wtorek, 19 lutego 2013

Najlepsze pierogowe ciasto

Zanim skończę kolejny sweter i kilka innych rzeczy (niektóre są już skończone, uwiecznienie fotograficzne, ale nie opisane) - znowu jedzenie.

Post sponsorowany przez Panią Matkę. Od lat szukała przepisu na doskonałe ciasto pierogowe. Okazało się, że przepis był od wieków dostępny, w zasięgu ręki, nieopodal. Wystarczyło sięgnąć po prastarą książkę o kryzysowym gotowaniu w PRLu. Odejdźcie internety, wszystkie Makłowicze. Prości ludzie odnaleźli prosty sposób.



Przepis wystarczyło dostosować do swoich możliwości, nie babrać się nożami, zagniateniem ręką. Zamiast gołego żółtka wrzucić całe jajko, na bogato. Produkcja została zmechanizowana, a w roli siły klejącej wystąpiłam ja we własnej osobie. Dociskałam widelcem, ponieważ nie potrafię robić tych wszystkich ozdobnych krawędzi.

Książka to "Książka kucharska" Zofii Zawistowskiej przy współpracy Małgorzaty Krzyżanowskiej, wydana przez wydawnictwo Watra. Żeby było bardziej szczegółowo - wyd. III, Warszawa 1983.

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Pierogi zdecydowanie są w moim obiadowym top10 :)

      Usuń
  2. Chyba zadzwonię do mojej mamy, niech mi zrobi pierogi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz w życiu robiłam pierogi sama. Nie opłaca się. Lepiej pomagać, albo tylko konsumować.

      Usuń
  3. Oj, ale mi smaka narobiłaś! Ale tak się akurat szczęśliwie składa, że za godzinkę też będę wsuwać pierogi. Wprawdzie kupne, ale smaczne jak domowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat dzisiaj mam zupę z selerem, te pierogi były ponad tydzień temu :)
      Smacznego!

      Usuń
  4. Uwielbiam ruskie! Najlepsze jest to, że w Niemczech sprzedają je w Kauflandzie :D Jakaś niemiecka firma je robi :D Lol :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruskie są najlepsze! :D Dobrze, że takie rozpowszechnione.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Jeżeli leży to w mojej mocy i kompetencji, staram się odpowiedzieć na wszystkie komentarze.
Śmiało, wytknij błąd ortograficzny, literówkę, cokolwiek. Będę dyslektycznie wdzięczna.
Pamiętaj, że nie wszystkie chwyty dozwolone. Proszę o wypowiedzi kulturalne i nie raniące oczu/uczuć osób zainteresowanych bądź trzecich.