środa, 21 sierpnia 2013

Istnieje potrzeba podzielenia się z innymi...

...tym samym, co dla nas jakąś wartość stanowi, udostępnienia im tego samego. Dlaczego? Cóż nas obchodzi, że innym będzie, grubo mówiąc, przyjemnie, że inni będą się cieszyć, że inni będą się rozkoszować. Czy to nas w jakiś sposób zadowala, wzbogaca? A niechże się cieszą sami dla siebie, co nas to obchodzi. Otóż istnieje jakaś, wydaje mi się, potrzeba współwzruszenia się i potrzeba posiadania jednego wspólnego świata z innymi, i to właśnie świata, który posiada jakąś wartość.

Roman Ingarden pięknie zaczął, więc teraz muszę się już podzielić. Oto zapowiedziany tutorial kwiatkowy. Na początku muszę jednak podkreślić, że pomysł nie jest mój, gdzieś to widziałam i bezwstydnie zgapiłam. Gdybym umiała zlokalizować źródło, pewnie bym wcisnęła je gdzieś tutaj. Ale zgubiłam. Za duży ten internet, nie pamiętam.


 Potrzebna: wstążki w kolorze, filcowego arkusza w kolorze, nitki w kolorze - musi to pasować do siebie jakoś. Narzędzia: nożyczki, igła, dwie ręce.

1. Ciach, ciach, ciach, wycinamy kółko z filca. Odcinamy od kółka 5-10 minut. Z powstałego pacmana składamy stożkowaty ostrosłup.


2. Zszywamy stożek, żeby zyskał postać trwałą. To jest baza, to wymodeluje kwiatek.


3. Wstążkę przyszywamy na środku, matową stroną do góry. Następnie przekładamy na dobrą stronę i podszywamy trochę. W sumie nie musimy całego kwadratu szyć drugi raz, wystarczą trzy boki, na zgięciu już nie trzeba.


4. I teraz sprawa trudna. Zaginamy, wyginamy, podginamy i przyszywamy po zewnętrznej krawędzi. Uważamy, żeby złapać na tyle dobrze, żeby nie odgieły się nasze płatki, żeby sztywno przyszpiliły się do filcu. Za trzecim kwiatkiem już się uda. Budujemy ślimakową konstrukcję, zwijamy wstążkę, aż sięgniemy krawędzi filcu. Wtedy szyjemy najbardziej po krawędzi, jak się da. Kiedy już z satysfakcją stwierdzamy, że kwiatek gotów jest, odcinamy wstążkę, z zapasem około 1-2 cm, podszywamy zabezpieczająco na lewej stronie stożka, czyli w głębi.


Gotowe! Nic trudnego, prawda?

Mam nadzieję, że instrukcja jest w miarę jasna i kogoś zachęci do wizyty w przybytku pasmanteryjnym.

10 komentarzy:

  1. Bardzo jasna! Twoje kwiatki spodobały mi się od pierwszego wejrzenia więc bardzo dziękuję za ten opis i jestem pewna, że kiedyś doczeka się wypróbowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbowanie, bo ozdobność kwiatków jest uniwersalna :)

      Usuń
  2. Super instrukcja i wcale nie takie to trudna, w każdym razie na takie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo wykonanie nie jest trudne, wykonanie instrukcji było o wiele bardziej skomplikowane :)

      Usuń
  3. O, to nie takie trudne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej podoba mi się efekt:) Niestety, nie mam zdolności manualnych, ale instrukcja bardzo rzeczowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takim komplemencie chyba pomyślę o publikowaniu innych instrukcji :) Serdecznie dziękuję! :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.