sobota, 17 sierpnia 2013

Człowiek sam chce doprowadzić do wykrystalizowania czegoś, co jest niegotowe...

...co się tylko zaczyna, ponieważ jest jakoś przekonany, że siebie w tym potrafi utrwalić, wypowiedzieć, wyrazić, ujawnić, uzewnętrznić to, co jest ukrytym, subiektywnym przebiegiem procesów, o których nic się nie wie, które są nieukształtowane.
Ambitnie zaczęłam Romanem Ingardenem, i pewnie mogłabym przepisać całe, długie rozdziały, ale przecież nie o to chodzi. Będę wracać, będę dawkować. Nie możemy stać się za bardzo mądrzy od razu.

Morela-mortadela, kolor nad kolory, niedoceniany przeze mnie do tej pory. Oko błysnęło mi w pasmenterii, ale nie z fanatyczną chęcią posiadania, może bym się nie przejęła nawet. Pani Matka poparła jednak błysk w oku i w ten sposób 7 kłębków-motków trafiło w moje zachłanne łapy. A teraz myślę - o, człowieku, pasuje do wszystkiego. Do różu, beżu, czerwieni, zieleni... Królu złoty, najlepszy kolor świata! Lato w rozkwicie. Owocowy urok, romantyczna lekkość.

Gotowe jest już dziergadełko nr 1. Wersja kolejna zwisa jeszcze bezkształtnie z drutów nr 8. Bo chodzi mi o luźny splot, o niedbałe hipsterstwo i worowatość bez zobowiązań. Wykonałam przy pomocy wspomnianych już drutów nr 8 oraz szydełka z numerem, którego nie mogę się dopatrzeć (ale to tylko prace wykończeniowe). Drugie dziergadełko wymaga naniesienia poprawek. Zawsze coś z rękawami zrobię źle.
Przepis jest prosty, zrobiłam dwa prostokąty z miejscem na głowę każdy, cała wielka filozofia. Chodziło mi o jakiś letni ozdobny motyw.


Kolor został uchwycony najlepiej na zdjęciach pobocznych ( tym dolnym, niżej), ale musiałam też pokazać jego potencjał po zderzeniu ze światłem i cieniem. Morele w jogurcie, to jest odcień. Trochę zlało mi się z kokardką, poza tym przesadziłam, taki barok - kolczyki, kokardka, dodatkowo miałam jeszcze złote ornamenty na spódnicy... Co za człowiek...


Zaczynam właśnie czytać Prawiek i inne czasy Olgi Tokarczuk, słucham Sary Bareilles, prawdopodobnie jednak pojadę na wakacje. W lumpku znalazłam dzisiaj ładną spódnicę i coś dla Kas (muszę Ci trochę przekształcić, ale spodobanie gwarantowane!). Jest najpiękniejsza pora roku. Uwielbiam sierpniowe słońce.

12 komentarzy:

  1. Zdolna z Cibie dziewczyna!
    Świetny jest ten sweterek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Sweterek bardzo dobrze się nosi :)

      Usuń
  2. Wiesz co, szczena mi opadła do podłogi. Dziergadełko pisałaś, a tu proszę! Wiesz ile taki cuś w sklepie kosztuje?! Majątek na kilka wypraw do lumpa. A w dodatku Twój ładniejszy od tych, które widziałam i dziergany, a nie z dziurawionej bawełny, która wzbudz awe mnie poważne obawy, co do trwałości...
    Cuda,cuda, ogłaszają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę sama zrobić, żeby było, jak ja chcę. I te ceny w sklepach z nowościami - rozbój w biały dzień! Zgadzam się z Tobą, wolę wydać majątek w lumpie, przynajmniej widzę efekty tych zakupów ;)
      Dziękuję bardzo za tak miłą pochwałę. Niby nic wielkiego, prosta konstrukcja, a jednak coś w tym jest :)

      Usuń
  3. Morela-mortadela, podoba mi się to określenie na kolor hm.. łososiowy:) Wdzianko zrobiłaś świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam, że ten kolor ma nazwę! Dzięki za przypomnienie! :D

      Usuń
  4. Kolor nie mój, ale fason świetny! Do wszystkiego - oj, bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiam nad wyprawą po kolejne złote runo, tym razem w kolorze zielonym lub niebieskawym. A fason bardzo wygodny :)

      Usuń
  5. Dziwny, ale fajny. Ścieg fajny. I kolor mi się bardzo podoba, chociaż ja w taki wyglądam jak zwłoki... :( Ale grunt, że Tobie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz jestem opalona, jak na moje możliwości, więc nie ma mowy o wyglądaniu jak zwłoki. Ale Tobie faktycznie, torchę by za bardzo z włosami się zlał. Ścieg jest bardzo prosty, ale proste rzeczy zawsze najfajniejsze :)

      Usuń
  6. Pewnie w sklepie też bym ten kolor ominęła szerokim łukiem, ale w praktyce również nie raz się przekonałam, że to, co na pierwszy rzut oka nie wzbudza entuzjazmu (a czasem wywołuje nawet niechęć), przy bliższym poznaniu okazuje się genialne i nieodzowne:) Uwielbiam takie wdzianka. Aż się dziwię, że więcej takich sobie nie robię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chciałabym zobaczyć takie wdzianko w Twojej wersji :)
      Sam z siebie kolor nie jest taki genialny, ale jeśli z czymś się zestawi...

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.