdym dniem coraz bliżej do jej końca. Tak sobie wmawiam, Rocky przytakuje, damy radę! :)

      Usuń
  4. Nie chcę zimy! Kreatywny naszyjnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszane uczucia, bo jeśli pogoda będzie ładna, to zima nie jest taka straszna. Poza tym uwielbiam łyżwy, a sezon raczej osiąga apogeum w mroźne miesiące. Nie będzie tak źle! :)
      Dziękuję!

      Usuń
  5. Ta zima w październiku, no i wszelkie wzmianki o niej, to rozumiem, ze po tym spotkaniu z nadmierna ilością wirusów :D
    Ale, przyznaję Bałwan Stylowy jest ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima zawsze atakuje z zaskoczenia. Do drogowców nie należę, a przezorny zawsze dwa kroki do przodu.

      Usuń
  6. Ej noooo... ja nie wiem co z nami, lato - źle bo za gorąco, zima - źle bo pada śnieg albo akurat się topi i jest lód:) Bałwan na szyi to fajna rzecz, ja to bym go zrobiła w ogóle na kolorowo, jakbym miała kolorowe włóczki, ale się skończyły a nowych chwilowo nie dokupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię mroźną, słoneczną zimę, która nie przeciąga się do kwietnia. To moje ostateczne wymagania pogodowe. A że zawsze lepiej wygląda to, czego akurat mieć nie można? Taki jest system ;)
      Myślałam o kolorowych włóczkach, ale właśnie robię z nich sweter.

      Usuń
    2. Babo! Szalejesz!!!!! Sweter? Toż to szalony pomysł jak o tym pomyślę... no ja z moimi umiejętnościami robienia jedynie kominów chyba bym nie pociągnęła:P

      Usuń
    3. Ja mam umiejętności, tylko moja wytrwałość kuleje. I zdecydowanie. Przerabiam sweter, który zrobiłam w ubiegłym roku. Unicestwiłam go i robię od początku. Oczywiście, że szaleję! :)

      Usuń
  7. Kudłaty naszyjnik? Dla mnie bomba! Pasuje zarówno do eleganckich stylizacji, jak i codziennych. Ale z tą zimą to chyba jeszcze za wcześnie. Ja chcę się nacieszyć jeszcze piękną jesienią (a tu deszcz). Uwielbiam szelest złotych liści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolałabym, żeby złota jesień raczyła nas słonecznym uśmiechem, ale mam wrażenie, że zima czeka tylko na odpowiedni moment, żeby rozpełznąć się po świecie.

      Usuń
    2. A u mnie na szczęście jesień w pełni. Piękne słońce, cieplutko, żyć nie umierać:)

      Usuń
    3. Ja mam teraz czasem słońce, czasem deszcz, z przewagą tego ostatniego. Ale jeszcze będzie pięknie! O ile prognoza pogody nie kłamie.

      Usuń
  8. Super Dziunią też bym chciała być :D... a pomponiasty naszyjnik jak się znudzi zawsze można przerobić za pomponiaste maskotki...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę przeciwwskazań. Super Dziunią każdy może być :D
      Prawda, zawsze znajdą się dobre zastosowania dla pomponów :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.