czwartek, 4 lipca 2013

Lipiec

ta ławka jest częścią Wszechświata
i ja
promienie słońca rozkołysane letnim wiatrem
grupa mężczyzn na boisku
stara kobieta łamiąca gałązki lipy
małe dzieci biegające po trawniku
ich matki
czujne oczy przyklejone do jasnych dziecięcych główek
i ja na ławce będącej częścią Wszechświata
siądź pod mym liściem mówi drzewo od pięciuset lat

Lato to sezon różnego rodzaju kursów i samodoskonalenia, szczepień na choroby tropikalne (chociaż nie, chyba pół roku przed wyjazdem trzeba się szczepić). Ja postanowiłam zadbać o moje umiejęności piśmiennicze. Wykonuję różne ćwiczenia, które mają teleportować mnie na drogę właściwej ekspresji, poszerzyć moje horyzonty, nauczyć patrzenia z różnych perspektyw. W ten właśnie sposób powstał powyższy utwór.. Zaokrągliłam bardzo te pięćset lat, ale jeśli miałabym wyliczać dokładnie, całość by nie brzmiała. Ćwiczenie polegało na obserwowaniu ludzi w miejscu publicznym, skupieniu się na szczegółach. Nie jest chyba zagadką, że moim miejscem był park. Te rozkołysane promienie słońca spaliły mi pół karku i jedno ucho. Ale warto było.

Lato - ilustracja zastępcza.

Następnym razem będzie instrukcja malarska do mebli drewnianych (nareszcie!), czyli wyrywam się z traumy poremontowej i zaczynam opisywać konkretne zdarzenia. Dzisiaj nastąpi przemalowanie obiektu.
Czasami spoglądam w stronę stosu ubrań odłożonych do przerobienia i zastanawiam się, czy tegoroczne lato jeszcze mnie w nich zobaczy? Ale to nie tak, że kompletnie niczego nie robię, nie wytwarzam radości oraz nie dodaję kolorystycznych akcentów życiu. Upiekłam na przykład babki malinowe z mąki owsianej, co uważam za całkiem niezłe osiągnięcie.

4 komentarze:

  1. To bardzo ciekawe, bo robiłam wczoraj takie samo ćwiczenie stojąc na własnym balkonie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre ćwiczenie. Rozwijające :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe ćwiczenie. I świetny temat na blogowy cykl. Koniecznie napisz coś więcej o tych treningach. Dałam sobie spokój z treningiem ciała, bo zupełnie nie wychodziło mi to na zdrowie (poza pływaniem), ale trenowanie umiejętności piśmienniczych bardzo chętnie bym podjęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jedyny trening ciała to ostatnio niejedzenie mięsa. A co do cyklu blogowego - rzeczywiście dobry temat. Postaram się o tym napisać.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.