niedziela, 11 sierpnia 2013

Jedz, jedz i jedz

Dawno nie było niczego spożywczego, co wcale nie znaczy, że mniej jem, mniej czasu spędzam w kuchni, czy inna tragedia zawładneła moim życiem. Nic z tego. Wcinam arbuzy, miałam obmyślić jakąś dietę, więc porzuciłam kolacje, ale...
Jakiś czas temu triumfował taki jeden film z Julią Roberts. Gdybym ja pojechała w podróż dookoła świata, ograniczyłabym misję poznawczą do jedzenia. Taka jestem tandetna.
Zrobiłam nawet listę miejsc, które odwiedziłabym, żeby się najeść. Do zabawy w wylicznie dołączyło moje najbliższe otoczenie. Zasady są prostę. Julia Roberts zwiedziła trzy kraje, więc trzy jest tym ogranicznikiem. Mója lista "Jedz, jedz i jedz" to:
  1. Stany Zjednoczone, ale Luizjana. Fascynują mnie specjality kuchni kreolskiej.
  2. Korea Południowa. Nie tylko kontynentalna część, ale też sławna wyspa Jeju. Kluski, zupki, ryże, owoce.
  3. Gruzja. Nie żałowałabym sobie wina, bo to też część tradycji spożywczej.
Zachęcam Cię do stworzenia własnej listy i podzielenia się nią w komentarzu. Z uzasadnieniem, czy też bez.

Słyszałam kilka głosów marudzących, że bez mięsa się człowiek nie naje. Straszny to błąd. Obecnie mięso jem bardzo sporadycznie, w stylu ryby oraz rybopodobne frutti di waldimare. Ostanio napakowałam się na kwadratowo, że ani ręką, ani nogą, produktami całkowicie 100% bez mięsa. Chyba nawet przytyłam trochę... Można? Można. I niech to będą 4 przepisy udowadniające. Jeśli ktoś chciałby poświęcić 1 dzień na poniższy jadłospis - nie będzie chodził głodny. Na marginesie uwaga - mówi się, że 5 posiłków dziennie to dobrze porozkładane posiłki. Jeśli zjada się warzywa, czy inne rośliny, one bardzo szybko człowieka napychają i równie szybko się trawią. Dlatego bezmięsne jedzenie 5 razy dziennie sprawdza się świetnie.

Krysztallowe guacamole:
  • 1 awokado (dojrzałe!);
  • sok z połówki cytryny;
  • 2 ząbki czosnku;
  • 1 mała cebula;
  • 1 mały pomidor;
  • 1 średnia papryka czerwona;
  • przyprawy do smaku (zioła prowansalskie, pieprz, sól).
Awokado wrzucić do blendera, zalać sokiem z cytryny, wymieszać. Wrzucić resztę składników, zmielić. Doprawić do smaku. Gotowe. Z chlebem, z bułką, sucharem, łyżkami.

Krysztallowy napitek na upalny dzień:
  • 4 cytrusy (2 pomarańcze, cytryna, limonka);
  • garść mięty pieprzowej;
  • puszka mleka kokosowego;
  • 1 kwaśne jabłko;
  • 2 brzoskwinie;
  • kostki lodu dla lansu.
Cytrusy sparzyć, obrać, wrzucić do blendera. Pokroić miętę, dodać do cytrusów, pokrojone jabłko bez ogryzka i brzoskwinie bez pestek również dorzucić do reszty, zalać mlekiem kokosowym. Zmielić. Pić z dodatkiem kostek lodu lub nawet kostki zmielić z napitkiem. Płyn jest gęsty i doskonale zastępuje drugie śniadanie, czy cokolwiek innego. Można rozwodnić. W razie potrzeby słodzić miodem.

