środa, 29 maja 2013

Nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół

Kapitanie Żbiku, proszę mnie uratować. Lubię malować, lubię różne rzeczy, ale wszystko ma swoje granice. Zostanę chuliganem, żeby odreagować i będę niszczyć cudze ściany w sposób drastycznie awangardowy. Po nocy i w przebraniu batmanowym.


W przerwie, mały przepis. Bo sezon grillowy w pełni, w rozkwicie, ludzie nad ogniem rozkładają różne specjality, smakołyki. A człowiek rozremontowany nie może upiec ciasta, nie może zrobić sałatki... Co może zrobić? Kupić arbuza, limonkę, kokosowe mleko (ok. szklanki, może trochę więcej), wyrwać z ogródka garść mięty.
Prędko skręcamy blender, wyciskamy sok z limonki, kroimy miętę na dość drobne kawałki, ale nie siekamy, bo to bez sensu. Wszystkie składniki wrzucamy razem do maszyny, szybko mieszamy i gotowe. Wychodzi płyn przypominający z wyglądu barszcz. Pół arbuza to ok. 2 litry ekskluzywnego napoju. Schładzamy. Włala! Bierzemy pozostałą połowę arbuza pod pachę, dzban z mieszaniną w drugą rękę i uciekamy z domu. Zapominamy o rozdrapanych ścianach.


I bonus sympatyczny - Indiana Jones i jego znajomi, czyli młody drób.


I to był taki szybki post, żeby unaocznić, że nie wyleguję się na Teneryfie i mi się nie chce. Przyznaję się do zaległości w czytaniu i komentowaniu. Aparat foto-foto czeka na naprawę, która nastąpi kiedy naprawiacz wróci z wyprawy weekendowej. Prawdopodobnie.

A tytuł ukradłam z pieśni ludowej o zabarwieniu egzystencjalnym. Zupełnie nie pasuje, ale w czaszce mi się obraca od kilku dni, nie mogłam tego tak zostawić.

9 komentarzy:

  1. Kurka wodna...kiedyś wytworzyłam posta,do którego natchnął mnie wers tekstu tej pieśni:D "Spójrz na siebe i powiedz, kim ty jeteś?" Jak ja lubię takie dramatyczne zapytania:D
    Remont - ciężka dla psychiki sprawa... Dużo o tym wiem, w budowlance robię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby to tylko remont kuchni i małe malowanie pokojowych mebli, ale wykańcza i nie chce się skończyć. Dobrze wiedzieć, że jesteś budowlana. Wiem już, kogo porwać i zamknąć w pomieszczeniu rozkopywanym następnym razem ;)
      Dramatyczne zapytania mają w sobie moc i treść. A utwory tego zespołu pieśni i tańca obfitują w takowe. Bardzo lubię.

      Usuń
    2. Nie miej wielkich nadziei, że Ci pratycznie w remoncie pomogę - ja w papieromailach siedzę jedynie:D

      Usuń
  2. Solidaryzuję się w remontowych utrapieniach. Sama sezon remontowo-porządkowy zamknęłam lewie przed paroma dniami więc rozumiem. Rozumiem doskonale!

    A pestki z arbuza wyciągasz, czy się miksują w całości? Ja mam jakiś uraz do pestek - unikam ich jadania, nawet gdy wiem, że teoretycznie są jadalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pestek nie wyciągam, wrzucam wszystko jak jest ;) Te pestki są podobno dobre na pozbycie się różnych robaków i ogólnie mają dobry wpływ na zdrowie. Miksują się i śladu po nich nie ma. Bo i arbuzy, z którymi ostatnio mam do czynienia, słabo są pestkowe. Jakaś rasa wielceowocowa.

      Usuń
  3. Skoro bycie "córką Ridża" się nie udało, to może do bycia chuliganem masz większe predyspozycje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę to sprawdzić. Może mam jakieś ukryte, chuligańskie talenty, o których nikt jeszcze nie wie? :)

      Usuń
  4. U mnie trwa sezon porządkowy :D Więc łączę się w bólu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na szczęście na horyzoncie powoli pojawia się zarys końca remontowych boleści. Mam nadzieję, że Twoje porządki też nie będą trwały za długo.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.