sobota, 7 września 2013

Mrówki i koniki polne

Dawno tego nie było. Powrót do źródeł. Nic poważnego, nic zobowiązującego. Spodnie drechy w kolorze lazurowego wybrzeża w piękny dzień czerwcowy. Bluzopodobny twór z zygzakiem bez sensu. Nie wiedziałam, co namalować, więc powstało coś bez znaczenia. Pewnie całość podświadomie inspirowana jest kpopem.


 Były różne przyczyny, i nadal są, większość moich kukieł leży w szafie, każdy w swoim pudełku, przywiązany, chroniony od kurzu i innych niebezpieczeństw. Mam zamiar przykręcić kilka półek, które ułatwią mi komunikację ze wszechświatem, uporządkowanie systemu i osiągnięcie harmonii z materialnym dobytkiem. Odkryłam niedawno, że istnieją półki na skośne ściany. Myśl techniczna postąpiła słusznie. Nadzieja zakwitła w moim sercu. Muszę to przemyśleć. Póki co cieszę się z posiadanych wsporników, mam obiecane deski. Wkrętarka aż się uśmiecha.




Miałam nadzieję, że zdjęcia będą lepsze, ale the mysterious Basil St. John nie jest tak ustawny jak reszta. Gębę ma dość głupią, trudną i mało plastyczną. Top model by nie wygrał. Zazwyczaj wygląda tak samo. Następnym razem sięgnę po kogoś bardziej wizualnego. Nie mogło jednak zabraknąć prawdziwej gwiazdy. Do podziwiania na ostatnim zdjęciu.



I obiecana piosenka. W pewnym sensie już występowała wcześniej, ale nie traci przez to na jakości. Taka refleksja ostatecznia: lepiej być mrówką, czy konikiem polnym? W świetle jesiennego słońca, odpowiedź nie jest oczywista.

22 komentarze:

  1. Drechy? Ja tam widzę sexi legginsy. I niełatwą do zinterpretowania pozę na sianie... W top model to on mógłby być jurorem, akurat dałby radę, tak myślę. Zastąpiłby blondyna bo jakoś mu źle z oczu patrzy:) Twoje piosenki niszczą. U nas te tańce grupowe na teledyskach to chyba jeszcze tylko w discopolo przetwały? Tak kojarzę z Boysów:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie legginsy są odmianą drechów. A te miały być luźniejsze, facet przytył w tym swoim kartonie, czy coś... Blondyn z top model wygląda mi na wrednego, ale nie wiem, nie oglądałam nigdy polskiej edycji.
      Następnym razem dodam europejską piosenkę z grupowym tańcem, i nie będzie to discopolo. O Boysach nie wiem, bo mama zabraniała mi oglądać takich rzeczy, a później nigdy nie dociekałam, jaka była o nich prawda. :)

      Usuń
  2. Prawdziwą gwiazdę zauważyłam w ostatniej chwili, jak nadciąga:D Chłopaka na siano zaciągnęłaś - no wiesz! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten chłopak to się sianem może wypchać, manekin sztywniacki :)

      Usuń
  3. Stwirdzam z całą stanowczością, że prawdziwą Gwiazdą jest tutaj Pani (D)Żulia. W swojej skromności, obchodząc swoje włości pozostała prawie anonimowa, prawie niewidoczna stapiając się kolorystycznie w "jesiennych barwach ziemi". Ale ona wie, kim jest :D

    Graszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej Najniższa Wysokość ma włości jak wilk, terytorium 100-300 km². Nie ma szans, żeby obeszła.

      Usuń
    2. Wiedziałam, że Zamożna Jej Najniższa Wysokość, to cały jej tytuł :D.
      A że z wilkami jakoś tam spokrewniona, to i wiadomo skąd takie bogactwo natury naturalne.


      Graszka

      Usuń
    3. Głupie takie pianie nad jednym psem. Bez sensu raczej.

      K.

      Usuń
    4. Żeby poczucie humoru nie chodziło bezdrożami...Powaga majestatu krytyka przez samo K. anonimowe została obrażona ?
      Przepraszam właścicielkę bloga.

      Graszka

      Usuń
    5. Przyganiał anonim anonimowi :P

      K.

      Usuń
  4. Przyczajony jamnik (lub ukryty) jak zawsze najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że uprzedziłaś, bo mogłaby umknąć Gwiazda uwadze:) Bardzo fajne to ostatnie zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze ze wszystkich. Jamniki to najbardziej fotogeniczne zwierzaki ;)

      Usuń
  6. Gwiazda rozwaliła system. To zdjęcie wywołuje u mnie niepokój:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że śniły Ci się koszmary ;)

      Usuń
  7. Mogły być kolory bardziej wyraziste. Wydaje mi się, że słabo też skadrowane. Ale mogę się mylić.

    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, więc to prawdopodobnie nie jest pomyłka.

      k.

      Usuń
  8. Keeeeen :D Twój własny? :D :D :D
    Bluzeczka zacna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Właściwie to nie jest Ken, tylko coś w rodzaju jego tonnerowskiego odpowiednika. Jest dużo większy i ogólnie lepszy. Chociaż jak widać, słabo sprawdza się jako top model.

      Usuń
  9. A mnie ta pioseneczka ;) skojarzyła się z Apocaliptycą. Był kiedyś (?) taki wiolonczelowy kwartet, potem trio, z perkusistą nawet. Całkiem dobrą muzykę grali. Po swojemu.Myślę, że ich muzyka jako ilustracja do fotek wyżej byłaby niemal doskonałym uzupełnieniem. Dodałaby trochę życia ;) Temu modelowi.

    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczko odpadło. Temu modelu... ;)

      Pamiętam szał na Apocaliptycę! Może następnym razem pójdę w tamtą stronę. Byłoby życie, zaprawdę :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.