Sałatka melonowa:
  • po pół melona każdego rodzaju (ja miałam 4 - arbuz, melon miodowy, galia i jakiś hiszpański, długi, słodki melon tańczący flamenco);
  • 3 banany;
  • sok z połowy cytryny;
  • 2 łyżki miodu.
Wywalić gniazda pestkowe z melonów, obrać ze skórki, dość drobno pokroić, ale bez wygłupiania się w szatkowanie. Pokroić banany w talarki. Wszystkie owoce zalać sokiem z cytryny, miodem. Dokładnie wymieszać. Poczekać, aż w schłodzeniu puszczą soki.

Sałatka trochę zgapiona (tu jest pierwotny przepis):
  • serek feta;
  • 2 cukinie;
  • przyprawa do zapiekanek (lub zioła prowansalskie z pieprzem);
  • fasola czerwona z puszki;
  • 1 cebula nie do końca duża;
  • 3 garście różnych orzechów.
Cebulę drobno posiekać, rozgnieść lekko łyżką na dnie miski (żeby puściła soki). Cukinie obrać (jak starsza niż młodsza), pokroić w talarki, wymieszać z przyprawą, podsmażyć (na oliwie). Do cebuli dosypać pokrojoną fetę, odsączoną fasolkę, orzechy. Wszystko to urozmaicić podstudzoną cukinią. Dokładnie wymieszać. Poczekać, aż ostygnie do końca. Jeść i rosnąć.

Hipsterskie foto telefonem: 1. sałatka zgapiona; 2. napitek; 3. guacamole.

Wątek spożywczy nie kończy się tutaj. Zjadłam dzisiaj najlepszego ptysia świata i olśniło mnie. Postanowiłam pisać o przybytkach gastronomicznych. Tylko tych najlepszych i ulubionych. Chciałam kiedyś stworzyć przewodnik po Warmii i Mazurach, więc cykl uświadamiający, gdzie można zjeść coś dobrego, będzie dobrym początkiem.

4 komentarze:

  1. Brak mi fantazji jeśli o jedzenie chodzi...
    Pizza nie kręci mnie zupełnie, ale już makarony - bardzo. Idę więc śladem Julii Roberts i wybieram makaroniarskie Włochy. Ponadto kocham nabiał, szczególnie sery więc Francja i....
    I na tym skończyła mi się fantazja;)
    Jakiś kraj warzywny by mi się jeszcze przydał, ale to też by pewnie kuchnie włoska i francuska załatwiły:) W każdym razie makarony, nabiał i warzywa, to moja podstawa. Bez mięsa mogłabym spokojnie przeżyć. Przynajmniej smakowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pizza musi być nieprzeciętna, mnie kręci tylko 5 serów. Z makaronowych krajów warto dodać jeszcze coś dalekowschodniego ;) Uwielbiam patrzeć na ręczną produkcję chinskiego makaronu (klik, klik, klik!).
      Tak naprawdę, chyba w każdym kraju znajdzie się coś ciekawego do zjedzenia. Z nabiałowych muszę Ci polecić Litwę. Wspaniałe jogurtasy, wybór twarogów (fakt, że chyba łotweskie były, ale przepyszne!), różne różności, że nawet nie wiadomo, na czym oko zawiesić.

      Usuń
  2. Zgadzam się co do mięsa, nie jem od ponad pół roku i to nie z powodów ideologicznych, a raczej zdrowotnych - wreszcie skojarzyłam, że to po mięsie kiepsko się czuję. Rybka za to, owszem, pyszna i zdrowa i uzupełnia co potrzeba. Podobnież sery, pestki rozmaite, kasze nasze rodzime, czy fajne owoce (awokado - mniam!). Takoż i ja uważam, że pogląd na temat niezbędności mięsa w diecie jest jeno mitem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie czułam się kiepsko po mięsie, ale czuję się o wiele lepiej bez mięsa. I to cała moja ideologia. Dużo problemów okołozdrowotnych znika. Zauważyłam nawet, że kości mniej mi bolą.
      I masz rację - pestki, sery, owoce! Jest, co jeść! :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.