wtorek, 27 sierpnia 2013

What a lovely holiday, there's nothing funny left to say

Nie mam siły opowiadać. Chodziłam po górach, piłam czeskie piwo, przywiozłam zapasy do domu, malowałam ceramiczne kubeczki, widziałam zdrojowe miasteczko i Zakręt Śmierci, zwiedziłam muzeum zabawek. Warto było.

Schodzenie z gór jest trudniejsze niż wchodzenie.

Karkonosze.

Też Karkonosze.

Nie wiem, w jakim celu, ale rzuciłam się na znak.

Cała wyprawa została udokumentowana w dzienniku podróży.

Park miniatur w Kowarach.

Bolesławiec.

Muzeum zabawek w Karpaczu, cesarzowa i cesarz.
Królikuru w Bolesławcu.

Na rynku w Bolesławcu, ceramiczny festyn, a ja stylowo z Dejwidem i misiem Paddingtonem.
Pierwsze zdjęcie z wyprawy jako ostatnie w sprawozdaniu.

A w post scriptum pan z telewizji, który był brzydko ubrany (żeby się nie musiał wstydzić, zapikselowałam mu łeb) i moje włosy, które mnie zadziwiły. Normalnie nie widzę, jak wyglądają z tyłu, nie wiedziałam, że są takie długie, a poza tym, że warkocz taki masywny wychodzi. Poza tym widać moje rozjaśnione końce, co mnie ucieszyło, bo myślałam, że są niewidoczne dla postronnego widza. Podróże rozwijają, gdyby nie zdjęcia, nie miałabym pojęcia.


22 komentarze:

  1. Karkonosze, no cudownie! I Bolec z ceramiką - mam wielki sentyment, tam mieszka moja najlepsza przyjaciółka w końcu:)
    A warkocz masz na bogato, no zazdrość:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar tam wrócić w przyszłym roku :) Od ceramiki dostałam oczopląsu, a góry są świetne :)

      Usuń
  2. Ten pan z telewizji to żywy???
    A jak tam piszesz w dzienniku podróży, to wygląda, jakbyś autografy dawała :) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan z telewizji jak najbardziej żywy. O autografy nikt mnie nie prosił, raczej ja biegałam za ludźmi. Mam w dzienniku podpisy wszystkich uczestników wyprawy. A było aż 8 osób :)

      Usuń
  3. Oooo, lubię te okolice:) A spotkania pana z telewizji zazdroszczę, taka szycha, łohoho:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie każdego dnia spotyka się takiego pana z telewizji ;)

      Usuń
  4. zazdraszczam niezmiernie! podróży, nie pana z telewizora, który stoi jak manekin (pan, nie telewizor) :P
    a Pani droga nie chce zgarnąć arbuzów do ucha? bo tak się składa, że zaistniała taka możliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był bardzo profesjonalny pan z telewizji, dlatego musiał tak stać :P
      Już pędzę po arbuzy! Dzięki za informację! :)

      Usuń
  5. Jak Zakręt Śmierci, to musi być Szklarska Poręba! - moje ulubione Karkonosze!
    I potwierdzam - schodzenie z gór to męka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była Szklarska Poręba, były Jakuszyce, Szrenica i Śnieżne Kotły. Do wodospadów nie dotarłam, bo wolałam zwiedzać ceramiczną fabrykę w Bolesławcu.
      Schodzenie jest tak potworne, że w którymś momencie myślałam, że rzucę się w dół i zacznę turlać. Męczarnia!

      Usuń
  6. I ja tam byłam :) Muzeum zabawek świetne, ale chyba wolałabym targi z ceramiką, ale cóż - życie - nie było mi dane :) Warkocz cudny, w przeciwieństwie do Pana z telewizji. Faktycznie niefajnie ubrany, fe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Targi są co roku, więc jeszcze będzie okazja. Najlepsze ze wszystkiego było podglądanie całej drogi, jaką przebywa glina, żeby stać się bolesławieckim naczyniem.
      Słabo to widać, ale pan z telewizji miał jasne buty, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że telewizja to nic dobrego ;)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się, co ludzie widzą w tych górach? Ale teraz już wiem :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu osób, które je zrobiły :)

      Usuń
  9. Widzę, że wyjazd się udał:) Zgadzam się z Tobą, że schodzenie jest znacznie trudniejsze niż wchodzenie. Najbardziej podoba mi się zdjęcie Parku Miniatur, lubię takie miejsca. Jakiś czas temu byłam w Parku Miniatur w Inwałdzie i to stąd sentyment do takich miejsc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się udał i jest to głównie zasługa świetnego towarzystwa, które miałam :) Po zwiedzaniu Parku Miniatur mam wrażenie, że od tego powinniśmy zacząć. Bardzo pomogło wybrać zabytki, które później chcieliśmy zobaczyć w pełnym rozmiarze. A same miniatury - wspaniałość! Jak dobrze, że są na świecie tak pomysłowi twórcy :)

      Usuń
  10. Z jakiego miejsca Karkonoszy pochodzi pierwsze zdjęcie (a drugie w ogóle w poście)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Śnieżne Kotły, niedaleko stacji telewizyjnej. Widok w stronę Polski.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.