środa, 27 lutego 2013

Wszystko co żyje niech będzie żywe naprawdę

Nie tak miało być. Ale jest.

Miej serce, wzruszył się swoim natchnieniem poeta, i patrzaj w serce!
Mam jakiś napad, atak serca. Najpierw kolorowe, teraz ażurowe, ozdobne... Wzorek zaczerpnęłam, bo sama z siebie taka zdolna nie jestem. Zaczęłam już następne serduszka wytwarzać, będą zdobiły szal/szalik, który zostanie podarowany pewnej uroczej pani.


Złote serce! Jak u Kopciuszka. Girl, I want you to be my Cinderella... Kolejny sposób na znalezienie sobie męża! Tyle sposobów, a mąż może być tylko jeden.
Najchętniej robiłabym takie swetry cały czas.  Muszę odwiedzić pasmanterię w poszukiwaniu złotego runa i mogę masowo produkować. Im więcej serduszek, tym lepiej! Niech cały świat będzie w serduszkach!



Ze zdjęć jestem niezadowolona, a szkoda, bo sweter wyjątkowo mi się podoba. Kiedyś powtórzę akcję fotograficzną, najlepiej jak już ciepło zawita, przy sprzyjającej pogodzie. Będę go nosić do upadłego. I zrobię coś z włosami. I twarz sobie zmniejszę. Przeglądam te zdjęcia zrobione, a tam na każdym połowę zajmuje moja twarz. Opracowałam taktykę, żeby krzywymi nogami nie straszyć, a się okazało, że oczy mam krzywe. Człowieku, co za czasy... Jakaś niewypoczęta jestem, przemielona, i wychodzę na zdjęciach jak córka Frankensteina lub inne dziadostwo. A normalnie, na żywo, olśniewam urodą, każdy pada ze wzruszenia, że takie piękno po ziemi stąpa. (A może jednak z przestraszenia?)

Forma swetra z premedytacją zamierzona, dawno już chciałam taki, ale nie mogłam się zdecydować w kilku kwestiach. Jeśli chodzi o rękawy - w końcu zaszalałam. Za niemą namową Utalentowanej Producentki Sukienek (porzucając eufemizmy: pozazdrościłam, zgapiłam) rękawy są długości niepełnej. Nie byłabym sobą, gdybym nie skopała wszycia rękawów. Jest lepiej niż poprzednio, ale trochę krzywo. Jak ma się oczy krzywe... I kto normalny kryminalne seriale* ogląda, kiedy zszywa? Na "Dom nad rozlewiskiem" trzeba patrzeć! W tym miejscu puszczam krzywe perskie oko w kierunku Peneleopy, która dzierga rękawy. I obrazek okolicznościowy (namalował John William Waterhouse, zepsułam ja):


Fragment tytułowy pożyczony. Napisała Julia Hartwig, "Serce dnia".

*O kryminalnych serialach słów kilka. Ogólnie o kryminalności fikcyjnej.  Dokładniej o tajnych agentach. Sytuacja jest taka - tajny agent porzuca swoje życie, jest tajny, jest na misji. Zawsze znajdzie się jakaś jego była dziewczyna, jedyna prawdziwa miłość, która mu misję utrudni.
- Tajna misja? - zdziwi się, bo się oczywiście dowie, że agent to agent. - Wiedziałam, że coś nie tak z tą twoją praca, ale tajna misja? Na czym polega?
I już węszy, szuka, szpera, wykrywa, szerlokuje. Tajna misja, babo, jak nazwa wskazuje, jest TAJNA. Idź się czymś zajmij, a nie psujesz wszystko. I tak na zmianę - ingeruje w tajność, płacze, ingeruje w tajność, płacze, płacze, płacze, ingeruje w tajność... A później i tak się okaże, że tajny agent był na głowie opóźniony, bo ta jego jedyna prawdziwa miłość jest córką jego arcywroga. Wolałam Holmesa, głowy sobie nie zawracał wątkami romantycznymi. Całe bohaterstwo się zawsze kończy w momencie, kiedy jedyna prawdziwa miłość pojawia się na horyzoncie. Nie ma już więcej przygód, nie ma akcji jak należy, wszystko się sypie, nic nie idzie zgodnie z planem...
A ja się dziwię, że rękawy krzywo przyszywam. Można się zdenerwować? Można!  

8 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo, że mogłam się pozachwycać i pośmiać.

    P.S.A jak długo mam jeszcze dziergać rękawy, bo się trochę w czasie zagubiłam...
    A Odysa nie widać ;). "Rozlewiska" też nie.

    Penelopa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ożesz Ty kobieto!!!!!!!!! zarąbiście Ci to serce wyszło!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się z całych sił! ;) Dzięki!

      Usuń
  3. No i co ty chcesz? Dobrze wyglądasz!!!
    Ładny sweter :) I serducho też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszyłaś mnie, naprawdę :) Dziękuję!

      Usuń
  4. Zaintrygowałaś mnie tym serialem kryminalnym, bo myślałam, że znam już wszystkie;)
    Aparaty są wredne i złośliwie zawsze uwidaczniają to, co człowiek chciałby zatuszować... Mnie notoryczne podkreśla takie coś pod oczami, a przecież wiem, że na żywo to nie wygląda AŻ TAK... Sam fotograf przyznał, że aparat działa poza wszelką kontrolą;)

    Sercowy sweter wyszedł w sam raz, pasuje do Ciebie:) Z bliska włóczka wygląda bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to serial koreański, egzotycznie powszechnie nieznany. "Gaewa Neukdaeeui Sigan" znany również jako "Time Between Dog and Wolf". Skończyłam już na szczęście, może nawet recenzję napiszę, jeśli znajdę trochę czasu.
      A aparaty są złośliwe, szczególnie wobec nas, Najpiękniejszych :)
      Razem ze swetrem już się nie możemy wiosennej pogody doczekać.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.