środa, 4 września 2013

Proste jak dębowe krzesło

Mam dębowe krzesło. Jest ciężkie, twarde i nawet John Rambo mi zazdrości. Poza tym obmyśliłam taki plan, że do końca roku dobiję do 100 postów. Dokładnie właśnie 100. Oto moje postanowienie. Albo 101.

Dzisiaj dość oszczędnie. Kolory, formy, wszystko raczej minimalistycznie i hipstersko. Mogłam zrobić coś wybitnie misternego, ale wydaje mi się, że prostsze sprawy są bardziej uniwersalne.


Kule w paski są pamiątką z wyprawy do Bolesławca, czyli ceramika i rękodzieło w najlepszym wydaniu. Cekiny pochodzą z mojej kolekcji pasmanteryjnych różności, a czarne kryształy kupiłam dawno temu, prawdopodobnie jeszcze w roku 2009.


Para pierwsza - bolesławieckie kule. Nie wiedziałam, co z nimi zrobić. Miałam świadomość, już w czasie zakupu, że skończą jako kolczyki, ale nie byłam pewna formy. Początkowo zwyczajnie zawiesiłam je jako kulki samotne, ale to trochę zbyt oczywiste. Jeśli jednak znudzi mi się ich obecna forma, mam plan związany z plecionym rzemieniem.


Para druga - czarne kryształy. Wcale nie są ze szlachetnego materiału, bo zwyczajny, banalny plastik. W każdym innym kolorze wyglądałyby tandetnie. Konstrukcja jest prosta, może nawet prostacka.


Ostatnie - cekinowe. Format trącący bazarem. Żeby jednak nie było całkiem discopolowo, postanowiłam uderzyć w hipsterstwo. Nie ma poukładanego kształtu, piramidkowej formy, regularnej kiści. Jest chaos, śmietnikowy glamour, swobodnie wijące się pasma cekinowe. Efekt hipsterskiego zmięcia materiału.



Wszystkie są w miarę lekkie, więc noszenie nie powinno sprawić problemu.

Bardzo się starałam nie robić głupich min. Doceń mój wysiłek, nie wyśmiewaj! ;)
Następnym razem będzie piosenka zastępująca fryzjerskie wynurzenia i coś, czego pewnie nikt się nie spodziewa. Uprzedzając pytania - nie, nie wyszłam za mąż.

14 komentarzy:

  1. Haneczka: Ładny make up! Kule bolesławieckie te piękne, wszystko piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na make up jest tylko jedna odpowiedź - aegyo sal. Moje ostatnie odkrycie. Kule spodobały mi się od pierwszego zobaczenia, teraz żałuję, że nie kupiłam więcej :)
      Dziękuję, Haneczko! :)

      Usuń
  2. Cekinowe najmocniej wpadły mi w oko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najbardziej lśniące i błyszczące! ;) Najbardziej lubię ich lekkość i długość.

      Usuń
  3. Jestem pełna podziwu, kolczyki profesjonalne, a kulki z Bolesławca są obłędne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Twoich dokonaniach mój profesjonalizm blado wygląda ;)
      Dzięki za tak miłe słowa! :)

      Usuń
  4. Co tam kolczyki (chociaż różowe to taki powiew odpustu, że brałabym jako królowa Kiczu), co tam kulki z Bolesławca i kryształy (bardzo na tak, żeby nie było) ostatnie 3 zdjęcia zjadają wszystko! I nie, nie wyśmiewam! Doceniam, bo 'maaaaaam tak samo jak Ty moje miasto, a w nim'. A nie przepraszam to nie ta piosenka! :D

    Bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Czyli jednak mi się udało! :)

      Usuń
  5. Wg mnie te czarne(chociaż kryształ byłby adekwatniejszy:D), bo się coraz czarniejsza robię ostatnimi czasy. A Ty mroczna i groźna, i bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj nosiłam czarne. Do złota i bieli. Rasowy wersacz, mówię pani sąsiadce! Mrok i groza wyszły przypadkowo, normalnie jestem cheerful chicken. Dziękuję za komplement! :)

      Usuń
  6. w prostocie siła! i bardzo chętnie bym zobaczyła rzeczone krzesło dębowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie bardzo mi się podobają! Sama robię w wolnych chwilach kolczyki więc pozwolę sobie się zainspirować :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.